W kręgu historii: Polowanie na Bismarcka

Uwaga tekst zaczerpnięty ze strony gry – redakcja nie wprowadzała żadnych zmian!


W związku z ogłoszonym niedawno wydarzeniem Polowanie na Bismarcka pragniemy przybliżyć Wam historię polowania na jeden z największych pancerników, jakie kiedykolwiek zbudowano. Dowiedzcie się więcej o historii tej potężnej bestii, zanim sami wyruszycie na łowy!

W POGONI ZA BISMARCKIEM

Cesarstwo Niemieckie było jednym z państw centralnych, które przegrały I wojnę światową. Klęska ta całkowicie przekreśliła pół wieku działań jednoczących ziemie, starania Żelaznego Kanclerza oraz wyniki licznych wojen stoczonych w pierwszej połowie XIX wieku, grzebiąc powstające imperium. Po zakończeniu wojny Cesarstwo Niemieckie przepadło. Na skutek licznych rewolucji Niemcy odrodziły się jako Republika Weimarska. Państwo utraciło wszystkie kolonie i około 10% własnych ziem, które rozdzielono pomiędzy zwycięskie państwa. Na mocy traktatu wersalskiego wojska ententy okupowały Nadrenię, dawne terytorium niemieckie, przez ponad dziesięć lat. Niemieckie wojsko podlegało licznym ograniczeniom. Wojna i liczne rewolucje, a także reparacje wojenne dla zwycięskich państw doprowadziły gospodarkę kraju do ruiny.

Ostatni etap budowy Bismarcka na nabrzeżu w Hamburgu

Jednak Niemcy w dalszym ciągu były największym obok ZSRR krajem w Europie kontynentalnej, a jego ludność była wysoce wykwalifikowana i pracowita. Kraj dysponował również najlepszym systemem kształcenia na świecie – niemiecki uchodził wówczas za międzynarodowy język nauki. Postanowienia traktatu wersalskiego były postrzegane przez niektórych za bezzasadne i niesprawiedliwe. Wielu uważało je za krępujące pęta. Po porażce w I wojnie światowej wielu Niemców chciało pomścić poległych w wojnie bliskich i przywrócić krajowi dawną potęgę. W historii można znaleźć wiele przykładów pokazujących, jak ogromne znaczenie odgrywa mocna marynarka.

W tamtych czasach panowało powszechne przekonanie, że potęgą marynarki są pancerniki: ogromne okręty o omalże niezniszczalnym pancerzu i działach, które niszczą wszystko na swojej drodze. Wiele krajów marzyło o budowie tych potężnych okrętów, ale ich produkcja była zbyt kosztowna. Sytuacja ta uległa zmianie, gdy do władzy doszła Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników. W dniu 18 marca 1935 roku Niemcy oficjalnie odrzuciły warunki traktatu wersalskiego. Latem 1935 roku rozpoczęto budowę pierwszych pancerników: Scharnhorst i Gneisenau.

Okręty cechowały się przeciętnym tonażem i stosunkowo słabym uzbrojeniem, ale mimo wszystko były to pancerniki, choć niektórzy specjaliści klasyfikowali je również jako krążowniki liniowe. Tuż po rozpoczęciu budowy zawarto anglo-niemieckie porozumienie morskie, które drastycznie zmniejszyło ograniczenia dotyczące rozwoju niemieckiej marynarki. Teraz tonaż niemieckich sił morskich, z wyłączeniem okrętów podwodnych, nie mógł przekraczać 35% brytyjskich sił morskich w każdej klasie okrętów. W przeciwieństwie do pierwotnych ograniczeń to postanowienie pozwalało Niemcom na budowę własnej floty (przekroczenie tego progu było mało prawdopodobne ze względów ekonomicznych).

W dniu 1 lipca 1936 r. w przystani firmy Blohm & Voss w Hamburgu rozpoczęto budowę jednego z największych pancerników na świecie. Nadano mu nazwę Bismarck na cześć Żelaznego Kanclerza, który zjednoczył Niemcy. Po czterech miesiącach w Kilonii ruszyła budowa siostrzanego okrętu Tirpitz.

Charakterystyki pancernika robiły wrażenie: potężny pancerz, cztery wieże głównej artylerii, każda z dwoma działami kalibru 380 mm, prędkość 30 węzłów, całkowita długość 251 metrów, trzy turbiny parowe o łącznej mocy 150 000 koni mechanicznych oraz 2200 członków załogi. W momencie wodowania był to najpotężniejszy pancernik na świecie. Później prześcignęły go japońskie pancerniki typu Yamato i amerykańskie pancerniki typu Iowa.

