Wzruszająca historia polskiego gracza: „Mój stary to fanatyk WoTa”

Kultowy „fanatyk wędkarstwa” doczekał się reprodukcji WoT 😀 Markgraf_von_Ost na forum napisał:

Mój stary to fanatyk WoTa. Pół mieszkania zaj***ne kodami bonusowymi i modelami czołgów . Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi leichtraktor czy rudego i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają duże ostre lufy. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu lufa w nodze.

Druga połowa mieszkania zaj***na Światem Czołgów, Młodym Czołgistom, Poradnikiem Dowódcy xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie gazetki z kodami bonusowymi. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into fora bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach klanów i kręci g*wnoburze z innymi czołgistami o najlepsze WN8, replaje itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypi***olić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wk***ił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu Typ 59 jest sUaby. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę Major, za naj***nie 10k postów.”

„Jak jest dobry transfer to codziennie zapi***ala klanówki. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę gramy randomy a ojciec pie**oli o zaletach grania w tym trybie. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że gram dużo plutonów i mózg mi lepiej pracuje.

Co sobotę budzi ze swoim znajomym Mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo grają twierdze.

Przy jedzeniu zawsze pi***oli o czołgach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polskie Drzewko, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu d*py durr za dugo czekamy, tylko wg kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać forum żeby się uspokoić.

W tym roku sam sobie kupił na święta premke. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj nim **********ł i padł na początku bitwy. Ubrał się w ten swój cały militarny strój i siedział cały dzień przy kompie na środku mieszkania. Obiad (grochówka) też przy nim nim zjadł [cool][cześć]

Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich premek to bym wziął i wyje**ł z wota.

Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na Strefe Militarną w drodze wyjątku. Super prezent k***o.

Pojechaliśmy gdzieś wp*zdu za miasto, dochodzimy na pola a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy patrząc na czołgi. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pie***lną saperką po głowie, że czołgiści słyszą muzykę z moich słuchawek i zagłuszam łączność. Jak się chciałem podrapać po d*pie to zaraz ‚krzyczał szeptem’, żebym się nie wiercił bo szeleszczę i zaraz nas wyspotujo. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na czołgi jak w jakimś j***nym Guantanamo. Urodziny mam w lipcu więc jeszcze do tego było gorąco jak sam sk***ysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się sp***ział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej wy*****olą z koszarów.

Wspomniałem, że ojciec ma kolegę Mirka, z którym jeździ po Prochorowce. Kiedyś towarzyszem wypraw był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wocie i matchamkingu. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze jest ruskie czy niemieckie tdki.

>Weź mnie nie wk****aj Zbychu, widziałeś jaką Jadźka E sto ma lufe? Je*s i nie ma obiekta!
K***a Tadek Obiekty mają buły po 80kilo, twoja jadźka to wiesz co może im skoczyć.

Co ty mi o Obiektach p*****lisz jak ledwo ISU masz. Jadźka to jest król WoTa jak Lew jest Król Dżungli.

No i aż się zaczeli nak***iać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

>I bardzo k***a dobrze

Tak go za ten hejt na Jadźkę znienawidził.

Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Wargamingu. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w internecie mówią, że gdzieś było trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych sk****synach z WG powiedzieć. Ostatnio klął, że tylko raz swojemu bułę sprzedał a tu ban na trzy miechy i WG mu premke kradnie. Gazety niemilitarne i niegrowe też przestał czytać bo miał ból d*py, że o wocie ani aferach w WG nic się nie pisze.

Szefem klanu wot w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim czołgistom i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie klanu gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpie**alał.

Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem klanu ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu klanu i Adama na forach. Napie**alał na niego jakieś głupoty typu, że Adam pracuje dla Gadzin albo przeszedł do AW albo, że go widział na czacie jak kogoś wyzywał itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec k***ił na przekupne sądy, WG, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pie**olenia wynikało, że WG jak jacyś masoni rządzi całym światem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na golda czy premki i dostawał strasznego bólu ****, ile on by mógł za to ofert z kalendarza adwentowego kupić.

Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć prawdziwego tanka

>synek w środku to się prawdziwe buły będzie sadzić! tam jest żywioł!

ale nie było go stać ani nie miał jego gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś czołgistami z okolicy, że kupią t-55 na spółkę, on będzie stał u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe, który ten janusz ma i się będą tym czołgiem dzielili albo będą grać w nim w plutonie razem.

Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi grać i miał o to olbrzymi ból d*py. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że buły wchodzą  jak poj***ne więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wk***ienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni plutonią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na czołg i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już przestały grać, wyszedł nagle z domu.

Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam ten czołg z fragmentami ogrodzenia xD Pytam skąd on go wziął a on mówi, że januszowi zaj***ł z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żebym łapał ten czołg i wjeżdżamy garażuXD Na nic się zdało tłumaczenie, że rozpie****i całą wiatę. Na szczęście czołg nie zmieścił się w drzwiach do więc stary stwierdził, że on go przed domem zostawi.

Za pomocą jakichś łańcuchów co były w środku i mojej kłódki od roweru przypiął go do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego tanka ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on się składał a nie grał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpie**olu bo było blisko.

Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się gąsienicy i krzyczy, że nie odda

-Janusze krzyczą, że ma oddawać

-Jeden janusz ma rozj***ny nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od czołgu za nogę i dostał drugą nogą z kopa

-Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka

-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi

-Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił czołg a policjantów żeby go nie aresztowali

-Ja smutnazaba.psd

W końcu policjanci oderwali starego od gąsek. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali czołg, rzucając wcześniej staremu kasę i mówiąc, że nie ma już do tanka żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na randomie nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w ***** tylko ojca nie chce więcej widzieć.

Stary do tej pory robi z januszami g*wnoburzę na forach dla czołgistów bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów i plutonów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

>Siemkaktopl54

>Liczba postów: 1

>Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały czołgista! Chcą go oczernić bo zazdroszczą mu posiadanych premek!

Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od czołgu. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpi***alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch**owy demydż i widać, że nie umie grać xD

Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia zakupionych przez siebie czołgów to sam sobie pisał

>Noooo gratuluję maszyny! Widać, że doświadczony gracz!

a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

Link do historii na forum.

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

5 komentarzy

  1. zdziwiony pisze:

    eeeeeeee wtf? co to mialo byc?

  2. kwiczou pisze:

    Słaba przeróbka znanej pasty. Nie warta promocji. a WG przyznało autorowi kod bonusowy.

  3. MaNiAc pisze:

    Ściema na 100% beznadzieja i bełkot…

  4. Jasiek pisze:

    Z ojcem fanatykiem łowienia ryb który handlował z Januszami ponton było fajne ale tutaj jest to po prostu nudne, przeczytałem początek i nie dam rady czytać tego dalej z tyłu głowy mając tekst o wędkarzu i Januszach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.