Ultra Low WarThunder czyli jak bardzo drzewa w grach są krzywdzone.

Już od dawna chciałem zabrać się za ten temat. Dużo, bardzo dużo ludzi podjęło się wyjaśnienia zjawiska jakim jest tryb najniższych możliwych ustawień graficznych, czytaj Ultra Low Quality (ULQ). Gro osób wypowiadających się o tym trybie miało okazje poznać jak wygląda gra w najwyższych ustawieniach. Natomiast ja, wypowiem się z perspektywy drugiej strony barykady. Przeszło 5 lat gry (zacząłem w 2012 roku) aż do połowy września ciągle na najniższych. Teraz gdy mam kontrast do tego co działo się wcześniej, mogę Wam powiedzieć co nieco. Zaczynajmy!

  • Czym jest ULQ?

Ultra Low Quality – jest to specjalna grupa ustawień graficznych oraz w ekstremalnych przypadkach, dźwiękowych. Skierowane są one przede wszystkim dla tych którym aplikacja nie gwarantuje utrzymania komfortu użytku. Tyczy się to zachowania stałego poziomu klatek na sekundę. Do komfortowej gry zalecane jest 60 FPS

Ultra Low Quality w War Thunder – grupa ustawień graficznych/dźwiękowych/sprzętowych która pozwala osiągnąć jak najwyższą wydajność kosztem wyglądu, a konkretnie jakością generowanego obrazu/dźwięku. Pogorszy się wszystko, od jakości renderowanego obrazu, przez tekstury, cienie, ilość szczegółów sceny oraz *odległości wyświetlanych obiektów w rozgrywce*.

Mogą znaleźć się ludzie typu „Przecież luckie oko nie widzi rużnicy miendzy 30 FPS a 60FPS, a 144FPS to już hyba tylko dla bogoczy!!11!one11!„. Tutaj link do filmu aby zobrazować o co w tym chodzi.

  • Ultra Low War Thunder

Teraz prawdopodobnie najtrudniejsza część.

Zacznijmy jednak od ustalenia paru stałych. Tryb ULQ kosztuje 0$. Jest on dostępny dla każdego. Nie ważne jakie masz podzespoły, ważne że możesz go uruchomić.

Pierw małe porównanie.

Najwyższe ustawienia graficzne – ponad „filmowe”, 1920×1080.

Ustawienia średnie 

Ustawienia niskie

Ustawienia „Ultra Low Quality”

Wyodrębnijmy najważniejsze powody dlaczego ULQ posiada taką renomę a nie inną. Zastosuje oznaczenia: A– osoba grająca na UHQ (Ultra High Quality), B– osoba grająca na ULQ(Ultra low Quality)

