Tilt – czyli czemu granie nas wkurza

barula

Pływający batyskaf bojowy. Monotematyczny wojownik autostrad uwielbiający historię, a w szczególności mongołów. W wolnych chwilach łażący po lasach romantyk z nożem i składaną piłą. Majtek okrętowy szukający dziury w całym, a w szczególności WoWsie.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

14 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
troian1939

Też tak mam ale jak się za bardzo wkurze to po prostu wyłączam a w wota gra teraz dużo nowych uczących się ludzi i nie ma sensu się denerwować a zresztą my się cieszymy jak kogoś zniszczymy a on się denerwuje więc nie ma co się wkurzać.

Gość

Tu się zgodzę z OS3_MO i sonic niestety co dziennie rozgrywam minimum 40-60 bitw co mi z tego że robię 1,2,3 wynik pod względem dmg w ody dwóch drużynach skoro i tak w najlepszym dniu mam 50% zwycięstw ,gra powinna być dla zabawy i do myślenia lecz gdy 13 osób z twojej drużyny wali co bitwa tylko na jedną flankę jak stado lemingów to gdzie tu jakieś użycie zwojów mózgowych ????Co do kolorków OS3_MO zgadzam się z tobą Panowie i Panie o fioletowych statach robią największą aferę (oczy wiście nie wszyscy bez urazy ) a staty bijecie sobie tylko na tych pomidorach i co by było jak nam ich braknie ???? Zurugula jestem ciekaw kiedy wziąłeś takiego pomidora pod skrzydło lub do plutonu na randomie 😉

iBlackLagoon

HoHoLK44 powinien zmienić nick na tilt, ile on agresji wylewa na forum (powinien dostać bana).
Ja tylko gwiazdki zbijam na 3-5 czołgach i lubię to robić szybko czyli jedna bitwa wygrana na jeden czołg, ale często klany na randomie spotykam, niech spiepszają sobie na twierdzę.
Oby tryb 30 na 30 nie był dostępny dla graczy z klanów (wymóg żeby zagrać 30 na 30 brak klanu).

Dar

Jasne 5 porazek !!! Sa dni gdzie jedziesz i na 30 bitew 5 wygranych i to ;edwo, to nieraz do szalu doprowadza, jak jeszcze stoi layt i noobi, jak piszesz do niego spot, to ci odpisuje ja gram pod dmg. Wiec kto ma swiecic ciezkim, chcesz grac pod dmg, graj arta, a lekkim jestes dla pomocy , a nie na ciezkim mam wiecej zwiadowców niz pewnie nie jeden który tak zwany spoter , ktory ma w ***** czy wygra. Niewidzisz wroga, dostajesz buly i to w kurr……a. Bo niema komu zaswiecic , dobrze sie nieruszysz dostajesz, WG pisze o ferpley, jak mozna nazwac bitwe ferpley , jesli po mojej stronie kilkadziesiat bitew z rzedu to procent na wygranie 20% albo i mniej, wiec pytam jakie to ferpley , jesli z góry moja druzyna jest skazana na porazke, bo rzuca mnie czy innych z cielunami, którzy gina w 1 minucie.

OS3_MO

Też dobrze powiedziane. Ja mam świadomość do czego poszczególne czołgi służą i jak z grubsza nimi grać. I co z tego ??? Gram LT lecę spotować – reszta teamu stoi i kampuje.
Gram innymi – lajty stoją za skałami i nie widzą pola walki czyli nie spotują.
Po kilku takich bitwach głupio przegranych w sumie odechciewa się gry w sposób jaki powinno się grać. Niedawno grałem Scoriponem G i mosiek w IS 3 ( 31 tys. bitew) pisze mi, że zgłasza mnie jako bota (mimo, że wykręciłem większy dmg od niego).
Reasumując – prawda jest w tym, że to się trochę samo nakręca – po kilku głupio przegranych bitwach sam zaczynam grać zachowawczo co zaczyna wykurzać innych graczy (poniekąd słusznie) ale bez rozsądnych zmian w MM dalej tak będzie.

BTW – ograniczenie w artach do 3 na team ??? Na 12 tys. bitew raz była taka gdzie był w jednym teamie zespól 4 art.

KrukuPL96

Fair Play oznacza, że używanie programowych wspomagaczy jest zakazane i w bitwie liczą się umiejętności gracza, a nie to jakie HAXY sobie poinstalował. Źle rozumiane fairplay to jest właśnie to o czym mówisz. Mieli lepszy team i wygrali. To logiczne i co więcej całkowicie zgodne z fairplay – lepszy wygrywa.

