Przepustka bitewna: Tło fabularne

Dowiedzcie się wszystkiego o najnowszych bohaterach Przepustki bitewnej – nazywają się Angela i Damon.

Rozpoczyna się drugi sezon Przepustki bitewnej w World of Tanks. To początek nowej historii. Tym razem pułkownik Barnes opowie Wam o nowych legendarnych czołgistach. Angela Milotova, dowódczyni TVP T 50/51 „Burzy”, była sanitariuszką. Dla swoich towarzyszy broni nie zawaha się położyć własnego życie na szali. Mówią na nią „Anioł stróż” lub po prostu „Anioł”. Damon Kilmore dowodzi czołgiem M48A5 Patton, „Rurociagiem”. To autentyczny dowódca i as pancerny. Podejmuje się najtrudniejszych i najniebezpieczniejszych misji. W swoich wrogach wzbudza strach, dlatego nazywają go „Demonem”. Ponieważ tych dwoje tak się od siebie różniło, na początku zbytnio się nie polubili. Jednak stało się coś, co ich pojednało, a było to w Westfield, gdzie spotkali się na polu bitwy.


Nowy sezon przepustki bitewnej już się rozpoczął, zatem czas zaprezentować nową porcję zmagań między tymi dwoma asami pancernymi. W tym sezonie Damon Kilmore i Angela Milotova rywalizują, by pokazać, kto jest najlepszy. Oboje to asy pancerne z dużym doświadczeniem bojowym, a każde ma własną historię i przeznaczenie. W tym materiale możecie poznać historię ich związku.

Nowe odcinki będą dostępne przez cały 2. sezon Przepustki bitewnej.

Lista odcinków
Długa droga do domu

Kliknij na zdjęcia, by je powiększyć

Zdawanie raportu

Kliknij na zdjęcia, by je powiększyć

Narodziny burzy

Kliknij na zdjęcia, by je powiększyć

Piekielne Ogary

Kliknij na zdjęcia, by je powiększyć

Szczera rozmowa

Kliknij na zdjęcia, by je powiększyć

Burzowy front

Kliknij na zdjęcia, by je powiększyć

Trup w szafie

Kliknij na zdjęcia, by je powiększyć

Krótkie sprawozdanie

Kliknij na zdjęcia, by je powiększyć

Ź: Portal EU

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

11 komentarzy

  1. ćzerwony pomidor pisze:

    całkowita racja, dodaj do tego jeszcze psucie co lepszych pojazdów ( tyle tego było, że trudno nawet zliczyć… ot choćby oi exp 5tier, ostatnio progetto 65 czy prototipo B…), poprawianie słabszych… już teraz wszystko jest takie samo, nie rozumiem tylko po co wciąż nowe pojazdy i linie, skoro wszystkie mają być takie same… choć wiem: metoda WOT jest taka: wypusczamy nową zajefajną premkę, a po kilku miesiącach, czy już napewno latach ( każda kolejna premka jest lepsza), nasza kupiona za kasę premka tak się dewaluuje, że tracimy wszelką chęć grania nią. Przykład : E 25.

  2. ćzerwony pomidor pisze:

    masz 10000% racji

  3. Anonim pisze:

    Też gram w wot od 7 lat i chyba czas zakończyć przygodę z tą grą.

  4. Stefan pisze:

    Skoro jest „nie grywalna” (a jest) to po co w nią grasz oraz śledzisz wątki na blogach poświęconych tej grze? Atencjusz jeden ….

  5. . pisze:

    Bin4r czego jesteś pasjonatem? Tej zjebanej po …… gry?
    Promujesz grę , która jest nie grywalna bez modów i cheats

    • radek_07 pisze:

      Cooo? XD
      Jest nie grywalna bez modów i cheatów? Chyba w inną grę grasz XD
      Chyba że jesteś czerwonym botem, to wtedy się nie dziwię że takie bzdury piszesz 😛

    • Nowy pisze:

      To po co siedzisz na tej stronie idz zagraj w Mario w lewą stronę… Gra jest nie grywalna dla ludzi którzy nie umieja używać mozgu jak ty lub go nie mają.

      • Anonim pisze:

        Cóż ja gram od dobrych 7 lat bez modów a obecnie bez złotych pocisków. Jedynie co mogę stwierdzić : gra jest trudniejsza bez specjalnej amunicji ale przez to bardzie wymagająca co mi pasuje no i kilka kredek więcej wpada po bitce . Graczy na modach nieważne jakich poznaję od pierwszego we mnie pierdalnięcia oraz zachowaniu ogólnym na polu bitwy 🙂 Jedynie co mnie trochę smuci to to że typowe pomidory nagminnie używają pocisków premium – bo lepiej wcisnąć 2jkę niż pomyśleć i zaplanować atak
        Wiem że ta amunicja jest po to by ją używać ale naduzywać to przesada. Przykładowo grając na baboku tier 6 zostałem zmieciony złotym pociskiem od skorpiona G z odległoścni mniej niż 100m dodam że byłem ostatnim żywym z mojej drużyny.
        A grając typowo for fun na lolkach 2 i 3 tier często spotykam „złote upośledzone dzieci” . Abstrahując WOT obecnie nie wymaga od gracza myślenia taktycznego , wiedzy o mechanice gry , oraz odnajdywania się na polu bitwy ( gra zespołowa) – wystarczy przełączyć na golda a reszta niech się wypcha .
        Moją jedyną satysfakcja z tej produkcji to wspólna gra z przyjaciółmi , pomaganie mojej drużynie , oraz skuteczne niszczenie „złotych przeciwników”
        Wot 6 lat temu był lepsza produkcją pod względem grywalności niż obecnie
        pomijając magiczne RNG to jest główna przyczyną szybkich bitew oraz patologiczno/autystycznych drużyn .
        To takie moje przemyślenia szkoda tylko że niezbyt optymistyczne

        • Anonim pisze:

          jak nie trzeba myśleć to czemu wszyscy nie są fioletami i nie robią po 4k dmg na bitwe? coś sie nie zgadza

          • ćzerwony pomidor pisze:

            bo nie wszyscy przeznaczają na gre po 500-1000pln na miesiąc i , co ważniejsze, nie wszyscy stosują cheaty typu aimboot:) Inaczej mówiąc nie wszyscy są do tego stopnia po…ani, żeby uczynić z fioletu cel życia

    • Tfupomidor pisze:

      Ojojoj czego się pomidorze prujesz? Dla mnie jest grywalna a dla ciebie nie? Może zacznij używać trochę mózgu a nie tylko wsad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.