Nadchodzi magiczny czas

Krótka zajawka z polskiego kanału World of Tanks na YouTube 😉

Nadeszła już zima, a wraz z nią magiczny czas w World of Tanks.

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

17 komentarzy

  1. Polishbeer pisze:

    Pewnie rusza 6 grudnia na mikołajki

  2. KG pisze:

    Może będzie szybciej niż 15 grudnia? Chociaż Ala mówiła o przygotowaniach do świątecznej atmosfery 11-14 grudnia

  3. Bozenka pisze:

    Nie ogladalem jeszcze ale zeby magie dodawac do wota,to juz wg przegina

  4. MAGIK pisze:

    Magicznie to pociski lecą po krawędzi celownika, magicznie MM jest jeszcze gorszy na czas maratonu. Jeżeli macie to na namyśli to nie mam zastrzeżeń …

    • whis pisze:

      porównaj sobie to z mm parę lat temu, gdzie losowało kilka tierów. MM jest nienajgroszy, a narzekania nań, nudne.

      • MAGIK pisze:

        Człeku mój ty drogi mi tutaj nie chodzi o tiery jakie losuje ponieważ przy starym MM sobie radziłem na 10-tki nawet na 6 tierze … Tutaj chodzi o to jak losuje Ci do drużyny przeciwnej w TOPce samych zielonych, niebieskich i czasem może jakiś fiolet a u mnie w teamie same pomidorki i pomarańczki na top tierach, właśnie o to mi chodzi, nie o tiery ponieważ moje umiejętności są na tyle opanowane żeby radzić sobie z 9tkami na 7 tierze ale sam przeciwko samym zielonym graczom na top tierach ni ugram KAPEWU???

        • Anonim pisze:

          Skoro zawsze losuje ci do przeciwnej drużyny samych kozaków a do twojej noobów znaczy że masz pecha

        • Anonim pisze:

          Dlatego ja twierdze, ze powinni zrobic jak w lolu. Podzielic na dywizje i zrobic np dwa sezony w roku. Graly by ze dwa poziomy (czarny z czerwonym, pomarancz z zolcia, itp. itd) jak ktos jest na tyle dobry, zeby awansowac wyzej, albo na tyle slaby, ze nie jest w stanie sie utrzymac to odpowiednio awansuje/spada. Wtedy i przyjemniej by sie gralo, i lepiej by sie uczylo mechaniki gry, i motywacja by byla inna, i kwalifikacje by sie podnosilo. Badzmy szczerzy – czerwony od rywalizacji z fioletem za duzo sie nie nauczy, ale juz taki niebieski i owszem. Bylo by mniej gwaltow 15-2, za czym by szlabtez bardziejnwyrownana gra i rlwieksza rywalizaca, co tez by sie przelozylo na miodnosc gry. A z takich bitew fioletow wg jaki profit by mialo np z transmisji gdzies na streamach. a jak ktos by chcial wolna amerykanke toto random by mu zostal.

          • Anonim pisze:

            chciałbym tylko zauważyć, że bitwy w „gorszej” dywizji byłyby jednym wielkim chaosem, a w „lepszej” dywizji gigantyczną kamperiadą
            poza tym na koniec każdego sezonu, topowi gracze „gorszej” dywizji mieliby porównywalne statystyki z graczami „lepszej” dywizji, ktoś ten dmg musiałby robić, dmg „fioletów” przecież nie znika i ktoś musi go przejąć
            ta rotacja skilla sprawiłaby, że w 2 sezonie „fiolety” tłukłyby tylko graczy dużo słabszych od siebie, a średni gracze, którzy byli słabszymi w „lepszej”, masakrowaliby boty będące gorszymi w „słabszej” dywizji
            w 3 sezonie nastąpiłaby ponowna rotacja i mielibyśmy składy takie jak w 1. sezonie
            4. sezon to powtórka z 1.

            mm oparty na skillu brzmi dobrze, ale nie działa

          • Anonim pisze:

            niekoniecznie by było tak jak piszesz.
            1) chaos często mamy już teraz na randomach. i sytuacja w związku z tym jest taka, że fiolety duże wn robią na słabszych graczach. teoretycznie łatwiej jest mu nabić dmga/spota na czerwonym niż zielonym. bo zielony gracz już myśli, kombinuje, wykorzystuje swoje umiejętności i wiedzę. a czerwony wyjeżdża na yolo i do garażu, żeby w następnej bitwie zrobić to samo. kamperiada również teraz jest często w końcowej fazie bitwy. może przy samych fioletach była by od początkowych fazach bitwy, ale w końcu ktoś by musiał coś zrobić, bo bądźmy szczerzy – remis nikogo by nie urządzał. wymusiło by to stosowanie taktyki.
            2)w mojej ocenie w dywizjach by się różnice „pospłaszczały”, ze względu na to, że gracze reprezentowali by podobne umiejętności. dmg owszem przejmują gracze najlepsi w danej grupie. to właśnie ich problem jest w tym, aby progres utrzymać po awansie, a tych co spadli, żeby staty poprawić. ci spadkowicze nie koniecznie musieli by tłuc tych teoretycznie słabszych. tak jak w sporcie. nieraz beniaminek walczy o mistrza, a spadkowicz z wyższej ligi bije się w następnym sezonie o utrzymanie.
            3) można by zrobić tak, że dajmy na to 01.01.2019 r. „odcinamy” graczy i dzielimy ich na podstawie oceny osobistej na dywizje. z każdej awansuje/spada 15%. liczba graczy w poszczególnych grupach jest stała. otwarta tylko pozostaje najniższa, bo dochodzą do niej nowi gracze, resety, osoby powracające do gry, etc.. gracze, którzy nie rozegrali iluś tam wymaganych bitew również spadają bez względu na osiągnięty wynik.

          • Anonim pisze:

            4) no i jak juz pisalem zostaly bu randomy. Tam mogli by grac ze soba wszyscy. Tyle, ze ocena tam zdobyta nie liczyla by sie do oceny w dywizji, wiec nie oplacalo by sie tam grac.

    • M7Hunter pisze:

      👍👍👍👍👍

  5. Anonim pisze:

    zyski wugie w grudniu osiągną poziom 1500%

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.