  • Brak szczegółowego terenu
    • Poprzez termin „brak szczegółowego terenu” rozumiemy pojęcie braku wyświetlania dodatkowej warstwy ziemi z perspektywy celowniczego oraz trzecioosobowej kamery. Prostymi przykładami jest dodatkowy śnieg postaci „puszystego” puchu w celowniku bądź dodatkowy piach na pustyni. Wyłączona opcja przydaję się w sytuacji walki z przeciwnikiem. W takim wypadku, jeśli A wystawia swoją wieżę zza węgła, B jest w stanie dostrzec czubek jego pojazdu wcześniej. Druga sprawa to celowanie na odległość. Tutaj znowu B ma gorzej. Na dalekich dystansach osobie A pojazd wyrenderuje się idealnie na podłożu. A będzie musiał wziąć poprawkę na „lewitujący” pojazd przeciwnika.
  • Brak zaawansowanej roślinności
    • Tutaj można napisać minimalnie esej na ten temat. Zaawansowana roślinność to: szczegółowe listowie, włączona trawa (w celowniku/z kamery trzecioosobowej), zasięg rysowania drzew, zasięg rysowania trawy. Wszystkie te wyżej wymienione opcje potrafią skutecznie utrudnić dopatrzenie się wroga. Poniżej film z przeprowadzonych testów. Moje pisanie nie zda się na nic, jeśli nie będzie można pokazać przykładu konkretnie. A same zrzuty ekranu nie oddadzą tego tego, czego ja chciałbym przekazać.
  • Mniej elementów = mniejsze rozproszenie uwagi
    • Teoria jest prosta. Gramy x godzin — x godzin nasz mózg jest zmuszony do ciągłej interpretacji tego, co rozgrywa się na ekranie. Mniej elementów do analizy — mniejsze obciążenie organizmu, tak samo, jak w przypadku procesorów. Więcej danych do przetworzenia w ciągu sekundy — większe obciążenie. Poprzez termin rozpraszające uwagę elementy liczymy tutaj wszystkie tweaki w postaci elementów cząsteczkowych, falującej trawy, maksymalnych efektów (pogoda, wybuchy, a nawet krople wody uderzające o powierzchnię). Jest tego multum. Sam po przesiadce na maksymalne ustawienia około 3-4 dni miałem problemy z ogarnięciem tego wszystkiego. A uwierzcie mi. Nawet jazda przez głupi lasek i oglądanie falujących liści może zgubić człowieka. Jednak na serio to ogromna ilość rzeczy rozpraszała moją uwagę, przez co nie byłem w stanie w 100% skupić się na tym, co znajduję się na ekranie. Dopiero teraz mogę grać, tak jak to miało miejsce parę tygodni temu. Pewien gracz z polskiej sceny powiedział (nie jest to w 100% taki sam cytat), że gracz, który grał na ULQ i przesiądzie się na UHQ nie będzie miał problemów. I uczciwie trzeba przyznać, że problemów prócz tych z samego początku nie mam. W dużej mierze gram symulacje a tam niedostrzeżenie wroga na czas = zgon. Jednak obserwując swoje zachowanie a nawet wykresy na stronie thunderskill.com z okresu przejścia na nowy sprzęt nie zauważyłem spadku w efektywność.
  • Jakość chmur a bitwa
    • Jeśli mógłbym wymienić wady grania na ULQ to ta, będzie jedną z nich. Za pierona nie da się dostrzec wroga który wlatuje na tło chmur. Pamiętam sztandarową akcje kiedy nie dawno temu (oho, zaczyna się), gdzieś w okolicach grudnia 2016 roku graliśmy turniej 2×2 lotnicza symulacja. Nerwy jak cholera bo wychodzimy z fazy play-off czyli lecimy po eliminacjach. Pierwszy mecz i na dzień dobry wiatr w oczy i.. no wiecie sami co. Mapa, Kursk ogromne zachmurzenie. Siedze w swoim kokpicie, mój skrzydłowy w słuchawce drze się (drze, nie krzyczy) żebym pomógł mu z „bandytą” siedzącym mu na ogonie. Wait.. Z jakim bandytą? Lece za nim w odległości dosłownie 150 metrów, tylko mi lampka w kokpicie oświetla celownik. Otwieram manualnie kabinę z pomocą przycisku „K”. Wiatr mi szumi niemiłosiernie. Jednak faktycznie gdzieś tak 100 metrów na godzinie 2 słyszę wystrzały niemieckiego działka 20 mm, MG 151. A tego nie da się z niczym pomylić. Kolega dostał po zbiornikach, zaczął płonąć i niestety finał był „ciepły”. Więc zostałem sam na sam z typem którego nawet nie widzę. Nie no super. Wylatuje z dużej (ogromnej, oglądałem później powtórkę z rozgrywki) chmury. A ten ciągle do mnie pruje. Tylko siedzę z zaciśnięta myszką i proszę o to by nie trafił w statecznik. Tylko moment. W chmurze już nie jestem, odleciałem na dobre 5km od niej, a ten dalej do mnie ładuje. Jak się okazało, mój przeciwnik znajdował się równo 500 metrów odemnie, jednak z powodu ustawień, gra nie renderowała go na tle chmury. No cóż. Bywa i tak. Czyli jeśli gracz A chce uciec B wystarczy znaleźć najbliższą chmurę i wlecieć nawet na jej tło. No i modlić się by B faktycznie grał na najniższych.
  • LOD – poziom detali wyświetlanych wraz z wzrostem odległości
    • Im dalej, tym mniej”, tak ogólnikowo można określić LOD w WT. Cała magia sprowadza się do tego, iż ze wzrostem odległości jednostka odpowiedzialna za grafikę renderuje obiekty w coraz niższej rozdzielczości. Każdy znajdujący się w grze zbudowany jest z polygonów (pol. wierzchołki). Są to wierzchołki połączone na siatce, które w przestrzeni postrzegane są jako trójwymiarowy przedmiot. Dla przykładu niechaj posłuży nam budynek. Z bliska będziemy widzieć wszystkie jego szczegóły — ramy okien, drzwi, poszczególne cegłówki etc. Z daleka natomiast będzie to obiekt, który swoim zarysem przypomina budynek, jednak gdyby zrobić zrzut ekranu w wysokiej rozdzielczości oraz przybliżyć, okaże się, że to tylko biała bryła z teksturami niskiej rozdzielczości. Dzięki takiemu zabiegowi PC nie musi na bieżąco generować tak szczegółowego obrazu, który i tak jest na dalszym planie, co za tym idzie, nie zwracamy na niego aż tak dużej uwagi. Taka sama sytuacja ma miejsce w przypadku krzaków. A krzaki jak już wiemy, razem z szeroko pojętą roślinnością są głównym powodem, dlaczego ULQ jest pod tak dużym ostrzałem. Konkretnie chodzi tu o brak roślinności na dalekich dystansach. Każda mapa ma zapisane w swoich ustawieniach dwa rodzaje obiektów. Te, które render może pominąć na każdym rodzaju ustawień oraz te, które są ustawione na siłę. Te pierwsze będą wyświetlane zależnie od tego, jak blisko bądź jak daleko się znajdujemy. Te drugie będą „forsowane” na siłę, czytaj, nie zależnie jak daleko będziemy, zostaną wyrenderowane. Cała magia polega na tym, iż ULQ ma opcje wyświetlania drzew ustawioną na bardzo niskim poziomie. Więc po parędziesięciu metrach część krzaków nie pokaże się tak, jak to będzie miało miejsce w rozgrywce gracza z najwyższymi ustawieniami. Od bardzo dawna istnieje trick, pozwalający dostrzec co znajduję się za jeszcze nie wyrenderowaną ścianą. Polecam przetestować mapę „Opuszczona fabryka”. Dowiecie się, dlaczego LOD to takie zło.

