World of Tanks na przestrzeni lat

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

22 komentarze

  1. Batmobil pisze:

    Turbo kiełbasa masz 100% racji ! Ja bym tylko dorzucił idiotyzm E-25 ,niszczyciel szybszy od wielu czołgów.A samym artkule brakuje wzmianki o Hellcat,jak zaczynałem to wszyscy się go bali.Pozdrawiam i życzę sukcesów w grze !

  2. Solonaryba pisze:

    Rok 2012 Patch 0.8.1
    Amunicja premium za srebro.
    Początek końca wot.

  3. Anonim pisze:

    Kiedyś to było kurła!
    Arty które często one shotowały zero op premek tylko cisza spokój i bugi!

  4. Anonim pisze:

    Gracze są traktowani ja bankomaty jak płacisz zagrasz nie płacisz przegrasz

  5. bloodybucket pisze:

    W wersji beta IS-7 był postrachem i można go było wyekspić w momencie jak WG przez cały tydzień w ramach rekompensaty za niedostępność serwerów dało x5 PD – niestety krótko po tym doszło do resetu kont. Jak weszły T-54 to 7 i Maus już nie miały lekkiego życia – sfora tych medów dopadała do grdyki i kończyła go w mgnieniu oka.

  6. veins pisze:

    Włoskie drzewko w większości jest OP. Polskie zrobili byle jak i niczym się nie wyróżnia, ot słabsze wersję ruskich tanków. W sumie, to tak było, w historii itd. Niby są to jakieś autorskie projekty Polaków, ale cóż, nie mogły one być zbyt ambitne względem swoim kamratów z sowieckiego sajuza 😉
    Co do MM, to od czasu wprowadzenia 3/5/7 70-80% spędzam „na dole” będąc czymś mięsem armatnim… Jeżeli ja cały czas jestem na dole, to kto jest na górze? Dziwne. Praktycznie wszyscy moi znajomi mają tak samo…
    W większości przypadków VXM pokazuje mi 30-40% szansy na wygraną, w teamie sporo „botów”, a druga strona miażdży nas niemiłosiernie. Statystyki lecą na łeb, na szyję…
    Niektórzy mówią, że muszę popracować nad umiejętnościami, ale co to ma do rzeczy w momencie jak zaczynam nową linię, kupuję nowy czołg, stock wieża, działo itd… Rzuca mnie 2 tiery wyżej, gdzie każdy mnie przebija, a ja nawet z golda mogę co najwyżej komuś gąskę ściągnąć… Logiczne.
    Znajomy robi lajty, nie zalicza mu spotów, ewentualnie połowę wartości DMG , jakie zadajemy po jego spotach.
    Niedługo po wprowadzeniu tego systemu MM miałem rok przerwy, ostatnio wróciłem i zaczynam sobie przypominać dlaczego przestałem grać. Coraz więcej w tym frustracji , niż przyjemności.
    To jest gra, z założenia powinna sprawiać przyjemność.
    Jedyna różnica ostatnio jest taka, że kupiłem Skorpiona G i praktycznie tylko nim gram… Chociaż i jemu zdarzy się nie przebić jakiegoś lajta w tył, lub bok goldem z peną 311 😁🤫

  7. bot pisze:

    No ludziska ostatnio pod postem jako wg wprowadza w przedsprzedazy naszą ósemke z huzarem był ktos kto napisał co mu sie niepodoba to rykoszet to zaraz usunoł XD
    rykoszet by proWG
    Ja juz nie grywam od momentu wprowadzenia 357 w MM’ sobaczyłem pograłem i vieni vidi vici czy jakos tam było fanie pamietam bete i pusą otchłań czeni w garażu… ach co to za czasy były XD

  8. Marco pisze:

    Gra jest super ale gra sie coraz gorzej.Nie dziwie sie ze nowi gracze zagraja kilka bitewek i uciekaja poniewaz mm powoduje ze ze albo dostana z czolgu 2 tiery wyzej i ida do garazu lbo leci na nich kupa lajna z trzech babokow.Mysle ze gdybym teraz zaczynal grac tez bym sie zniechecil.

  9. Miłosz pisze:

    Ja pamiętam aż do czołgów Czechosłowackich

  10. Anonim pisze:

    Zrób nową serię historia World of Tanks każdy patch każdy rok do dzisiaj :). Myślę że to fajny pomysł i przyjemnie by mi się czytało o grze w którą gram.