Wodowanie Bismarcka odbyło się w lutym 1939 roku. Podczas oficjalnej ceremonii z udziałem Adolfa Hitlera okręt ochrzciła Dorothea Sibylle Katharina Von Loewenfeld, urodzona jako Gräfin von Bismarck-Schönhausen, wnuczka słynnego kanclerza Ottona von Bismarcka. Pancernik wszedł do służby w sierpniu 1940 roku. Dowodzenie nad nim objął kapitan Ernst Lindemann. Latem 1941 roku Bismarck był gotowy do walki.

Zdjęcie Bismarcka (prawy górny róg) zakotwiczonego w Bergen

Należy zaznaczyć, że pomimo dostępu do dwóch najpotężniejszych pancerników na otwartych wodach niemiecka flota nie miała szans z brytyjską, która składała się z piętnastu pancerników i krążowników liniowych. Dowódca niemieckiej marynarki, wielki admirał Erich Raeder, był tego świadomy i stale przypominał Hitlerowi o znaczeniu strategicznym jednostek morskich, a także słabych stronach ich własnej floty. W starciu z Wielką Brytanią niemiecka flota mogła stosować jedynie działania rajdowe, które sprawdziły się w poprzedniej wojnie. Głównym celem niemieckiej marynarki nie było zdominowanie wód, niemożliwe z uwagi na znaczną przewagę liczebną Brytyjczyków, lecz zakłócenie dostaw zaopatrzenia do Wielkiej Brytanii. Pierwszą misją bojową Bismarcka były działania rajdowe skierowane przeciwko okrętom eskortowym na Atlantyku. Okręt musiał za wszelką cenę unikać bezpośrednich starć z potężnymi pancernikami przeciwnika.

Bismarck, 1940

Prawdopodobieństwo takiego starcia było jednak bardzo wysokie, dlatego początkowo, na potrzeby misji, planowano wysłać konwój okrętów. Teoretycznie Bismarcka miały eskortować prawie wszystkie krążowniki liniowe Niemców: Scharnhorst, Gneisenau i Tirpitz. Jednak Tirpitz przechodził próby na morzu i nie był gotowy do walki. Gneisenau poniósł znaczne uszkodzenia w brytyjskich atakach powietrznych i wymagał gruntownej naprawy. Również Scharnhorst został skierowany do suchego doku w celu naprawy silników. Po pewnych zmianach wyznaczono ostateczną datę misji. Operacji nadano nazwę „Rheinübung” (Ćwiczenia na Renie).

W dniu 18 maja 1941 roku Bismarck pod dowództwem admirała Günthera Lütjensa wyruszył z Gotenhafen (Gdyni) w eskorcie ciężkiego krążownika Prinz Eugen. Następnego dnia w pobliżu Rugii do konwoju dołączyły okręty eskortowe Z-23, Z-10 i Z-16.

Gdy popatrzy się na mapę Atlantyku Północnego, widać, że położenie geograficzne Niemiec nie sprzyja morskim operacjom. Bezpośredni szlak prowadził przez kanał La Manche. Jednak podczas próby przedostania się przez kanał większe okręty zostałyby wykryte i zaatakowane wszystkimi siłami Królewskiej Marynarki. Bardziej obiecująco wyglądała Zatoka Biskajska, którą po kapitulacji Francji okupowały wojska niemieckie, jednak była ona zbyt oddalona. Bismarck ruszył wzdłuż wybrzeża Norwegii, a następnie na północ, wzdłuż Islandii.

Po przejściu przez Cieśninę Duńską, między Islandią a Grenlandią (poza zasięgiem sił powietrznych aliantów) okręty miały wyjść na Atlantyk Północny i podjąć próbę przechwycenia okrętów z zaopatrzeniem. Konwój zmierzał do Zatoki Biskajskiej we Francji, gdzie Scharnhorst i Gneisenau miały dołączyć do Bismarcka w porcie Brest. Kolejny atak planowano przeprowadzić z udziałem wszystkich okrętów.

W dniu 20 maja eskadra przepłynęła przez cieśninę Kattegat, ale około godziny 13:00 okręty zostały wykryte przez szwedzki lotniskowiec Gotland. Gotland wysłał raport do dowództwa w Sztokholmie, które poinformowało brytyjskich dyplomatów. Wieczorem wiadomość o niemieckim konwoju w Kattegat dotarła do Londynu. Jednak Bismarck przechwycił komunikat Gotlandu, zaś admirał Lütjens powiadomił o niej niemieckie dowództwo. Admirał Lütjens uchodził za wykwalifikowanego i uzdolnionego dowódcę morskiego, choć miał dość staromodne nastawienie – nie przepadał za ciszą radiową w trakcie misji bojowych.

