Jak wygrywać? Może gra zespołowa?

Ostatnio, grywając w bitwy rankingowe zauważyłem, że gracze sami powodują przegraną… Brakuje współpracy pomiędzy graczami. Należy pamiętać, że niszczyciele nie są mięsem armatnim, jak większość graczy uważa. Dobrze było by o współpracę n polu bitwy, drodzy Gracze.
Faktem jest, że pancerniki, mające potężną artylerię stanowią potężną siłę w grze, ale same nie wygrają bitwy. Też błędem jest pchanie się tych olbrzymów do pierwszej linii. Lepszym rozwiązaniem jest pozostawienie ich w drugiej – trzeciej lini, osłanianych przez krążowniki, które nieźle radzą sobie przy zwalczaniu niszczycieli. Podczas gdy pancerniki zaczną się okładać z dużej odległości należy wykorzystać własne destroyery. Tu też jest dobrym wykorzystanie taktyki, o ktorej już pisałem. Podczas ataku niszczycieli, jeden krążownik powinien osłaniać niszczyciele. Ważna jest komunikacja pomiędzy graczami, by działania prowadzić w sposób skoordynowany. Inną dobrą taktyką jest rusaenie niszczycielami pod osłoną krążowników do zajęcia pierwszej strefy, gdy zostanie przejęta, wprowadzić w nią pancerniki, i zostawić je pod osłoną jednego krążownika, a resztę sił wysłać do ataku na drugą strefę.
Niestety, większość podczas bitwy zapomina o drużynie i gra tylko dla siebie (coś jak typowi łowcy fragów w WoT). Pamiętajcie, jak chcemy wygrywać – musimy grać drużynowo, banalne, ale prawdziwe 🙂
No, ponarzekałem i popsioczyłem, a teraz pozostaje mi tylko powiedzieć – do zobaczenia w bitwie! 😀

Lex

Były żołnierz, fascynat broni palnej, marynista, historyk (Barula twierdzi, że "histeryk" ;) ), rekonstruktor historyczny. W redakcji wprowadzam totalny chaos i zamieszanie (Lex, gdzie te recenzje??!!), i notorycznie wkurzam kolegów - redaktorów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.