Turniej WoT7: Dołącz do największego turnieju 7 na 7, wygraj 2000 EUR

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

14 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zajebiscie

nie zamierzam juz w zadnych klanowych rywalizacjach brac udzialu skoro WG banuje graczy za zwykle zatopienia a za ustawiane bitwy specjalsi nie ponosza zadnych konsekwencji . To co zobaczylismy to tylko wierzcholek góry….

4pro3an boost4n

Ale jak się mówi głośno lub pisze o oszustwach, ustawkach, boostach dla kont CC to się zaraz znajduje banda debiili, którzy jako jedyny argument do obrony mówią: Pokaż swoje WR.
Ta gra niestety jest… żałosna. Tak samo jak jej suport, który nie robi NIC że zgłoszeniami naruszeń.

użytkownik nielubiany przez admina ;)

Bandą debili są ludzie, którzy wierzą w te mityczne „karty CCków”, czy inne bajki. Żaden ogarniający grę gracz nie wierzy w takie bajki. Straszne jest, to że posty tego typu są jeszcze plusowane xD To pokazuje tylko, jak śmieciowa jest w większości społeczność ściek.info.

Pozdrawiam, śmieć fiolet, pewnie Cheater, a w ogóle to place co miesiąc abonament za lepsze rng

4pro3an boost4n

Wiesz… jest takie powiedzenie: jak mi dobrze idzie – to skill, a jak zle to ******* RNG.
Wytłumacz mi Ty mistrzu w takim razie jak to jest, że jednego dnia gram na poziomie 2500-300WN a przez następne 2 nieraz 3 dni mój Leopard na żarciu z celnością 0.26 nie trafia 11 razy z rzędu na malinowce? Jak to jest, że nagle mam 16 bitew I tylko 4 wygrane? Jak to jest, że losuje mnie w drużynie, w której 8 graczy w bitwie robi ZERO dmg, a po kilku takich dniach znów gram na poziomie 2800? Takie właśnie bitwy kończą się w 2 minuty z wynikami 0:15
RNG zostało stworzone do manipulacji i żadne statystyki czołgów (celność, penetracja itd…) NIE MAJA W TEJ GRZE ZNAVZENIA bo czerwony gracz ostatnio przebijał mi Super Conquerora na łączeniu wieży z kadłubem od przodu (szok) grając Skoda T56 – gracz z 2600 personal rating w WOT.
Pokaż mi streamera, który ma sesje w stylu 10 bitew 1 wygrana. Przecież większość z nich jak np. wiadro to żaden pro gracze ale gra ma się reklamować i sprzedawać. Kupiłbyś konto premium w grze, w której ktoś nie byłby w stanie wygrać nawet jednej bitwy w ciągu dnia? No pewnie nie. Takie sesje zdarzają się nawet najlepszym – Tobie pewnie też.
W tej grze trzeba mieć więcej szczęścia niż umiejętności. Jeżeli się z tym nie zgadzasz to znaczy, że jesteś ignorantem i nie zaprzeczam tutaj Twoim umiejętnością.

True

RNG to manipulator w WoT. Ja kiedyś miałem na 20 bitew, 19 wygranych pod rząd. Aż sam się zdziwiłem, ale w kolejnych dniach chyba nie muszę pisać jakie miałem WINratio… Myślę że te 19 wygranych, to był błąd w matrixie. Gdyby ta gra opierała się tylko na skillu gracza, to dawno byłaby w Esporcie, a nie jest. To o czymś świadczy😆

użytkownik nielubiany przez admina ;)

Wot nie jest (już) grą e sportową z innych powodów, w którymś z filmów ładnie wyjaśnił to kamileater, polecam obejrzeć

użytkownik nielubiany przez admina ;)

No tak to właśnie działa, że raz się gra lepiej a raz gorzej, raz losuje ci lepsze rng, a raz gorsze. To jest zupełnie normalne, że czasami ma się lepsze i gorsze sesje. Ale UŚREDNIAJĄC, rng jest dla każdego gracza identyczne.

Też mam bitwy, które trwają po 3 i pół minuty, też mam wyniki 2-15, czy 15-2. Też nie zawsze losuje mi wystarczająco penetracji, też pestki latają czasami dookoła czołgów. i też zdarzają mi się sesje, w których mam marne winratio i dpg. Na przestrzeni kilku, czy w skrajnych przypadkach może nawet parunastu bitew możesz powiedzieć, że „wina rng”, ale w skali kilkunastu tysięcy bitew nie ma to żadnego znaczenia, bo rng jest IDENTYCZNE dla każdego gracza.

Mam też wrażenie, że trochę hiperbolizujesz te „2-minutowe bitwy” i „11 nietrafionych strzałów leopardem z rzędu”. Bitwy poniżej dwóch minut to chyba nigdy nie miałem (może raz przez capa, ale nie pamiętam dokładnie, zresztą wyłączyłem spotkaniówki). A to że nie trafiasz 11 strzałów z rzędu, to musiałbym zobaczyć powtórkę, imo albo to były biepewne pestki, albo wcale nie celowaleś dobrze, ewentualnie w tej jednej konkretnej bitwie miałeś ogromnego pecha, co nie jest statystycznie niemożliwe.

Co do sesji z „4 wygranymi na 16 bitew” to jest to zupełnie nic nadzwyczajnego, że raz na jakiś czas coś takiego ci się przydarzy (i wielu tym „streamerom z kartą CC” też czasami się takie rzeczy dzieją. Mi z resztą też, mimo że recent wr trzymam na mniej więcej 60-65%. (Niektórzy gracza są w stanie trzymać ponad 70% i też nie uważam, żeby mieli jakieś przywileje od WG xD)

Dalej, co do tego, że skoda t56 penuje cię pod jarzmo s.conqa. Pisze z telefonu, więc nie bardzo mam jak sprawdzić model na tanks gg, ale chyba mogło mu polosować taką penkę na giełdzie, a to, że miał słaby rating nic nie znaczy, miał po prostu duże szczęście. W ogóle opieranie wniosku, że żadne statystyki czołgów nie mają „żadnego znaczenia” na jednym kulawym przykładzie jest ładnie mówiąc niepoprawne.

