Lexa wesołe przemyślenia…

Lex

Były żołnierz, fascynat broni palnej, marynista, historyk (Barula twierdzi, że "histeryk" ;) ), rekonstruktor historyczny. W redakcji wprowadzam totalny chaos i zamieszanie (Lex, gdzie te recenzje??!!), i notorycznie wkurzam kolegów - redaktorów.

guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

9 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
netserwer

Ja czytam te pikantne kawałki na forum jak ciekawostki, taki lokalny folklor… Nic więcej. A niech sobie pisze co chce, umie pisać, a to już coś.
Jedyne co mnie dobija, to sk…owronki walące w koło do wszystkiego, co w teamie jeździ/pływa. Nie ma to jak zarobić w kuper od sojuszniczego czołgu stojącego 3 m za tobą lub garść torped definitywnie dedykowanych dla ciebie. Taki psikusik… I nawet nie ma jak oddać, bo sam będziesz taki sam, jak troll! OK, ja też raz zdjąłem jednym strzałem sojusznika, ale po prostu sam wjechał na pocisk wystrzelony ze 105-ki, albo prawie zatopiłem sojuszniczy niszczyciel, który wjechał na torpedy odpalone 30 sekund wcześniej. Ale zawsze przeprosiłem, a z rzeczonym niszczycielem do końca bitwy pływałem i kryłem jak się dało (fajna była bitewka…). Zdarza się, ale nigdy z premedytacją!
Lex, jak zawsze tylko melisa i medytacja może nas uratować. 🙂

Anonimowo

jest mod na włączenie czatu i jest miło

Konrad

W temacie takiego głupiego napar Ania w grze Wows mogę powiedzieć że z racji ostatnich eventow które trwają około 30-45dni to sam tak napar am do przodu by mieć szybko ugrane punkty na dany dzień i nie mieć kar za pasywna grę a jednocześnie w ciągu godziny wyrobić się w dwóch misjach dziennych. Gram agresywny do przodu jak mnie ściana nasteny statek tak by na grę poświęcić Max 8minut

Konrad

W rankingowjach jest inaczej tam cgram i sam wyciągam mecz ale to są sporadyczne dni wolne w weekend jak nie mam rodziny i żony na karku. Niestety event codziennie na które nie mam czasy i czasami je robię na kolanie gdy mam 15-20minut przerwy gdy mam okienko w dniu pracy i obowiązków to trudno oczekiwać że będę gral bitwę 15 min gdy ja mam na 3 bitwy te 15 minut

Anonimowo

Nie obrażaj botów ! One grają mądrzej od 70% graczy co nam czasem losuje ( dni jak MM ma Cię głęboko w d … . W przeciwnej drużynie 4 – 5 fioletów a w Twojej goście na ruskich niszczycielach torpedujący czwórkami z 9 km wroga i trafiający Ciebie ) .

robertunio

Był taki okres (około 1 rok) że grałem dużo więcej w statki niż w czołgi ale wróciłem do czołgów i tyle w temacie. 🙂

Szambo wvjebało

Ja biję się w pierś i przyznaję, że sam wylewam żółć praktycznie w co 3 bitwie w nadziei licząc na to, że odpad jeden z drugim przynajmniej to przeczyta. A może wyciągnie jakiś wniosek(?) Prawdę mówiąc wolę rozładować złość tak aniżeli na|<urwiać pięścią w biurko. Kiedyś tak nie było – można by powiedzieć.. Zmienił się matchmaking i coś poszło nie tak w doborze drużyn. A uważam tak dlatego, że obecnie widzę zdecydowanie więcej bitew, gdzie podział drużyn jest następujący: 15 napalonych pedofili vs. ministranci zaplątani w komże. Ci pierwsi robią wjazd na pełnej kvrwie (zapewne to dzień kiedy gra ich lubi i wszystko wygrywają, więc czemu by tego nie wykorzystać i najzwyczajniej nie wqierdolić się w nich jak dzik w żołędzie). A ci drudzy – no co tu dużo mówić – mija niespełna półtorej minuty bitwy, a 3-4 z nich już jest w drodze do swojego garażu. I to jest coś co mnie osobiście w|<urwia najbardziej, bo nigdy nie będę w stanie zrozumieć tego, jak można zginąć w ciągu minuty od końca odliczania. Na randomach notorycznie się to powtarza i boli mnie to, że osobniki wiedząc, że mają zły dzień, gra ich dzisiaj nie kocha (bo odpalili 3 rezerwy) nie wyciągają żadnych wniosków i dalej walą na pałę. Nie wspominając już o tym, że z mini-mapy to już chyba tylko 10% graczy korzysta.

Anonimowo

To się nazywa oficjalnie “przeniesienie eksperymentu z botami z wota na wowsa. Losuje cię że statkami widmo. Bo co? Nagle każdy zapomniał jak się gra?