World of Tanks – zamknięte beta testy cz. II

Ostatnim razem mieliśmy przyjemność przebrnąć przez stare radzieckie drzewko, w którym starałem się Wam przedstawić każdą linię z osobna. Dziś z kolei zajmiemy się znacznie mniej popularnym w ówczesnym czasie drzewkiem Niemiec, które przez wielu graczy było uważane za słabsze od swojego radzieckiego odpowiednika. Dlaczego tak było? Spróbujemy znaleźć odpowiedź niżej.

Drzewko niemieckie tak jak i dziś rozpoczynało się od LTraktora (LoLTraktorek był akurat bardzo popularnym pojazdem i o niebo bardziej lubianym od MS-1). To z niego mogliśmy wybrać jeden z czterech kierunków, w którym chcielibyśmy podążyć, a sam pojazd poza większą ilością modułów niczym nie różnił się od dzisiejszego lolka. My tym razem zaczniemy od prawej strony, tak jak i w poprzednim artykule na dzień dobry skupiając się na najkrótszej linii – artylerii.

Linia niemieckiej artylerii była jeszcze krótsza niż ta radzieckiej – kończyła się na 5 tierze, co oznaczało, że Hummel, który kończył tą linię walczył maksymalnie z 9 tierami. Sam pojazd różnił się od dzisiejszego nie tylko tierem, liczbą HP czy modelem (już nie wspominam o mechanice ogłuszania i mniejszych obrażeniach na strzał), ale przede wszystkim mobilnością. Stary Hummel był znacznie szybszy i bardziej zwrotny, ponadto był znacznie celniejszy. Jednak pozostałe charakterystyki jego działa nie powalały – splash praktycznie był zerowy, a obrażenia na strzał po prostu za słabe jak na przeciwników, na których trafiał. Co mieliśmy wcześniej? Świetnego Bisona, który z goldem (wtedy bardzo, bardzo rzadkim) potrafił psuć grę nawet najwyższym tierom, wycofanego już 3 tierowego SturmPanzera II (teraz 4 tier), Wespe (także na 3 tierze) i 4 tierowego Grilla, który podobnie jak Bison był naprawdę dobrą artylerią.

Linia czołgów ciężkich rozpoczynała się od starego, dobrego Panzera II, który także nie przeszedł wielkich zmian przez te 7 lat. Potem było już ciekawiej – mieliśmy Pz. III A i Pz. III, które były pojazdami nieróżniącymi się znacznie od siebie, za to znacznie odstawiającymi od radzieckich konkurentów. Pz. III był po prostu bity na głowę przez T-28 z działem F-30 (wtedy normalny czołg w drzewku na 4 tierze). Jeśli czytaliście uważnie mój poprzedni artykuł to wiecie na pewno, że KV na 5 tierze to obecny KV-2. Na 5 tierze w drzewku niemieckim gościł z kolei Panzer IV, a konkretnie Panzer IV Schmalturm. Kolejny czołg przerobiony na pojazd premium i przeniesiony tier wyżej. W takiej konfiguracji Pz. IV dzielnie rywalizował nawet z 8 tierami. Znacznie gorzej było na dziewiątkach, gdyż tam większość czołgów masakrowała go na strzał w przeciwieństwie do KV. Jednak należy pamiętać, że Panzer IV to ciągle był czołg średni.

Na 6 tierze mieliśmy VK 3601 (H), który był wyjątkowy z jednego przede wszystkim powodu. Miał do wyboru dwa dobre działa – krótką 88 i konisch. O ile tą pierwszą każdy zna o tyle ta druga była swoistą ciekawostką. Złoto było bardzo limitowane w Closed Becie (150g dziennie w Closed, 250 w Open Becie), a większość graczy zbierało je na konto premium. W czym dobre było za to działo konisch, że wspominam o złocie? Ano w tym, że było to jedyne działo na tamten czas, które na złotej amunicji (APCR) dysponowało zarówno większymi obrażeniami jak i penetracją. Gdy grano bez złota preferowaną przez graczy opcją była 88, jednak ze złotem tylko i wyłącznie konisch. 7 tierem był Tiger I, a 8 Tiger II. W obu tych przypadkach pozwolę sobie zostawić dwa filmy, w których głównym bohaterem jestem ja sprzed 5 laty, a które dobrze pokazują Tiger’y z tamtych lat. Co prawda nie miało to miejsca w Closed Becie, ale w czasach nie długo po niej.