  11. Zygmunt Frojd pisze:

    Do 2014 było całkiem całkiem. A potem dostaliśmy World of Bots. Więcej jest teraz komputerowych graczy niż ludzkich, a więc grywalność spadła drastycznie. O innych błędach WG już mi się nawet nie chce wspominać.

  12. nickname pisze:

    Już od ośmiu lat zamiast sprecyzowanej mechaniki zadawania obrażeń i penetracji, pewien Ukrainiec rzuca kostką i wydaje osąd, czy twój strzał zada 75% obrażeń, czy może jednak w ogóle nie przebije pancerza <3
    A jak daleko sięgam pamięcią? 2012, ale ważniejszy był dla mnie rok 2016 – po raz ostatni dokonałem zakupu w sklepie premium 😀

  13. brudny12 pisze:

    Prawda, sam w tamtym czasie mając niskie tiery ( czyt. nie miałem dobrych załóg, w tym perka „żarówki”) po takiej ścince od razu cofałem za jakąś osłonę. Więc w tej teorii spiskowej jest ziarnko prawdy.

  14. colraginis pisze:

    Fajny artykuł. Niezależnie od naszego narzekania na grę pokazuje jedną rzecz. Widać ilość pracy jaką wlożył WG w rozwój. Dlatego akceptuję usilnie wyciąganie mamony z kieszeni graczy. Byłem (konto założone w 2012), jestem i pewnie pozostanę fanem tej gry. Pozdrawiam Wszystkich.

    • Anonim pisze:

      Może to tylko kwestia podejścia, ale wg mnie gra z czasem po prostu się spłyciła i stała prostsza dla mniej ogarniętych graczy, a tym samym bardziej nieprzyjazna graczom, która zgłębiła wszelkie niuanse produkcji. Rozgrywka przez to też dla mnie stała się mniej satysfakcjonująca. Swoje momenty jeszcze ma i chyba tylko to mnie jeszcze trzyma i zachęca do gry. Choć mam złe przeczucie, że gra za jakiś czas jeszcze bardziej się spłyci, by jeszcze bardziej zachęcić graczy do płacenia. Już teraz ma miejsce ostra polityka ekonomiczna… która weszła wraz z nowym MM. I właśnie wg mnie nowy MM jest mniej przyjazny niż ten stary. A stary MM trzeba było naprawić, bo przeczył założeniu WG dotyczącego spłycania poziomu rozgrywki.

  15. DGN pisze:

    Latem 2013 roku wraz z patchem 0.8.6 wprowadzono nowy „lepszy” system RNG, który całkowicie zatracił resztki prawdziwej losowości. Wraz z tym patchem pojawiły się niespotykane wcześniej micro lagi.
    Według „spiskowców” były one wynikiem tego, że serwery nie wyrabiały z obliczeniami „ustawek” spota, celności strzałów, zadanych i czy w ogóle obrażeń, itd.
    (Wtedy po micro lagu było wiadomo (zanim zapaliła się „żarówka”), że już zostałeś wyspotowany i dostaniesz plombę, albo sam kogoś za momencik zobaczysz i RNG już oblicza szanse na to, czy go trafisz i ewentualnie za ile.)

    Bez względu na jakość łącza internetowego gracza, lagi wówczas stały się utrapieniem. Technicznie rzecz biorąc były to lagi po stronie serwera, który nie nadążał obliczać „ustawek” i potrzebne dane nie docierały do oczekującego na nie klienta gry, który wówczas nie wiedząc jak zareagować i co wyświetlić, po prostu się „przymrażał” na króciusie chwile.

    Tak to wtedy WG dynamicznie, kreatywnie, w młodym zespole wsiadło do kolejki górskiej (rollercoaster) w wesołym miasteczku zwanym WoT, żeby pokazać światu nową opatentowaną „jakość” Krzywej Gaussa, (zwanej Dzwonem Gaussa*). Jakość zgodną z wykresem ale całkowicie sztucznie wygenerowaną i pożądaną przez KSIĘGOWYCH. Kolejka pędzi na złamanie karku w kierunku przepaści.

    Lubię tę grę, i nadal gram, ale spadek liczby graczy na wszystkich serwerach WoT na świecie mówi sam za siebie.

