Białoruś wchodzi do Europy

3432750_3_042c_victor-kislyi-pdg-de-wargaming_faddc6a8ce11c6ad1ebe0f8fcdd878b1

Developer gry World of Tank ponad 50% swojego przychodu otrzymuje spoza Wspólnoty Niepodległych Państw

754628336743262

Założyciel Wargaming, Wiktor Kisłyj fot./ Andrei Kovalev dla RBC

Jak możemy przeczytać na łamach portalu rbc.ru, firma o białoruskich korzeniach Wargaming, twórca popularnej gry World of Tanks, zarabia “trochę mniej niż połowę” w państwach członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw. Obecnie Chiński rynek plasuje się na trzecim miejscu pod względem zarobków.

O tym, że Chiny są trzecim rynkiem pod względem przychodów, jakie zyskuje Wargaming, opowiedział założyciel firmy – Wiktor Kisłyj w wywiadzie dla portalu RBC. Kraje WNP, które w momencie pojawienia się gry World of Tanks w 2010 roku przynosiły firmie lwią część całkowitego dochodu, po wynikach z 2015 roku przynoszą “mniej niż połowę” zysków, a to za sprawą spadku rubla, powiedział Kisłyj. Na drugim miejscu pod względem przychodów znajduje się Europa, gdzie lwią część graczy stanowią Niemcy i Polacy. Trzecie miejsce, to Chiny.

Kisłyj nie ujawnia przychodów firmy, stwierdzając tylko, że jest to “kilkaset milionów dolarów” rocznie. Według oceny Bloomberga w 2015 roku, przychody wyniosły 590 mln. dolarów.

Wkroczenie na chiński rynek, Wargaming zaczął negocjować jeszcze przed pojawieniem się gry World of Tanks w Rosji. Zgodnie z chińskim prawem, każda gra musi zostać wydana przez ichniego wydawcę, a sam produkt musi otrzymać specjalną licencję. Partnerem i wydawcą gier Wargaming w Chinach w 2010 roku, stała się firma KongZhong: obecnie deweloper World of Tanks posiada 10% ich udziałów.

Po wyjściu gry na chiński rynek, Wargaming musiał dokonać zmian w World of Tanks: w Chinach nie wolno wypuszczać było gry z radziecką symboliką – zamiast sowieckiej flagi wykorzystuje się tylko jej część z gwiazdą. Ponadto, na prośbę partnerów, Wargaming wprowadził do gry “złoty” czołg w cenie 400$.

“Sukces w rosyjskojęzycznym regionie był oczywisty, lecz nigdy nie wiesz jak się potoczy dalej. W 2010-2011 roku oblecieliśmy praktycznie cały świat i znaleźliśmy sposoby na wydanie gry w krajach Północnej Ameryki, Europy i Południowo-wschodniej Azji” – wspomina Kisłyj. Właśnie ta strategia, pozwoliła firmie “wykroczyć poza granice rosyjskojęzycznego świata” i teraz “stać na ziemi obiema nogami, pomimo trudnej sytuacji z przed 12-15 miesięcy”, mówi założyciel Wargaming.

Źródło: RBC.ru

754624633613261

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Plum1973

Spokojnie amerykański World of Tanks jest droższy w utrzyamniu i prawie wcale nie ma misji i zniżek i nagród.
Wersja z Chicago console world of tanks na Xbox 360 , Xbox One i Playstation 4.
Tutaj ceny są przeważnie wyższe a golda zadobić się nie da.

Miś Dobijak

Serwer EU obecnie przynosi ponad połowę dochodu ale eventy i promocje mamy najgorsze ze wszystkich serwerów…Wszystko jest robione pod dyktando ruskich tępych kacapów.
Nawet posty i strona główna WoT w języku polskim jest pełna błędów…firma zarabia na nas krocie ale żałują na porządnego webmastera i tłumacza…a ponoć w grze najwięcej jest niemców i polaków…