Chociaż moim zdaniem dobrze by było gdyby mm brał pod uwagę kilka rzeczy:
– Tiery pojazdów,
– klasy pojazdów,
– Średni DPM pojazdów drużyny,
– HP drużyn,
– Średnią klasyfikację osobistą drużyn.

I biorąc pod uwagę te czynniki powinien dążyć do równowagi. Wtedy będzie można mówić o wyrównanych bitwach trwających +10 min gdzie każda z drużyn miałaby zawsze 50% szans na wygraną.

Oczywiście porzućmy marzenia, ponieważ WG NIGDY się na takie coś nie zdecyduje (głównie przez poziom skomplikowania algorytmu, który miałby za to odpowiadać). Co jednak nie wpływa w rzaden sposób na źle rozumiane przez ciebie fairplay.

Poza tym minusem takiego rozwiązania byłby cholendarnie długi czas oczekiwania na bitwę (szczególnie u osób z wysoką klasyfikacją).

OS3_MO

Cóż, w sumie ciekawy artykuł, ale też zgodzę się z Sonic’em – MM powinien zostać zmieniony inaczej niż planują w 9.18. Skoro jest skala oceny w WoT to MM powinien opierać się głównie o nią. Czyli np. ocena osobista +/- 10 – 20 % a potem dopiero tiery i rodzaje.

Bo inaczej i tak będzie kupa. Ale oczywiście jak się temat MM poruszy na forum WoTa to „fiolety” piszą – naucz się grać. Wiadomo dlaczego – jakby losowania były dla samych fioletów to by sobie nie nabijali statów itp. a jeszcze wychodziłoby przy okazji kto jest dobry a kto nie.

Uważam, że aby można było się rozwijać w tej grze (umiejętności itp.) to właśnie opisany przeze mnie MM dawałby na to szansę. Jak się pomidor wyuczy na „orendża” to gra z orendżami a jak nie to dalej tomatuje i nie frustruje zielonych niebieskich, fuksji i innych (kurna rozpisałem się o tych kolorach a podobno facet zna tylko 3 ;))

Zurugula

A od kogo pomidor miałby się uczyć? 🙂 Od innych pomidorków? I rozumiem, że dążymy do tego, żeby wszyscy niezależnie od umiejętności mieli takie same staty, bo do tego się sprowadzi wrzucanie tylko ludzi z takim samym skillem do bitew. Najlepsi z najlepszymi, więc każdy z nich będzie przeciętny. Najgorsi z najgorszymi, więc każdy z nich będzie przeciętny. Po kilku miesiącach fiolety i pomidory osiągną podobne WR i PR i zaczną się spotykać w bitwach. Taki MM doprowadziłby do dużych podziałów. Można wprowadzić gry rankingowe, z osobnym skill rankiem, to mogłoby mieć sens. Jednak randomy niech zostaną randomami.

Dziamdzia

Jadę na ręcznym.

sonic

Ale bzdurny artykuł. Wczoraj chciałem zbić x2 z Pantery. Wszystkie gry pod rząd. Pierwsza bitwa 950 dmg i przegrana, ale bylem 4. Następna bitwa 2400 dmg dwa fragi pierwsze miejsce i przegrana. Następna 1150 dmg 3 fragi i przegrana drugie miejsce. Następna bitwa 930 dmg pierwsze miejsce przegrana. Następna bitwa 3000 dmg 3 fragi pierwsze miejsce i przegrana. Gdzie ten tilt? Grałem po prostu cały czas z bandą debili. To nie wina graczy, tylko wg które nawet jak poprawi MM i tak nic nie zmieni. Problemem nie jest przegrana, tylko losowanie drużyn tak, że jedna jest lepsza od drugiej i nikt mi nie wmówi, że to jest losowe. Jak można przegrać 10 gier będąc zawsze w top 3 i robiąc duży dmg? WG kręci WR jak nie wiem co. Tilt u graczy może powodować szemrane ustawianie drużyn.

q

Dzieki, przyda sie na weekend. 😉

yreye

Barula, ten artykuł, to pokłosie plutonów z Trankiem?

yreye

Tak, też uczestniczyłem w tym wykwicie narcyzmu Twojego kolegi 🙂 Przyjść do kogoś na stream i przez dwie godziny zaczynać każde zdanie od słowa „ja” 🙂 Freud by się uśmiał 🙂 Pozdrawiam 🙂