Gdy o zachodzie słońca eskadra opuściła cieśninę w pobliżu Kristiansandu, niemieckie okręty spostrzegł norweski partyzant Viggo Axelsen, który przekazał cenną informację siłom brytyjskim. Pozycja eskadry została ujawniona. 21 maja brytyjski samolot zrobił zdjęcie zwiadowcze potężnych okrętów zakotwiczonych w porcie Bergen. Analiza zdjęć potwierdziła, że należą one do Niemców. Krążowniki Norfolk i Suffolk otrzymały rozkaz patrolowania Cieśniny Duńskiej, zaś krążownik liniowy Hood, pancernik Prince of Wales oraz sześć kontrtorpedowców wysłano do Islandii.

Tego samego wieczoru niemiecka eskadra oddzieliła się od okrętów zaopatrzeniowych i wyruszyła z Bergen. Choć podczas postoju zbiornikowiec Vollin uzupełnił paliwo okrętu Prinz Eugen, to z nieznanych przyczyn Bismarck opuścił port z niepełnymi zbiornikami. Wiele historyków sądzi, że admirał Lütjens popełnił błąd, odmawiając uzupełnienia zapasu paliwa w swoim okręcie. Rano 22 maja ostatnie niszczyciele opuściły eskadrę.

Krążownik ciężki Suffolk

Mapa pokazująca kurs Bismarcka oraz podążających za nim okrętów

Gdy okręty Hood i Prince of Wales zaatakowały Bismarcka, Hood zatonął, a Prince of Wales został sam. Okręt został trafiony siedem razy i musiał użyć zasłony dymnej, aby dokonać szybkiego odwrotu. Admirał Lütjens zdecydował nie gonić Prince of Wales. Niemiecka eskadra miała okazję zniszczyć kolejny brytyjski pancernik, co byłoby nie lada osiągnięciem. Pozostanie w Cieśninie Duńskiej narażało jednak niemieckie jednostki na starcie z pozostałymi okrętami brytyjskimi. Ryzyko było zbyt duże, szczególnie zważywszy, że Bismarck poniósł uszkodzenia, a najbliższa baza niemiecka była zbyt oddalona. Bismarck został trafiony trzykrotnie, a jego prędkość spadła do 28 węzłów. Co gorsza, okręt tracił paliwo i był zalewany. Po rozważeniu sytuacji admirał Lütjens postanowił udać się do Saint-Nazaire w celu przeprowadzenia napraw.

Bismarck strzelający do okrętu Hood, zdjęcie wykonane z pokładu Prinz Eugen

Pancerniki Norfolk i Suffolk ruszyły za Bismarckiem. Później do pogoni dołączył Prince of Wales. Z zachodu nadeszły główne siły marynarki brytyjskiej pod dowództwem Johna Toveya: pancernik King George V, lotniskowiec Victorious, krążowniki eskortowe oraz sześć niszczycieli. Ze strony Gibraltaru nadciągały lotniskowiec Ark Royal, krążownik liniowy Renown i krążownik Sheffield. W sumie w pogoni uczestniczyło osiem pancerników i krążowników liniowych, dwa lotniskowce, czternaście krążowników oraz dwadzieścia siedem niszczycieli.

O godz. 23:27 dwupłatowe torpedowce Swordfish z lotniskowca Victorious zaatakowały Bismarcka, który został sam (Prinz Eugen wymknął się w trakcie starcia z okrętami Wake-Walkera), i trafiły go torpedą, powodując niewielkie uszkodzenia. 25 maja o godzinie 3:10 Bismarck zmienił kurs i zgubił prześladowców dzięki pogorszonym warunkom pogodowym. Jednak o 7:00 i 9:00 Lütjens wysłał dwa radiogramy, które pozwoliły brytyjskim okrętom wykryć położenie Bismarcka. W dniu 26 maja o 10:30 samolot Catalina namierzył pancernika. Przez ponad 24 godziny Bismarck szedł w kierunku Francji ze zmienną prędkością, usiłując po drodze naprawić uszkodzenia. W momencie jego wykrycia Bismarckowi zostało około 700 mil i 35 godzin do Saint-Nazaire.

