Lolki dnia: Smith, Emden, Aurora, Vampire

Podrzucam Wam kilka słów stworzonych na naszym FaceBooku przez niejakiego Kupniule. Miłego czytania!

 

Dzisiaj kolejny lolek tier 2 USS Smith. Znowu niszczarka premium, ale w porównaniu do Tachibany mi daje ona 0 przyjemności z gry. Działa mają minimalny dmg nawet w inne niszczyciele. wyrzutni torped są 3 szt ale tylko po 1 rurce. Niby bardzo dobre przeładowanie (ok 9 sekund) ale…. Zasięg mniejszy niż wykrycie wiec nieźle trzeba się napracować aby coś trafić. A jeśli trafimy na t3 i w dodatku na sporo niszczycieli i krążowników to lawirujemy, strzelamy i płaczemy. Okręt ozdoba portu. Tachibaną czasem ugra się fajne wyniki, Smithem nigdy. Tako twierdzę ja, Kupniula


Tym razem znowu Tier 2 ale krążek, zapewne wszystkim znany Emden. Średnie bitwy (jak załączona) to standard na nim. Bardzo fajna podpalarka na niskich tierach. Sporo dział i duża pula hapsa pozwala na miłą zabawę. Jeśli rzuci nas na dużą ilość tier 3 to nie boli tak bardzo bo spokojnie można z nimi konkurować i ugrać trochę dmg.


Tym razem na celowniku tier 3 krążownik, słynna Aurora. Tak jak Emden na t2 tak Aurora na t3 daje dużo zabawy. Przy jej ilości dział, dmg na trafienie i szybkostrzelności, można nią dużo zdziałać. Pula życia też pozwala przyjąć dość sporo obrażeń. A i AA jakieś tam jest więc nawet jak trafimy na lotnisko t4 to mamy szansę się troszkę bronić. Jeśli rozwijacie Radzieckie krążowniki to ta mała pierdułka na pewno pomoże wam wyexpić kapitana. Nie jest to t8 ale zawsze gwiazdkę warto zbić no i gra nie będzie udręką.

Będę kontynuował opisywanie okrętów premium które mam, powoli pnąc się w górę tierów. A później przejdziemy do drzewka  Czasem będę wrzucał kilka na dzień, czasem 1 na 2 tygodnie. Wszystko zależy jak będzie u mnie z czasem w pracy a gorącu sezon się właśnie u mnie zaczyna…. /Kupniula


Kolejnym okrętem „na ruszcie” jest t3 dd-ek Vampire. Lolek bodaj kiedyś był do zdobycia i tak jakoś się przypałętał do mnie. Wielkiego ogrania nim nie mam (co widać po kapitanie) ale sam okręt ma potencjał. Jak na t3 gra się nim naprawdę przyjemnie, „Ma tę moc! Ma tę moc!”. Torped mogło by być odrobinkę więcej i zasięg kapkę większy też by nie zaszkodził ale jak się ogarnia co i jak to nie jest źle. Działa mają ładny dmg na trafienie, jest ich może nie dużo ale robią swoje. No i stosunkowo ładnie też podpalają. Ogólnie mały, fajny okręcik do zabawy

 

Autor: Kupniula

barula

Pływający batyskaf bojowy. Monotematyczny wojownik autostrad uwielbiający historię, a w szczególności mongołów. W wolnych chwilach łażący po lasach romantyk z nożem i składaną piłą. Majtek okrętowy szukający dziury w całym, a w szczególności WoWsie.

1 Response

  1. d.s pisze:

    dla mnie najlepsza premka 3 tieru to Campbeltown kilka razy wyszedłem ponad 200k do przodu, co prawda ma specyficzny rozstaw dział ale tam się gra na torpedy. Co do AURORY to dla mnie gra się nią jak swego czasu amerykańskim cl Clevelandem ta trajektoria lotu pocisku i jego prędkość powoduje że trzeba strzelacz nie salwą tylko z każdego działa osobno takim autofire i korygować miejsce w zależności od tego jak manewruje przeciwnik, okręt powoli się rozpędza co powoduje że przywalenie w wyspę może oznaczać, że już się od niej nie oddali, ma jedną gigantyczną zaletę „pociski He” wypalają wszystkie okręty w zasięgu biada jakiemuś BB co się zbliży do Aurory bo spłonie w dużej ilości pożarów, aktualnie tylko kurzy się w doku, jak wszystkie gry WG przejście powyżej 5 tieru w drzewku powoduje olanie premek t2-4 i zasadność ich posiadania.

Pozostaw odpowiedź d.s Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.