Wymarzony czołg premium

Wymarzony czołg Premium.

Każdy szanujący się czołgista ma pojazd, na którym zarabia. Dla jednych jest to funtank z V-VII tieru. Inni nie wyobrażają sobie zarabiania bez czołgu Premium i konta wspomagającego naszą grę. Ale wszystkich nas łączy jedna sprawa – czy to wysokotierowy czołg Premium, czy regularny niskotierowy „Lolek”, każdy gracz kupił kiedyś pojazd, którym gra nam się tak, jakbyśmy zostali w międzyczasie pozbawieni wszystkich umiejętności. Aby uniknąć takiej nieprzyjemnej sytuacji musimy rozważyć, czy zakup danego pojazdu jest opłacalny. Oczywiście najbardziej opłacalny, w kwestii zarobków, jest zakup VIII tierów Premium, które nabijają licznik coinsów (prawie!) zawsze. Ale nie jest to ich jedyna zaleta.

Część osób kupujących taki pojazd kieruje się myśleniem, że inwestycja ma tylko i wyłącznie zarabiać. Inni biorą taki czołg, tylko for fun. Jeszcze inni zbierają po 10-15 pojazdów na zasadzie „darowanemu koniowi w pysk się nie zagląda”. Oczywiście są i tacy, co myślą „na krótko” i sprzedają taki pojazd – zabawkę, którą za friko otrzymali od WG, ponieważ jest sporo warta i chcą jak najszybciej ją wymienić na X (ew. VIII) tiery. Są też i słynni kolekcjonerzy, którzy raz kupiony czołg nigdy nie sprzedadzą. Tacy mają w swoich zbiorach takie pojazdy jak Pz. II Ausf. J, Pz. V/IV czy BT-SV. Jednakże nigdy nie zbiorą wszystkich pojazdów. Nie można mieć jednocześnie rozdawanych w preorderach M6A2E1 „Aliena” (M6 na VIII tierze), Panzerkampfwagen V/IV (konwersja Panthery i Pz IV na VI tierze) i A-32 (IV tierowy klon A-20 z armatką kal. 76mm oznaczony jako średniak). Ciężkie jest zdobycie też czegoś takiego jak unikalny M4A2E4 (V tierowy Sherman z podstawową lufą). Ciekawym założeniem jest również trzymanie pojazdów Premium tylko dlatego, że kolejny kod na taki czołg da nam w zamian złotko, które możemy dowolnie inwestować.

Zakładamy, że chcemy kupić jakiś pojazd Premium. Na co zwrócić uwagę?

  1. Zarobki. Im wyższy tier, tym zarobki powinny być wyższe. A który czołg zarabia najwięcej? Mówi się, że Jagdtiger 8.8cm nie ma sobie w tej kwestii równych sobie. Na początek sprawdźmy na stronie WoTReplays.com.

Co widzimy?

Pierwszy Pz II J z ponad 2 milionowym zarobkiem!

Następnie Löwe. Trzeci KV-5. Ale następne 2 pojazdy są niesamowitym zaskoczeniem. Panzerkampfwagen VIII Maus i T71. Trzeba jednak uwzględnić, że te zarobki mogły być zrobione w czasie, kiedy były misje z nagrodami po pół miliona coinsów (stare dobre czasy!).

Po wyłączeniu tegoż czynnika (tj. misji) otrzymujemy, że najwyższy średni zarobek ma Jadzia88, ale jest to niewiele więcej, niż FCM 50t, IS-6 i T34. Dlaczego tak się dzieje? W przypadku Jadzi88 i FCMa proponuję zobaczyć na współczynnik ceny pocisku do obrażeń przezeń zadawanych. Czyli im współczynnik niższy, tym koszt utrzymania pojazdu mniejszy. Jadzia ma 0,854, a FCM 0,797. Średnia na tym tierze wynosi 1,328. Czyli jest to sporo niższy współczynnik. A co z T34 i IS-6? One zarabiają na pancerzu. Wprowadzono exp i mnożnik do coins za odbite pociski, a do tego te dwa pojazdy nadają się świetnie.

