WiP – czyli co w oceanie piszczy – Yudachi

barula

Pływający batyskaf bojowy. Monotematyczny wojownik autostrad uwielbiający historię, a w szczególności mongołów. W wolnych chwilach łażący po lasach romantyk z nożem i składaną piłą. Majtek okrętowy szukający dziury w całym, a w szczególności WoWsie.

guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
@#$

Doświadczony gracz będzie wolał wybrać coś lepszego do namieszania niż na siłę się męczyć żeby pokazać że można, wiadomo że każdym crapem można tylko po co, i tak nie zmieni to faktu że grać się tym nie da w normalnych warunkach, i trzeba mieć dziwne szczescie, nie wiem po co robić premki gorsze od ich drzwiowych odpowiedników.

Anonimowo

Flamu jak to testował i w jednej bitwie miał 150k+ obrażeń (mówiąc cały czas jaki to ujowy okręt) to stwierdził że to idealny okręt na weekendy bo mimo tego że są wolne,widać je z 2,5km i ma się 17 sec na zareagowanie to ludzie i tak w te torpedy wpadali.

@#$

widziałem ten filmik udało mu się storpedować dwa pancki które w ogóle nie ogarniały tematu, każdym niszczycielem się fajnie torpeduje gdy zaistnieją odpowiednie okoliczności i sytuacja. Mówiąc w przenośni po co mam kopać dziurę łyżeczką jak mogę wziąć łopatę. są sto razy lepsze torpedowce w grze i do tego darmowe. Jeśli już robi się premke na podstawie czegoś co już jest w grze to wg mnie powinno być coś co zachęci do zakupu taki np. Tirpitz ma torpedy, drzewkowy Bismarck ich nie ma, jest to jakaś logika dzięki której tirpitz będzie miał większą przewagę w niektórych sytuacjach. W przypadku Judasziego czegoś takiego nie ma bo jest gorszy, Jak ktoś miałby się decydować na zakup to już lepiej kupić stałe camo na shimke albo niech będzie to kagero. A kolekcjonerstwo premek, osobiście wole zbierać znaczki niż coś czego za 10lat może nie być albo kto wie może nawet wcześniej.