Chcesz żebym ci wskazał streamera, który ma sesje 10 bitew i jedną wygraną? Jeśli dobrze pamiętam cygan i iyoxin mieli takie sesje. Normalne jest też to, że przeciętny streamer jest graczem dużo lepszym, niż przeciętny gracz i jemu nie będą się takie sesje zdarzać tak często jak Maćkowi 640wn8, bo oni ogarniają grę i sami mają bardzo duży impact na wynik meczu.

Ja żadnym streamerem, ani cckiem nie jestem, a gram lepiej niż wielu z nich. Konto premium kupiłem raz w życiu na 2 tygodnie, żeby mieć na kampanię. Specjalnie sprawdziłem też na stronie wg ile łącznie wydałem na grę. Koło 400 zł (myślę, że to nie aż tak dużo, żebym miał jakieś przywileje od WG xD) Ostatni zakup ponad pół roku temu. Obecnie gram bez konta premium i nie zamierzam wydawać więcej kasy na grę.

I nie. Nie zgadzam się, żeby główną rolę w grze na ten moment grało „szczęście – rng). Gdyby dać dla tysiąca przeciętnych graczy do garażu chieftaina i dać im za zadanie wbić powiedzmy 2moe, to raczej żaden z nich niemiałbyby tego „szczęścia” na tyle, żeby mu się udało. Posiadanie szczęścia (dobrego rng, albo dobrego losowania) może dać w rezultacie maksymalnie kilka dobrych bitew pod rząd, ale w skali kilkudziesięciu, kilkuset, czy kilku tysięcy bitew RNG ma coraz mniejsze i ostatecznie znikome znaczenie. I nie wydaje mi się, żebym to ja był tu „ignorantem” :).

Twardogłowych Red baronów i tak nie przekonam, wątpię z resztą, by byli w stanie przeczytać tak długi tekst na raz.

Pozdrawiam

Śmieć fiolet, co no nie wierzy w karty CCków i inne bzdury

Ps. Drogi adminie byłoby mi niezmiernie miło, gdyby ten komentarz został dopuszczony, bo chwilę go pisałem, dzięki

użytkownik nielubiany przez admina ;)

Topienie się to kure#skie zachowanie, i powinno być banowanie, a jak cię bolą „ustawki”, to wysyłaj ticheta do WG za każdym razem, gdy widzisz obvious ustawioną bitwę. Ja tak robię z topielcami, jak widzę, że specjalnie się kretyn utopił.

True

W prawdziwej wojnie strzelenie se w łeb na końcu, żeby nie dostać się w ręce wroga to też k***ie zachowanie? Dla mnie to to samo jak się ktoś utopi, gdy już na końcu nie ma szansy na win. Nie robię z tego szumu. Twoje podejście przypomina pewna zasadę z armii czerwonej, z czasów WWII…

użytkownik nielubiany przez admina ;)

Gratuluję, właśnie porównałes grę komputerową do wojny i samobójstw, aby nie dostać się w ręce wroga.

Owacje na stojąco

True

Tu chodzi o zasadę. Co myśli ktoś kto się topi? Nie widzi żadnych szans na win, więc po co przedłużać grę? Ale WuGie mówi że topienie jest złe więc, wazelina też tak myśli…. Tak samo WuGie mówi że remis to wszyscy przegrali, więc zapytam: Co wolisz zobaczyć na końcu bitwy: remis czy przegraną? Bo ja wolę remis. Po prostu nie jestem klakierem WuGie😀

Banan

Stary, to jest gra, nie życie więc nie przesadzaj z tymi porównaniami. Topienie jest słabe i ludzie robią to chyba tylko z czystej złośliwości.
A co do bitew i rng.. powiem tak, nie wierzę w rzeczy typu karty CC. Jedna rzecz która mnie jednak boli w tej grze to momentowy brak wpływu na to co się stanie (mam na myśli posiadanie lub brak szczęścia w danej chwili). Przez taką rzecz gracz mniej ogarniający jest w stanie zrobić gracza bardziej ogarniającego gdy szczęście temu lepszemu nie sprzyja. Dodatkowo krótkie bitwy pogłębiły ten efekt bo po prostu masz mniej szans zareagować umiejętnościami (szczęście odgrywa większą rolę w krótszych niż w tych dłuższych bitwach) tym samym wyniki bitew są mniej stabilne.
No cóż, ja wolę dłuższe bitwy by mieć czas odpowiednio pomyśleć, zareagować czy np zmienić flankę
Pozdrawiam was;)

True

Skoro to jest gra, to co komu do tego jak ktoś gra? Samo WuGie tak mówi że, ktoś ma taki styl gry więc Emilem stoi sobie w krzakach i kampi. Po drugie, rozumiem że jak ktoś się utopi, to najmocniej to chyba boli tych, co nic w życiu nie osiągnęli i chociaż w wirtualnym świecie chce dostać jeden frag więcej… 😀

Banan

Dobrze powiedziałeś, niech każdy gra jak chce ale niech to robi zgodnie z zasadami gry, gry fair-play, tym samym przykładowo niech nie nadużywa fizyki do topienia.
Z ciekawości, bo wydajesz się być jednym z nich, co kieruje osobą która zamiast zrobić troszkę lepszy wynik oddając 1-kilka strzałów i dostać więcej exp i kredytów, woli się utopić i ryzykować banem na np 3 dni?