World of Tanks – Czołgi adwentowe #6

Przez cały okres kalendarza adwentowego będziemy was wspierać przy wybieraniu czołgów premium. W dniu dzisiejszym dostaliśmy do ręki czołg-zabawkę, czołg który jest kopią Fury, który jest kopią E8, którego już opisywałem. W związku z tym nie będę się rozpisywał jak zawsze – w większości akapitów przytoczę swój tekst z artykułu o Fury’m, a w tych których zauważalne są różnice po prostu je pogrubię. I z góry przepraszam za tak lakoniczne potraktowanie tego materiału, ale pisać po raz kolejny o tym samym nikomu z nas by się nie chciało. Dla większości z was wystarczy jedno proste zdanie – kto nie kupił Fury, nie ma powodu by kupować Thunderbolta.


RYS HISTORYCZNY

Czołg Thunderbolt VII dowodzony przez podpułkownika Creightona Abramsa, dowódcy 37. batalionu czołgów (a potem generała i głównodowodzącego armii amerykańskiej) Pojazd był po prostu czołgiem M4A3E8 Sherman wyposażonym w dodatkowy pancerz montowany w polu.


SKĄD WZIĄĆ TEN CZOŁG?
Jest on dziś dostępny w ramach oferty z kalendarza adwentowego, o której wspominaliśmy tutaj.


MODEL CZOŁGU


PARAMETRY

Przy porównywaniu Thunderbolta wziąłem pod lupę przede wszystkim czołg z drzewka – M4A3E8 i inne pojazdy premium VI tieru z bardzo prostego względu. Z góry zakładam, że jeśli ktoś myśli o zakupieniu tego pojazdu to może też chcieć myśleć o zakupieniu innego pojazdu premium na tym poziomie. Jeśli E8 z drzewka jest podobny lub nawet lepszy od Thunderbolta to należałoby wtedy porozglądać się za darmową wersją tego pojazdu. Poza tym umieściłem tu darmowego w swoim czasie T-34-85M, którego wielu z nas w garażu posiada.

Co rzuca się w oczy?

+ Lepszy pancerz,
+ Przyzwoita liczba punktów HP (podobnie jak E8, ale i Fury czy Cromwell B),
+ Przyzwoita celność
 
 
– Jeden ze słabszych silników, a co za tym idzie słaba prędkość maksymalna (6km/h mniejsza niż E8 z drzewka),
– Słaba penetracja i słabe obrażenia i jeszcze gorszy czas ładowania od Fury czy E8,
– Bardzo słaby stosunek mocy do masy, najgorszy z nich,
– Przeciętny zarobek,
Zarobki, zarobki, zarobki. W tym wypadku też pójdę na całość. Czołg zarabia gorzej niż Fury, co jest nie lada wyczynem, pojazd ten jest nawet gorszy od Fury, co też jest nie lada wyczynem. W tym wypadku, jako że maszyn trochę na serwerze jest, to dzięki stronie vbaddict możemy podglądnąć średni zarobek na minutę Netto.
Z danych tu przedstawionych (dodajmy, że dane są zbierane bez konta premium, z ostatnich 30 dni, z 775,087 gier randomowych) wynika, że Thunderbolt VII nie mieści się nawet w 800 kredytach na minutę.

GRYWALNOŚĆ

Gra Thunderboltem VII w niczym nie odbiega od gry M4A3E8. Jest to czołg nieprzyjemny do grania, w którym naszymi głównymi zaletami jest pancerz (dodajmy, że tylko na VI tierach) i mobilność (w tym wypadku ciut gorsza od Fury’ego i E8). Warto dodać, że przy graniu tym pojazdem warto wykorzystywać miejsca, w których możemy szybko uderzyć i się wycofać, lub zaatakować przeciwnika z boku. Z powodu niskiej penetracji (128mm przebicia nie robi wrażenia) musimy polegać raczej na słabych punktach przeciwników niż na naszej amunicji.


WALKA Z M4A3E8 Thunderbolt VII

Thunderbolt VII wpuszcza wszystko. Co mu z tych 120mm pancerza, skoro w większości bitew lwia część czołgów poziomów od 6 do 8, po prostu przebije go z dowolnej odległości? Jako przeciwnicy tak naprawdę nie musimy się martwić tym czy go przebijemy, ani tym czy go trafimy. Sam pojazd jest dość duży.


PODSUMOWANIE

Słowem podsumowania… Czy warto kupić M4A3E8 Thunderbolt VII? Absolutnie nie. Rzadko kiedy, jestem aż tak przekonany do tego co piszę, ale w tym wypadku mam kilka argumentów, z którymi możecie się zgodzić lub nie.

Przede wszystkim jest to znacznie gorsza wersja premium popularnego, drzewkowego M4A3E8. Dosłownie mówiąc jedyne w czym ten czołg jest od niego lepszy to pancerz, który znika przy VIII tierach.

