Rozmyślań Lexa część następna…

Lex

Były żołnierz, fascynat broni palnej, marynista, historyk (Barula twierdzi, że "histeryk" ;) ), rekonstruktor historyczny. W redakcji wprowadzam totalny chaos i zamieszanie (Lex, gdzie te recenzje??!!), i notorycznie wkurzam kolegów - redaktorów.

guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

6 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
thunderspite

… co nie zmienia faktu, że miło się czyta 😉
W mojej ocenie, pojawienie się o.p. było by wskazane, choćby z powodów, które wymienił autor tekstu. Pewnie trzeba byłoby mocno zmodyfikować zasady taktyki, żeby dopasować je do realiów gry. Nie wiem, czy może pewnym rozwiązaniem była by możliwość wyboru rodzaju rozgrywki: z okrętami podwodnymi lub – bez…
p.s.
a może – czytając wypowiedzi niektórych gr(z)aczy na czacie podczas rozgrywki – było by dobrym rozwiązaniem w przypadku lotniskowców… 😉

J_jW

Dzięki za miłe słowa. Na marginesie na steamie zadebiutował we wczesnym dostępie inspirowany filmem (Das Boot) polski tytuł UBOAT produkcji studia Deep Water, dla miłośników dawnego Silent Hunter – gratka…

J_jW

By the way, sonary zwykle pracują na częstotliwościach ultradźwiękowych, więc jego pracy nie słychać. Ów charakterystyczny “ping” pracy aktywnej sonaru jest dla widzów i radiosłuchaczy, być może operator sonaru ma na konsoli syntezator, który informuje go dźwiękiem o momencie emisji, który równie dobrze można zastąpić diodą. Ale, nie oto chodzi.

J_jW

Gra jest do pewnego stopnia odzwierciedleniem realiów taktycznych i operacyjnych “klasycznych” okrętów, gdzieś powiedzmy do końca lat 40-tych. Sukcesy okrętów podwodnych na Pacyfiku były konsekwencją metodycznych operacji prowadzonych z odpowiednim wyprzedzeniem w ważnych dla danej opercji miejscach. Np. USS Darter tylko jako jeden z wielu okrętów w dozorze osiągnął spektakularny sukces: zatopił Atago i uszkodził Takao w odległym miejscu od Leyete. W grze okręty podowodne musiałby zostać rozmieszczone z wyprzedzeniem “w operacyjnych miejscach” licząc na przechwycenie “czerwonych” okrętów. Juz widze minę gracza nastawionego na dmg, gdy większość czasu gry spędzi w miejscu, którego okręty przeciwnika nie wybrały i rozgrywkę będzie podziwiał przez peryskop. Albo dla odmiany zwalą mu się na głowę niszczyciele z całym dostępnym arsenałem… Gra jest dość skomplikowana na poziomie taktycznym i operacyjnym ze względu na zróżnicowane uzbrojenie i jego użycie, sposoby detekcji, przznaczenie i właściowści klas okrętów z uwzględnieniem nacji. Obawiam się dalsze jej komplikowanie napędzi “wariant czołgowy”, czyli stania za narożnikiem wyspy w pięciu i wychylania się na przemian, by zabójczo strzelić zza węgła…

J_jW

Ale ja muszę przynudzać, że nikt nie zechciał się ustosunkować do tego co napisałem, ani nawet odstosunkować…

thunderspite

aaaaj…. źle dodałem komentarz. To co napisałem powyżej powinno było znaleźć się tutaj 🙂