Marzenia czołgisty. Miny w WoT

Prosto z polskiego kanału World of Tanks na YouTube. Przyjemnego oglądania! 😉

Witajcie, czołgiści! Przed wami kolejny odcinek „Marzeń czołgisty”, w którym porozmawiamy o minach przeciwpancernych, czyli broni, której w World of Tanks obecnie nie ma. Jak mogłaby ona wpłynąć na rozgrywkę? Spróbujmy sobie wyobrazić, jak zmieniłaby się gra po wprowadzeniu takich min. Miłego oglądania!

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

9 komentarzy

  1. Piitr pisze:

    Umiejętności niektórych graczy nie starczają na dzisiejszy Wot. Osoby nie mogą się odnaleźć. Dużo osób rozwinęło swoje umiejętności i nie jest tak łatwo nabijać uszkodzeń. Dużo większa gamma osób znajduje wytłumaczenie złej gry w postaci arty kołowców amunicji droższej (to nie amunicja specjalna bo nic nadzwyczajnego w sobie nie ma) a tak naprawdę to wina ich samych.

    • zrider100z pisze:

      Prawda jest taka, że amunicja premium mogłaby zniknąć całkowicie albo dostać rebalans. Bo w momencie, gdzie masz 220 penetracji na zwykłej pestce a 330 na premium to jest już moim zdaniem sytuacja chora. Gold +10% do przebicia i tyle, po problemie. Ja osobiście mam dość gier, w których gram czymś co ma być w założeniu dobrze opancerzonym, zazwyczaj również powolnym czołgiem, a ktoś ładuje golda i olewa weakspoty (patrz: Chrysler GF). W obecnym stanie gold jest po prostu przesadzony i tyle 🙂

  2. Małgosia pisze:

    Ja już wolę osłonę przeciw goldową – przez obecne i powszechne strzelanie amunicją specjalna zaczynam grać w WoWs tam przynajmniej jest sprawiedliwie każdy ma szansę i liczą się umiejętności oraz taktyka z czego WoT został już dawno wyjałowiony i stał się nudny jak flaki z olejem

  3. MichelAngelo pisze:

    Sposób naboty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.