Po drugie przyjemność z gry – tej już nie ma. Odebrali nam RoF, odebrali nam przyjemność. Już wolałbym Furię kupić.

Po trzecie i ostatnie – rentowność. Więcej zarobię Leichtraktorem farmiąc nim kredyty, niż Thunderboltem. Naprawdę, Wargaming, litości.

By zakupić Thunderbolta trzeba mieć tylko jeden powód – chęć zbierania czołgów kolekcjonerskich. Innego powodu moim zdaniem nie ma. Zapraszam do dyskusji w komentarzach niżej, trzymajcie się!


10 komentarzy

  1. Stanisław napisał(a):

    Z drzewkowych jest najlepszy i nie gadajcie że można do niego strzelać jak się chce bez problemów bo pancerz w wielu miejscach ma 170 na tw połowę pocisków odbija wiadomo zależy to od proporcji gold a zwykły zresztą Thunderbolt zje Fury jak chce gdyby grały na zwykłych pestkach

  2. GustawPol napisał(a):

    Czołg, który mnie zaskakuje prawie w każdej bitwie. Dlaczego? Dlatego, że wyjeżdża na mnie T32 i myślę ok, to już po grze i on się ode mnie 2x odbija (wtf). Po czym w innej bitwie walczę z medem t34 (5T) i on mnie dziurawi jak chce i kiedy chce w te same miejsca co w poprzedniej biwie dingałem.
    Szczerze polecam jako zabawkę – to nie jest poważny czołg.

  3. kakade napisał(a):

    Zbierając dane statystyczne z vbaddict chociaż jedną opcję wybierajcie – zaznaczcie serwer europejski 😛
    http://www.vbaddict.net/statistics.php?tier=6&tanktype=2&nation=0&premium=0&modeid=0&team=0&battles=1&groupby=0&fieldname=credits_per_minuten&server=eu
    Zresztą skoro mowa o zarobkach to warto wspomnieć o twierdzach na których działo tak samo się sprawdzi (w każdym razie bardzo porównywalnie) jak w innych medach premium. Na twarde pojazdy i tak i tak trzeba golda ładować. Dodatkowo mamy niezły pancerz kosztem mobilności. Na twierdze Thunderbolt może być 😉

    • Sziszu napisał(a):

      Gdybym patrzył tylko na serwer europejski to niestety większość pojazdów nie ma rozegranych wystarczająco dużo bitew, wolę patrzeć na szerszy przekrój z wyłączeniem paru serwerów, ale na pewno nie tylko serwer eu.

      • kakade napisał(a):

        Niestety, ale czasami trzeba – serwer Chiński i Rosyjski to kosmos. Jeszcze w tym przypadku w miarę normalnie to wygląda, ale inne statystyki (np. WR poszczególnych czołgów) na tamtych serwerach jest nieporozumieniem.

  4. maciekmel napisał(a):

    Dokładnie Thunderbolt ma załogę z darmowym BiA, pancerz efektywny 160mm nie licząc wekspota, o którym 60-70% graczy nie ma pojęcia bo wali na autoaimie, więc na T6 i T7 nawet sporo odbija, ale tylko przodem bo z boku łyka wszystko jak pelikan.

  5. Kisiel napisał(a):

    Może jestem dziwny, ale gram Thunderboltem sporo. Wożę dużo złotych pestek, ale przy średnich uszkodzeniach na bitwę około 1600 wychodzę zawsze na plus. Traktuję go jak zabawkę, a on odwdzięcza mi się świetnymi bitwami. Dodam tylko, że mam na nim II marki, prawie III, a jestem graczem raczej przeciętnym a może nawet słabym. (1400 wn8)

  6. sisi napisał(a):

    „Czy warto kupić M4A3E8 Thunderbolt VII? Absolutnie nie.”
    „By zakupić Thunderbolta trzeba mieć tylko jeden powód – chęć zbierania czołgów kolekcjonerskich.”
    Cóż… Mam wrażenie, że autor tekstu zapomniał o jednym – w mojej ocenie istotnym – atucie tego czołgu. A mianowicie załoga z zerowym perkiem BiA, którą można przeszkolić na inny czołg.

  7. Ahmed napisał(a):

    Zarobki, zarobki… Kto na 6t myśli o zarobkach? Niskie tiery do szkolenia załogi i przy okazji trochę większy zarobek. Co prawda z medów to chyba lepiej szkolić na Ram II ale na tym się też da. Brakuje uwzględnienia tego aspektu w ocenie.

    • Sziszu napisał(a):

      Nie uwzględniłem tego z prostego powodu – parę dni temu mieliśmy w kalendarzu Furię, która w tym celu nadawała się znacznie lepiej. Co do zarobkach to też nie mogę się zgodzić, gdyż znam wielu graczy, którzy zarabiają i wykorzystują czołgi premium na twierdzę VI poziomu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.