W Obiektywie: 🇵🇱 Husarz
Opublikowano zaktualizowane screeny przedstawiające nowe pojazdy zawarte w plikach Testu Publicznego aktualizacji 2.3. W tym artykule zobaczycie VIII
Husarz.
RYS HISTORYCZNY:
Projekt niszczyciela czołgów „Husarz”. Został opracowany w 1957 roku w zakładach mechanicznych „Labędy” w Gliwicach we współpracy z polskim Ministerstwem Obrony Narodowej. Uzbrojenie i układ napędowy pojazdu miały wykorzystywać nowe technologie dostarczone ze Związku Radzieckiego.
Prace nad projektem nie wyszły poza etap planów, ponieważ zarówno ZSRR, jak i Polska skupiały się wówczas na produkcji rakiet.
OPIS Z STRONY DEWELOPERA:
Husarz to polski niszczyciel czołgów VIII poziomu. Główną cechą wyróżniającą ten pojazd jest działo o głębokim gwintowaniu, co łączy go z innymi polskimi niszczycielami czołgów. Ponadto jego w pełni obrotowa wieża stanowi przełomowe rozwiązanie, znacznie ułatwiające zadawanie ogromnych obrażeń pojedynczym strzałem. Posiada on również przyzwoity poziom ochrony pancernej.
SPECJALNA MECHANIKA: Armata z głębokim gwintowaniem
Wystrzeliwuje pociski, zadając maksymalne obrażenia w promieniu 50 m. Obrażenia zadawane przez pociski maleją wraz z odległością, przez co są one najskuteczniejsze w walce z bliska.
GALERIA:













Niech se wg w **** wsadzi to zdechła mechanikę
Nie no fajna mechanika anty prykowska
Powinien mieć tylko pociski ob, a jako ekskluzywny styl skórkę z logo harnasia. Dodatkowo specjalna mechanika – im bliżej czerwonej linii w okolicy własnej bazy się stoi tym większe obrażenia zadaje.
YeahBunny lubi to
A on to w ogole cos jeszcze gra?
Mam polskie td-ki. Grałem nimi dość długo. Mam nawet po 1 znaczku na lufie. Obecnie już nie umiem nimi grać. Mają to walnięcie z bliska, ale za to przyjmują wszystko na klatę, prawie, jak leci. Żeby to chociaż było coś blisko koło Badger’a z odbiciami… No niestety nie… Albo, żeby wychył działa na boki był lekko większy… Stoją nieużywane. Oczywiście może być to, że nie umiem nimi grać… Na chwilę obecną są n-tym wyborem do grania.
Chyba, że coś poradzicie, bo może czegoś nie wiem.
Dla mnie wychył na boki właśnie jest trochę nie do przejścia. Nie umiem tego wyczuć, a że stopnie są małe, to wiadomo… 😉