  1. Gameplay. Czyli kupujemy pojazd tylko dlatego, że chcemy pograć czymś, czym gra się dobrze, sprawia nam to przyjemność. Jednakże wybierając taki pojazd musimy liczyć się z możliwością zakupu pojazdu, który ma swojego odpowiednika w stylu gry wśród pojazdów regularnych. Sam zauważyłem, że M22 Locust (III tier USA Premium) jest bardzo podobny stylem gry do Typa 98 Ke-Ni (III tier japoński). Kolejną rzeczą przy wyborze takiego pojazdu są parametry. Dla przykładu FCM 50t, mimo że nie ma pancerza (oprócz bocznego „warstwowego” przy sidescrapie) jest bardzo grywalny ze względu na swoją mobilność. 112 i IS-6, mimo przeciętnej mobilności są bardzo pancerne, co sprawia, że gra nimi jest dla wielu osób przyjemna, kochają one muzykę dingów. Z drugiej strony, jeśli pojazd nie ma sprzyjających nam parametrów, to może się okazać niegrywany. Tak dla przykładu, dla mnie najgorszą wadą, jaką może mieć pojazd, jest słaba zwrotność (zdarzają się wyjątki). Pojazdem, który cierpi na brak mobilności, słabą zwrotność i papierowy spód kadłuba (a jest to naprawdę spory kawał czołgu) to Jadzia88. Pojazdem tym gra mi się tak źle, że nawet jeśli nie użyję żadnego „złotego” pocisku, to jestem w stanie zapłacić za bitwę. Tak, dobrze czytacie. Dopłacam do bitwy VIII tierowym pojazdem Premium. W tym momencie mam do was czytelników ogromną prośbę – skończcie się śmiać (FFS!). Darowanemu koniowi niby się w pysk nie zagląda, ale w tym przypadku nie potrafię. Inne pojazdy ze względu na słabą armatkę, ale mimo wszystko przyzwoity gameplay wymuszają na nas użycie pocisków niestandardowych. Takim pojazdem jest Excelsior, który jest jedynym czołgiem Premium w grze, który średnio na bitwę traci kasę (sic!).
  1. Możliwość szkolenia załogi. Jeśli chcemy sobie w niedługiej przyszłości zrobić linię do Jagdpanzera E-100, to dlaczego mamy nie kupować Jagdtigera88? Analogicznie z kanadyjskim Ramem II (ups, wycofali go) i linią do M48A1 Pattona, FCMa 50t i linią do AneMiXa 50B, czy Valentinem II i linią do T-54 lekkiego.
  2. Nasze możliwości. Oczywiście nie kupujemy tego, na co nas nie stać.
  1. Sprawdzamy zakup. Od tego jest między innymi publiczny test (common test, CT) aktualizacji. Szczególnie, że ostatnio pojazdy, które mają zostać wydane w grze są za „symboliczne” 100 golda. Przypominam, że na CT dostajemy sporo kasy (coinsy i gold), oraz wolne doświadczenie, które starczyłoby na dwu-trzykrotne wybadanie wszystkich pojazdów w grze.

Oczywiście można tez zwracać uwagę na inne cechy, takie jak wygląd, historię pojazdów, etc. Każdy gracz ma inne spojrzenie na grę (zdarza się niestety też i niewłaściwe…), co determinuje także to jak patrzymy na różne pojazdy. Podobny wpływ mają nasze umiejętności. Jednemu będzie się grało Jadzią88 wyśmienicie, innemu dobremu graczowi ten pojazd kompletnie nie będzie pasował. Cóż mogę powiedzieć na koniec? Udanych zakupów, o ile w ogóle się na nie zdecydujecie.

Pozdrowienia. Szczególnie dla tych, którzy kupili czołg, który okazał się strzałem w kolano i gra się nim, tylko żeby zarabiać, a nie for fun.

Tankista Neoroş

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.