Co by było gdyby… Czyli „Friesland” pod polską banderą.

Lex

Były żołnierz, fascynat broni palnej, marynista, historyk (Barula twierdzi, że "histeryk" ;) ), rekonstruktor historyczny. W redakcji wprowadzam totalny chaos i zamieszanie (Lex, gdzie te recenzje??!!), i notorycznie wkurzam kolegów - redaktorów.

guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Elo

Doskonałe! Czy redakcja Rykoszet.info zna “Burzę nad Pacyfikiem” Flisowskiego?
Ta książka spowodowała że gram w WoWsa a czytałem z 15 lat temu.

inrngwetrust

Czy autor fantazjował na temat operacji “Nie do pomyślenia”? Ciekawe jakby to mogłoby się potoczyć, kiedyś czytałem że ZSRR starczyłoby zasobów na kilka miesięcy walk. Skoro to i tak domysły, USA mogłoby otworzyć drugi front na wschodzie z armią IJ wykorzystaną tak jak miał być wykorzystany Wermacht. Zwłaszcza że Japończyków dałoby się przekonać stosunkowo łatwo, ślepo wierzyli cesarzowi i pewnie chcieli odzyskać honor. ZSRR raczej nie wytrzymałoby do przełomu 46/47.

inrngwetrust

A czy autor rozumie słowo “fantazjował”. Widzę żeś Pan oczytany, to może wie coś na temat ile jeszcze ZSRR mogłoby ciągnąć wojnę. I co Pan myśli na temat powodzenia “Unthinkable”. Z moich źródeł wiem, że ZSRR od wschodu broniła tylko syberia, bo jednostki dalekowschodnie zostały przesunięte pod Leningrad. A daty są umowne, ruskie do dziś się upierają że IIWW zaczęła się w 1941.