Teraz można sobie zadać pytanie. Po co grać na maksymalnych ustawieniach graficznych skoro istnieje „ULQ”, który pozwala na „czystą” grę, bez żadnych rozpraszających, zakrywających obraz itp. elementów? No właśnie i tu zaczyna się sedno problemu, jakim jest niewątpliwie „ULQ”. Po pierwsze, dużo osób, z którymi gram otwarcie mówi, że pomimo posiadania sprzętu, który mógłby udźwignąć Crysisa 3 w stabilnych 60 klatkach, woli w War Thunder grać na najniższych. I ja (czy chcę, czy nie) doskonale to rozumiem. Cały problem jest podobny do tego z artylerią w World of Tanks. Jest dostępna w grze dla każdego? Jest. Wpisana jest w samą mechanikę gry? Tak. Czy gracze ją lubią/nie lubią? Na to pytanie nie muszę odpowiadać. (często przeglądam forum WoT, mimo że od gry odszedłem dobre 3 lata temu). Tak samo jest z ULQ? Niby jest dla każdego, chociaż zostajesz wyklęty przez społeczeństwo. Nic nie szkodzi. Dzięki „napinaczom UHQ” i ich poświeceniu jako mięso armatnie wyekspiłem nie jeden pojazd )). Nie ma co się oszukiwać. W ogólnym rozrachunku tryb ten daje dużą przewagę. I to widać. Pomysłów na rozgraniczenie było wiele. Osobne tryby, blokady sprzętowe uzależnione od tego, co mamy w obudowie, jakieś chore serwery osobne dla tych z „1080” i tych z ziemniakiem. Gry pokroju WoTa, WT mają być przystępne jako gry darmowe oraz jako gry z niskimi wymaganiami. Uruchamiasz, grasz X godzin, wyłączasz. Basta. I tu jest cały trup pogrzebany. Na 10 ludzi z mocnym PC przypada 110 z tymi słabszymi, którzy swoimi płatnościami, tak samo, jak ma to miejsce w przypadku ludzi z mocnymi jednostkami, oraz czasem ciągle napędzają grę. I jest to całkowicie normalny zabieg. I teraz wydawca może mieć problem. Czy iść w high-end grafikę oraz podkręcać na maksa oprawę wideo, czy utrzymać „patato players” (sam grałem na marchewce ze sznurkiem więc no offence miśki). Więc idziemy w półśrodki i pozwalamy na grę każdemu. O ile w trybie bitw zręcznościowych nie stanowi to większego problemu (znaczniki), tak na RB jest to ciężkie, nie mówiąc już nawet o symulacji gdzie nawet poruszona gałąź to znak na salwę we wzruszone miejsce.

