Lemingi – film przyrodniczy

Prezentuje Hallack.

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

7 komentarzy

  1. Janusz pisze:

    Ale żart na 1 kwietnia to słaby. Jedynie viadrowi się udało

  2. Bagienny pisze:

    A ja mam dosyć tej gry .Dzisiaj to szczyt wszystkiego. 42 bitwy zero wygranych . I tak mam prawie dwa lata. Miałem 15 tys. i procent zwycięstw 58% teraz mam 33 tys. bitew procent zwycięstw 49% . Ktoś mi wytłumaczy o co tu chodzi ? Mimo że porażki to średnie doświadczenie idzie non stop w górę i średnie obrażenia też idą w górę a procent zwycięstw w dół i klasyfikacja osobista też tym samym idzie w dół . Wiem jedno że według regulaminu to brak zwycięstw ale wiem też że jest to chore. Ile k……a można przegrywać!!!!!!!!!!!!!!

    • Exclusive pisze:

      Nie patrz na staty, bo po co? Ważne abyś czerpal satysfakcję jak kogos wyślesz do garażu 🙂 a wyniki 15:3 15:0 itd będą co raz częściej… Więcej klikania w exp x3 bądź schamaty, eventy na x5 expa, większość grających to dzieciaki które po szkole chcą mieć X tier jak najszybciej, więc nie myślą jak ma wyglądać bitwa, nie analizują minimapy, jadą jedną strona i dostają od boku, lekkie bronią czerwonej linii za baza.. Więc jak możesz patrzeć na statystyki?

    • rycy pisze:

      U mnie dzień grania skutkuje winrate 40% lub 60%. Pozostałe staty idą w górę jak u Ciebie. Jakbym przy logowaniu był przypisywany do grupy wygrywającej lub przegrywającej. Inną sprawą są serie po 15 przegranych bitew w jednym czołgu- choć prawie każda kończona w top 3.

    • Blighthorn pisze:

      możesz spróbować wrócić do tych pojazdów, którymi ci szło i powinno wrócić do normy

  3. Anonim pisze:

    Można o nim mówić różne rzeczy, ale ja tam lubię jego i jego kanał, duża różnorodność 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.