Sztuka wojny — nowe stałe kamuflaże są już dostępne!

barula

Pływający batyskaf bojowy. Monotematyczny wojownik autostrad uwielbiający historię, a w szczególności mongołów. W wolnych chwilach łażący po lasach romantyk z nożem i składaną piłą. Majtek okrętowy szukający dziury w całym, a w szczególności WoWsie.

guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
J_jW

Oczopląs i szaleństwo… Na pewno jest to jakieś podejście do zagadnienia. Ale trzeba by chyba wspomnieć o dodatkowym elemencie układanki związanej z wykrywaniem, a zwłaszcza identyfikacją jednostek jaką jest tak zwana unifikacja sylwetek. Widać ją przy zestawieniu np. krążownika typu Hipper z Bismarckiem, czy w przypadku lekkich i ciężkich krążowników amerykańskich. Jeśli dodamy do tego kamuflaż albo deformujący, albo “pastelowy” oparty o kolorystykę powiązaną z warunkami danego akwenu (oświetlenie, kolor nieba i morza), to okaże się, że w porannej mgle, nawet biegły obserwator, będzie miał problem ze stwierdzeniem, czy widzi ciężki krążownik, czy może już pancernik? Albo w oparze wstającym z morza w tropikach trudno będzie powiedzieć patrząc przez peryskop. czy mamy przed sobą lekki, czy ciężki krążownik… A to na pewno ma znaczenie.