No dobrze, czyli kwestie czym jest ULQ, jak on wygląda, jakie przewagi daje oraz czemu znajduje się w naszej grze, poruszyliśmy. Teraz czas na problem powtórek, z jakimi często spotykam się u graczy. Dużo z nich po zaistnieniu „dziwnej” sytuacji pokroju super-mega-ultra strzału przez krzaki, dom bądź inny element posądza innych o „cheaty”. Po pierwsze. Obejrzyj powtórkę serwerową. Ta, którą posiadasz na swoim PC, pokazuje co się działo w bitwie, z Twojej perspektywy. Ta pobierana z serwera Ganijinu zawiera czyste dane o położeniu, zmiennych występujących w grze bez uwzględnienia artefaktów pokroju źle dobranej tekstury lub opóźnienia serwer-host. Znajdziesz ją tutaj. Logujesz się na swoje konto, wybierasz interesujący Cię tryb, zaznaczasz typ rozgrywki oraz rodzaj bitwy.

Po znalezieniu tej interesującej Cię wchodzimy w tym samym momencie do gry (na stronie, jak i w grze trzeba być zalogowanym z tego samego konta). Następnie wciskami „View replay” gdzie zostaniemy przeniesieni już w grze, automatycznie do powtórki. Pamiętajcie, by powtórki uruchamiać na najniższych dostępnych ustawieniach. Nigdy nie wiadomo czy taki gracz właśnie dzięki temu mógł Cię łatwiej trafić.

Oczami Graczy

Dla graczy War Thunder którzy uczestniczyli na naszym polskim forum, sama nazwa powinna dać do myślenia. Sekcja luźnych komentarzy jakie udało mi się wyłapać od graczy tych starszych stażem oraz tych młodszych. Przedstawiamy, Oczami Graczy!

Generalnie sam należę do grupy ‚legalnych cziterów’, choć wynika to nie tyle z moich e-sportowych zapędów co ograniczeń laptopa, który nawet na ULQ wspomaganym Game Boosterem od Razer’a jest w stanie zapewnić mi w porywach do 30 FPS’ów, a i wtedy może robić za mały grzejnik (przemysłowy). Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło – na przestrzeni tych kilku lat jakie poświęciłem na granie w WT opanowałem do perfekcji trudną sztukę lutowania zasilacza do laptopa :V

Talbot_pl - jeden z ekipy redaktorów polskiego działu historycznego strony WarThunder.com

ULQ to przejaw polityki zrównoważonego rozwoju. Czas skończyć z przesądami że w lesie muszą rosnąć drzewa. Przez drzewa w lasach tylko dochodzi do wypadków drogowych. Czas sobie powiedzieć wprost – las jest dla czołgów, a nie dla jakiś tam drzew. Drzewa zresztą są złe albowiem zawsze campią. Stanowią także zagrożenie dla nisko latających szturmowców – czas zakończyć to piekło leśnicze! P.S. Czy drzewa zapłaciły za gałęzie którymi się obkładają? A jeśli tak – to w obligacjach czy w goldzie?