Samolot torpedowy Swordfish I z 820 Eskadry nad lotniskowcem Ark Royal

Samoloty Swordfish wznowiły atak na pancernik dopiero o 20:47. Bismarck został trafiony dwoma torpedami, z których jedna zablokowała płetwę sterową okrętu. Załoga straciła panowanie nad pancernikiem. Przez pół nocy zespół naprawczy usiłował naprawić ster, ale bezowocnie. Lütjens wysłał ostatni telegram: „Utraciliśmy panowanie nad okrętem; będziemy walczyć do ostatniego pocisku”. O 21:15 dowództwo Kriegsmarine wydało rozkaz: wszystkie okręty podwodne uzbrojone w torpedy miały rozwinąć maksymalną prędkość i obrać kurs na położenie Bismarcka w kwadracie BE-29.

Potężne okręty aliantów przygotowywały się do ostatniej bitwy. Od późnego wieczoru do świtu brytyjskie niszczyciele nieustannie atakowały uszkodzony pancernik, jednak bez skutku.

W dniu 27 maja o 8:47 ogień otworzyły pancerniki. O 10:39 Bismarcka rozdarły wystrzelone z bliska torpedy. Pancernik nie miał wówczas żadnych sprawnych dział, aby odpowiedzieć ogniem. O 10:39 Bismarck wywrócił się i zaczął powoli tonąć. Nie mając wyboru, załoga otworzyła grodzie wodoszczelne. Bismarck zatonął z podniesioną banderą. Brytyjczycy uratowali około 116 członków załogi, ale wśród ocalałych nie było ani Lütjensa, ani Lindemanna.

Zdjęcie tonącego pancernika zrobione z krążownika Dorsetshire

Historia Bismarcka jest pełna zbiegów okoliczności, wypadków, błędów i szczęśliwych trafów. Przykładowo: wieczorem 26 maja pierwsza fala samolotów torpedowych przez przypadek zaatakowała brytyjski pancernik Sheffield zamiast Bismarcka. Na szczęście Sheffield wyszedł z tego cało, a jedenaście wystrzelonych torped nie wyrządziło żadnych szkód. Kilka godzin wcześniej pancerniki Ark Royal i Renown przeszły obok okrętu podwodnego U-556, który był w idealnej pozycji do ataku torpedowego. Niestety nie miał już żadnych torped.

Ocalali członkowie załogi Bismarcka wchodzą na pokład brytyjskiego krążownika Dorsetshire.

Hitler był zawiedziony tragicznym rezultatem pierwszej misji największego pancernika Niemiec. Była to druga poważna klęska niemieckiej floty po utracie krążownika Admiral Graf Spee, który należał do unikalnej klasy „pancerników kieszonkowych”. W grudniu 1939 roku załoga okrętu zakotwiczyła i zniszczyła go przy porcie Montevideo; trudno jednak porównywać los Bismarcka z innymi okrętami. Na długi czas wstrzymano wszelkie operacje z udziałem okrętów nadwodnych. Kontynuowano je tylko na północy, z niewielkim powodzeniem. Hitlera ogarnął strach przed utratą drogich okrętów, który później całkowicie nim zawładnął. Podczas wojny obawa ta doprowadziła do słynnego rozkazu, aby nie stosować potężnych pancerników w misjach bojowych.

W 2002 roku nakręcono film dokumentalny pt. Ekspedycja: Bismarck w reżyserii Jamesa Camerona. Ekipa filmowa wykorzystała małe i zwinne pojazdy podwodne Mir startujące ze statku badawczego Akademik Mstisław Kełdysz.

Obraz Kena Marschalla przedstawiający eksplorację wraku Bismarcka

Przygotujcie się do legendarnego polowania na Bismarcka!

worldofwarships.eu

barula

Pływający batyskaf bojowy. Monotematyczny wojownik autostrad uwielbiający historię, a w szczególności mongołów. W wolnych chwilach łażący po lasach romantyk z nożem i składaną piłą. Majtek okrętowy szukający dziury w całym, a w szczególności WoWsie.

guest
4 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
JasioF

pełno błędów:
‘szwedzki lotniskowiec Gotland’ – Szwedzi nie mieli lotniskowców
Pancerniki Norfolk i Suffolk ruszyły za Bismarckiem’ – to były tylko krążowniki
i tak dalej…

robert

Zgadza się, autor tekstu nie jest specjalistą w dziedzinie wojennomorskiej, to od razu widać. Choćby czy Bismarck w ogóle potrzebował takich “eskortowców” jak Tirpitz czy oba pancerniki “D” i “E”…

Zdzisiu