Tiger I:

Tiger II:

Wybaczcie mi mój beznadziejny angielski, który możecie zobaczyć na czacie bitwy. Każdy z nas był kiedyś dzieckiem ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Ale wróćmy do głównego tematu artykułu – 9 tierem była VK4502 aufs. P2, czyli dzisiejsza VK4502B. Pojazd bardzo podobny do dzisiejszej wersji (tej aktualnej, po nerfie). Świetny pancerz, dobre działo, ale beznadziejna mobilność. Ustępował IS’owi-4 ze względu na to, że ten drugi po prostu miał także dobrą mobilność. Maus. Czołg, którego jedyną wadą była prędkość i pożary – 2760 HP, 200mm pancerza z przodu, 185 z boku. Wieża jeszcze mocniejsza. Czołg ten był bardzo rzadko spotykany ze względu na trudny grind, ale na samym początku był po prostu podziwiany. To pojazd, który należało szanować. Był zdecydowanie najpotężniejszą maszyną w grze, gdy trafiał na mapę, w których mógł wykorzystywać swój potencjał (umówmy się, gdy dochodziło do bitew na mapach otwartych IS’y były po prostu szybsze, a że map otwartych było w tamtych czasach więcej drzewko radzieckie jeszcze bardziej zyskiwało). Do dziś pamiętam pierwszego spotkanego Mausa w VK3601H. Zrobiłem wokół niego trzy kółka wpatrzony jak dzieciak w słodycze.

Linia medów nie była pełna – zaczynała się dopiero na 5 tierze Panzerem III/IV, który był czołgiem znacznie gorszym od jego brata Panzera IV. Była to maszyna podobna do dzisiejszej – bardzo szybka, z 75mm działem, ale praktycznie bez pancerza. Na VI tierze mieliśmy VK3001P, którego wspominam fatalnie. Zarówno na stocku jak i po wymaksowaniu. Walka z 8 tierami przy pomocy krótkiej 88? Z 9 tierami? 10’ymi? Żart. 130 penetracji to wystarczało, ale na penetrowanie 5 tieru, który zresztą penetrował i nas, bo pancerza nie mieliśmy wcale. Siódmy tier to VK3002DB tzw. niemiecki T-34. Czołg przyjemny w graniu i znowu muszę przyznać bardzo podobny do dzisiejszego pojazdu. 8 tier to nie Pantera II, a Pantera I, której topowym działem była długa 88. Łatwo się domyślić jak nielubiany pojazd to był. Ciężko było tym coś przebić, ciężko było gdzieś dojechać. W praktyce walka 1v1 z jakimkolwiek innym 8 tierem kończyła się porażką. Stąd też bardzo szybka zmiana i dodanie Pantery II do gry.

Linia niszczycieli czołgów była chyba jedną z niewielu niemieckich, która zbierała dobre opinie. Nic dziwnego, gdyż czołgi te nie uległy wielkim zmianom i po dziś dzień są naprawdę lubiane. StuG III na 5 tierze dysponował długą 75, która pozwalała mu fajnie walczyć ze wszystkimi przeciwnikami. Dobra penetracja i bardzo dobry RoF, a przy tym nieziemski kamuflaż to było to czego niszczyciele potrzebowały i to co StuG oferował. Na 6 tierze był chyba najgorszy pojazd z tej linii – JagdPanzer IV z krótką 88. O ile VK3001P była tragiczna to miała chociaż wieżę – JgPzIV miał jedynie kamuflaż. Gra tym była bardzo ciężka, a większość graczy zostawała przy dziale 75mm ze StuGa. Siódmym tierem była JagdPanthera, która nie przeszła wielkich zmian. Do wyboru mieliśmy długą 88 lub krótką 105. Miała świetny kamuflaż, świetne działo, świetne jak na tamte czasy opancerzenie (5, a nawet niektóre 6 tiery mogły mieć problemy z jej penetracją). Ferdinand z kolei był czołgiem bardzo lubianym. Dobry pancerz (200mm), jeszcze lepsze działo 128mm niż to Mausa, 1200 HP. To wystarczało na 10, a na niższych tierach robiło sieczkę.

Na dziś to tyle o niemieckim drzewku za czasów Closed Bety. Następne w kolejce jest drzewko dodane już w jej trakcie – amerykanie. Były to o tyle ciekawe pojazdy, że aktualny czołg premium T34 jak i niszczyciel 9 poziomu T30 były odpowiednio 9 i 10 tierem HT’ków, linia czołgów średnich kończyła się na T23, artyleria M41, a niszczycieli czołgów wcale nie mieli, przez co szczegółowo skupimy się na ciężkich pojazdach, które przeszły ogrom zmian. Jeśli jesteście ciekawi wypatrujcie następnej części na stronie! 😀


3 komentarze

  1. PiterW napisał(a):

    Wiesz może, jak wyglądało dokładnie drzewko niemieckie (radzieckie również) na samym początku alfy, czyli wersji 0.1? Zebrałem informacje z rosyjskich źródeł i częściowo odtworzyłem pierwsze drzewka, ale nadal mam trochę niewiadomych

  2. gordi84 napisał(a):

    sturmpanzer II jest wycofany? to jak ja na nim ostatnio Mke zrobiłem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.