USS Lexington odnaleziony

Dziś obiegła świat dość ciekawa informacja. Zespół poszukiwaczy prowadzony przez współzałożyciela Microsoftu – Paula Allena, odnalazł wrak amerykańskiego lotniskowca. USS „Lexington” – bo o nim mowa – znajduje się obecnie na głębokości około 3 km na terenie Morza Koralowego, a dokładniej około 800 km od wschodniego wybrzeża Australii.

Okręt zaginął w bitwie na Morzu Koralowym w dniach 4-8 maja 1942 r. W walkach zginęło ponad 200 członków załogi. Odkrycie Lexingtona, wraz z 11 z 35 samolotów, dokonała w niedzielę firma Vulcan. Poniższe zdjęcia pokazują, że wrak jest dobrze zachowany.

Bitwa nad Morzem Koralowym uważana  jest za kluczowy moment powstrzymania ekspansji Japonii na Pacyfiku podczas drugiej wojny światowej. Lotniskowiec został zatopiony przez marynarzy po tym, jak został trafiony przez kilka japońskich torped i bomb podczas bitwy. Z dogorywającego ale pływającego wraku, zdołano uratować ponad 2000 innych osób. 216 marynarzy uważa się za zaginionych

Lexington znalazł się na naszej liście priorytetów, ponieważ był jednym z okrętów, które zaginęły podczas II wojny światowej” – powiedział rzecznik prasowy firmy Vulcan  – Robert Kraft.

Zdjęcia z dna morskiego wykonane przez Petrel pokazują tabliczkę z nazwiskiem Lexington i broń. Niektóre odnalezione samoloty na okręcie są również w wyjątkowo dobrym stanie. Okręt nie zostanie podniesiony, gdyż marynarka wojenna USA zakwalifikowała go jako grób wojenny.

Prace nad zlokalizowaniem lotniskowca trwały ponad sześć miesięcy.

Firma Vulcan w ubiegłym roku odkrył wrak USS Indianapolis, który zatonął w lipcu 1945 roku .Znalazł także inne okręty, między innymi japoński okręt wojenny, Musashi i włoski okręt morski, Artigliere – oba z tej samej epoki.

Źródło: PaulAllen


barula

Pływający batyskaf bojowy. Monotematyczny wojownik autostrad uwielbiający historię, a w szczególności mongołów. W wolnych chwilach łażący po lasach romantyk z nożem i składaną piłą. Majtek okrętowy szukający dziury w całym, a w szczególności WoWsie.

3 komentarze

  1. WG.eu napisał(a):

    szkoda że jesteśmy tak bidnym krajem i nie możemy ich wynająć do szukania naszego ORP „Orzeł” (czy ORP „Orła” ale chyba nazwy statków się nie odmienia przez osoby)

    • McArone napisał(a):

      No, super by było 🙂

    • 40k napisał(a):

      Jesteśmy na tyle „biednym” krajem iż sami prowadzimy tego typu poszukiwania praktycznie rok rocznie od 2014.
      Po więcej odsyłam tutaj: http://santiodnalezcorla.pl/
      Między innymi im Brytyjskie rodziny wiedzą gdzie spoczywają ich synowi wraz z HMS Narwhal którego zaginięcie było nierozwiązane od czasu zakończenia IIwś.
      Pod tym względem nie mamy się czego wstydzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.