    *Dzwon Gaussa” by WG: https://cdn.quizai.com/287374a2-4cf2-4701-98e7-082943c8e0f8/85664c65-628b-479e-8b7b-c0d12a2116e2_750x469.png

    • Anonim pisze:

      Spada ilość graczy, bo WG na siłę próbuje zachęcić nowych, a nie zatrzymać starych i lojalnych graczy. A nowi często zagrają kilka, kilkadziesiąt bitew i odinstalują grę. Odpływ nadal będzie miał miejsce, ale jeszcze nie ma co też straszyć, bo z 5 lat powinna jeszcze posiadać wystarczającą bazę graczy. WG pewnie liczy, że wprowadzenie polskiej gałęzi zwiększy ilość graczy, czy na powrót tych co przestali xxx lat temu. Ja jednak wątpię. Ta gra nie jest już tą samą grą co kiedyś. Niestety. Jeśli chodzi o mnie WoT najlepszy był przed wprowadzeniem patcha, który zmieniał widełki losowań MM’a i rozciągnięcie gałęzi czołgów lekkich do X tieru.

      • DGN pisze:

        Ilość graczy spada, bo są traktowani jak pies tresowany w najgłupszy możliwy sposób.
        Opatentowany przez WG Match Maker, i RNG sprawiają, że gracz czuję się jak ogłupiony pies.
        Jak?
        Ano spróbuj nauczyć psa aportowania, gdy go w trakcie szkolenia oszukujesz. Np. rzucasz mu piłkę, on po nią biegnie, przynosi i dostaje nagrodę, przysmak. Kolejny raz rzucasz piłkę, on przynosi, a Ty go kijem przez dupę.
        Kolejny raz robisz zamach ale piłki nie rzucasz, pies biegnie, wraca, i dostaje nagrodę. Powtarzasz manewr z markowanym rzutem, pies znowu biegnie, ale po powrocie dostaje kijem po *****.
        I tak cały czas różne wariacje tych chorych zachowań. Tak działa MM & RNG według WG.
        W pewnym momencie pies albo ucieknie albo zagryzie swojego pana.
        Gracze traktowani jak ten pies (a tak ich traktuje WG) nie mają się szans czegokolwiek nauczyć. Fiolety biorą się stąd, że nauczyli się w pierwszej kolejności wygrywać z treserem, a dopiero później z przynosić piłkę, czyli wygrywać z przeciwnikami w drugiej drużynie.

      • aplle44 pisze:

        Zgadzam się z Tobą w 100% ale dodałbym zmuszanie do gry z goldem przez wprowadzanie kolejnych drzewek, z których nie ma co ukrywać większość jest po prostu OP

  16. Turbo kiełbasa pisze:

    Podsumowując od 2015 roku zaczął się robić ściek. W 2016 bitwy zaczęły się robić jednostronne i tak zostało do dziś. Zmiany map które w większości były zbalansowane zostały stworzone tak , że strach wyjechać gdziekolwiek czołgiem bo dostajesz ze wszystkich stron. Zmiana mm w taki sposób że większość bitew jest rozgrywana na wyższych tierach. Obecne granie 8 tierem na topie jest rzadkością i lepiej po prostu zagrać druzynki albo twierdzę bo obecne granie randomow przy tej dynamice i graniu z mocniejszymi czołgami mija się z celem. Wprowadzanie ogłuszenia uważam za jeden z najdebilniejszych pomysłów. 3 artylerie na prochorowce czy malinowce uniemożliwiają normalna grę. Sami arciarze w większości nie czują satysfakcji strzelania działami powyżej 200 mm za 300 DMG. Wieczne faworyzowanie czołgów mobilnych m.in czołgi ciężkie pokroju wz czy medy radzieckie. Kosmiczna penetracja Medów na goldzie której nie potrafię zrozumieć uniemożliwia poleganiu na pancerzu superciężkim czołgom. Moim zdaniem taki czolg łatwo objechać i nie potrzeba na to penetracji pokroju 340 mm. Jeszcze mógłbym się rozpisać o innych rzeczach które mi się nie podobają ale jest tego za dużo.

  17. Anonim pisze:

    Fajnie by było jak byś zrobił nową serie rykoszet info. Żeby szczegółowo opisać każdy rok gry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.