🇬🇧 A43 BP Prototype w obiektywie

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

11 komentarzy
Anonimowo

Mój pierwszy pool był na Churchillu VII. Chyba kupię tą premkę.

stary

prędkość 20km/h to zdecydowanie odradzam, bo albo nie dojedziesz do bitwy, albo jak źle wybierzesz flanke to cię wszystko objedzie i nie zrobisz nic. Jedynie działo i pancerz ciekawe.

Anonimowo

Zdecydowanie wolę to niż szybkie czołgi 😛

KACPER04094_1

Zależy jaki styl gry mu odpowiada ale faktycznie ostatnio tom linię ogrywam w ramach wspomnienia i mogły by jechać chociaż 25km/h

lolo

Kacper proponuję pisać „tę linię”. Bez obrazy 🙂

Dzidzia

25 to i tak by było za mało. Ja się męczę mausienem.

Kanclerz

Ale super! Teraz jako premki można tworzyć prototypy wszystkich drzewkowych pojazdów. Chętnie wydam kasę na prototyp MS1 albo Khousenki

KACPER04094_1

Ziomek wejdź w drzewko niemieckie wszystkie vk to prototypy, drzewko sowieckie wszystkie obiekty to prototypy, drzewko włoskie, polskie i czechosłowackie od ósmego tieru w górę to głównie makiety w drzewku USA powinny być niemal same arty więc proszę nie pisz takich głupot zwłaszcza że w grze zawsze były prototypy sam Maus i IS-7 były prototypami większość dyszek była tylko na kartce. Pomyśl potem pisz (bez obrazy oczywiście) 😉

Anonim

A co ma piernik do wiatraka? Kolega wyżej nie pisze, że wszystkie czołgi w grze były produkowane seryjnie, tylko chodzi mu o to, że w WG tworzy się tendencja do bezmyślnego kopiowania drzewkowych pojazdów (nieprototypowych), dokonywania w nich lekkich zmian i dodawanie do gry jako czołgi premium, co ukazuje lenistwo WG i chęć szybkiego zarobku.

Anonimowo

Dranie bez serca.

Kanclerz

Ja sobie zdaję sprawę, że czołgi nie trafiały do masowej produkcji prosto z desek kreślarskich, chodziło mi bardziej o politykę zarabiania pieniędzy, skróconą przez Anonima. Ja wiem, że nikt mnie nie zmusza, że WG to nie organizacja charytatywna, że nie gram w WOT za karę etc, ale tak szkoda, że na rynku gier online nie ma praktycznie alternatywy…