LernanRuss - zdrowy głos rozsądku forum WarThunder.pl

Litwo ojczyzno moja! Ty jest… Dobra miało nie być Mickiewicza. To tak po wstępie ULQ. to w sumie taki legalny cheat, przez który cierpią gracz chcący się nacieszyć pięknem mapy, wczuć się klimat wojenny. Niestety przez ostatnie 5 lat ślimak (czytaj. Ganijin) niezbyt starał się o usuniecie tego nie uczciwego zjawiska gdzie ludzie mający dobry sprzęt grali na ULQ byle po to żeby fragi nabijać. Wiadomo nie każdego stać na wyłożenie kilku tyś na wymianę/ ulepszenie kompa lepiej wydać kasę na premki lub inne ustrojowo w grze. Osobiście uważam że to powinno być usunięte ewentualnie, skrócony zasięg renderowania grafiki tak żeby nie dało się wykorzystywać ULQ jako przewagi w grze. Chyba ze ktoś jest masochista i chciał by tak grać A co do wypowiedzi Lermana to myślę że las w naturze zapłacił za gałęzie xD P.S od Piesova: Lernanowi już załatwiłem sekwoje przed dom. Nie pytajcie skąd ją wytrzasnąłem.

Snagu - jakiś random ale że śmiesznie napisał to wziąłem


Lancetti

Gracz War Thunder od fazy beta - 2012 roku. Tester jednostek naziemnych i okrętów. Wiedzę zdobytą w grze, staram się przekazać w jak najlepszy sposób początkującym oraz weteranom.

9 komentarzy

  1. Dawbra napisał(a):

    Niech se graja złomiarze po kilku miesiacach bedzie placz bo nie zagrają w nic jak im ziemniaki umra na amen.
    Ciekawostka jest taka ze na moim laptopie z integrą gdzie przed patchem z włochami mogłem wejśc do menu i w 5 fpsach paczke odebrać tak akutalnie już tego nie mogę bo brakuje mi bibloteki open gl w wyższej wersji której nie obsługuje.
    Więc i od tej chorej opcji WT też pewnie powoli będzie odchodzić.
    No i właściciele tosterów to dorosnąć powinni i do roboty pójśc by sobie kompa złożyć a nie.

  2. Maus napisał(a):

    „więc gdzie ta przewaga skoro nie domaga” dooobre 😀

  3. maszynypancerneYT napisał(a):

    Temat tak stary że masakra, pokazywałem to już chyba z 3 lata temu, nawet zbyt dużo opisane bo objaśnić to można w kilku zdaniach i napisać własną opinię na temat tej bzdury z grafiką. Dlatego też konsole wraz z PC nie powinny być łączone bo na konsolach nie da się przełączyć na ULQ i PC ma przewagę.

    • jaaa napisał(a):

      i że niby to argument? haha odstaw co bierzesz, nie faworyzuje niczego ale właśnie konsole odpowiadają wymaganiom graficznym a jak ma ktoś kalkulator to wali na najniższych bo musi, więc gdzie ta przewaga skoro nie domaga

  4. Że co? napisał(a):

    Krzywdzone? Chyba krzywdzące 😛

  5. marco2217 napisał(a):

    Osobiście uważam, że jednak trawa oraz roślinność powinna zostać w grze (Nawet w najgorszej możliwej jakości). Niektóre mapy są właśnie do tego by móc ukryć czołg jak i używać kamuflażu na działach samobieżnych. Można uznać za o wiele mocniejszą wersję tundry z wota. Wiem co czują gracze z bardzo słabymi jednostkami (Sam miałem nie dawno taki sprzęt). Jednak wkraczając na uczciwą rywalizację coś takiego powinno być.

  6. Maus napisał(a):

    gram na ziemnioku, ULQ low res, 25 FPS w porywach i bijam n00by xaxa)))
    Maus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.