Profil maszyny: T64A (1971)

  • Zarys historyczny

T-64 to jedna z najbardziej przełomowych konstrukcji radzieckich w dziedzinie broni pancernej. Był on przełomowy także w skali światowej. Stał się pierwowzorem dla późniejszych czołgów T-72 i T-80. Był on jednak drogi i skomplikowany technologicznie i z tego powodu nie został wyprodukowany w tak dużej liczbie jak np. T-72. W momencie rozpoczęcia produkcji seryjnej T-72 (parę lat po T-64) produkcję T-64 znacznie ograniczono. Czołg ten nie był również nigdy eksportowany ani produkowany na licencji poza ZSRR. Był to pierwszy radziecki czołg produkowany seryjnie z armatą gładkolufową kalibru 125 mm i z wielowarstwowym pancerzem o znacznie większej odporności na przebicie niż w starszych czołgach. Praktycznie rzecz biorąc był to pierwszy czołg ZSRR z pancerzem trudnym do przebicia przez podstawową ówcześnie zachodnią amunicję czołgową kalibru 105 mm. T 64 został opracowany przez biuro    A. Morozowa. Do jednostek był wprowadzany od około 1967 roku. NATO zaobserwowało nowy rosyjski czołg dopiero w 1970 roku podczas manewrów armii ZSRR na Białorusi.

W osi wozu w przedniej części znajduje się stanowisko kierowcy, wyposażone w jeden peryskop (kierowca ma słabą widoczność). Po obu stronach jego stanowiska znajdują się zbiorniki paliwa. Przedział bojowy znajdujący się w środkowej części kadłuba przykryto obrotową wieżą. W wieży zamontowano uzbrojenie: armatę D 68 kalibru 115 mm (z czołgu T 62) oraz sprzężony karabin maszynowy PKT kalibru 7.62 mm. Lufa nie posiada osłony termoizolacyjnej. Uzbrojenie jest stabilizowane w dwóch płaszczyznach (układ pierwszej generacji). Czołg jest wyposażony w układ automatycznego ładowania armaty. Dzięki temu szybkostrzelność wynosi 7-10 strzałów na minutę. Czołg przewozi 40 pocisków (wersja dowódcza 38) oraz 3000 sztuk do karabinu maszynowego. Naboje są dzielone. Pociski znajdują się w taśmie dookoła kosza wieży, ładunki miotające są przewożone w obrotowym magazynie pod podłogą przedziału bojowego. Rodzaj pocisku do załadowania wybiera działonowy. Proces ładowania odbywa się w jednym cyklu, przy określonym kącie podniesienia armaty. Po załadowaniu armata powraca do poprzedniego położenia, a działonowy otrzymuje sygnał gotowości do strzału. Załoga T 64 jest trzyosobowa. Składa się z kierowcy w kadłubie oraz działonowego i dowódcy umieszczonych w wieży po przeciwnych stronach. Magazyn amunicji uniemożliwia kontakt wzrokowy pomiędzy członkami załogi oraz przejście pomiędzy stanowiskami. Dowódca jest wyposażony w przyrząd umożliwiający mu obserwacje w zakresie 360 stopni. Stanowisko działonowego wyposażone jest w dalmierz stereoskopowy o dużej dokładności. Czołg wyposażono w układ aktywnej obserwacji nocnej.

Przedział napędowy znajduje się w tylnej części kadłuba. Silnik 5TDF o zapłonie samoczynnym, dwusuwowy, pięciocylindrowy, dziesięciotłokowy z dwoma wałami korbowymi. Tłoki przemieszczają się w płaszczyźnie poziomej. W każdym cylindrze znajdują się dwa tłoki zbliżające się do siebie i oddalające się od siebie naprzemian. Silnik osiąga moc 515 kW (700 KM) i zapewnia współczynnik mocy jednostkowej: 13.4 kW/t. Kolektor wydechowy znajduje się z tyłu czołgu i zajmuje całą szerokość. Przepływ powietrza przez silnik wymusza energia spalin. Przedział napędowy zajmuje 2.6 m3. Kierowca ma do dyspozycji siedem biegów do przodu i jeden wsteczny. Czołg posiada dwanaście kół jezdnych. Koła mają małą średnice i są zawieszone na wałkach skrętnych sięgających tylko połowy kadłuba czołgu. Przy pierwszej, drugiej i ostatniej parze kół zamontowano teleskopowe amortyzatory hydrauliczne. U góry gąsienice są podparte na czterech rolkach podtrzymujących. Koła napinające znajdują się z przodu i mają identyczną budowę jak koła nośne. Koła napędowe z tyłu.

Czołg T 64 jest wyposażony w układ ochrony przed bronią masowego rażenia oraz układ przeciwpożarowy.
Od 1969 roku zaczęto produkować zmodernizowaną wersję czołgu: T 64A. W czołgu zamontowano armatę gładko lufową 2 A 46 kalibru 125 mm. Zastosowano też osłonę termoizolacyjną lufy. Do obrony przeciwlotniczej zamontowano na włazie dowódcy, kierowany z wewnątrz czołgu karabin UTIOS kalibru 12.7 mm. Zasięg skutecznego ognia wynosi 1500 metrów do celów powietrznych. Z boków wozu wprowadzono specjalne fartuchy. Z tyłu wieży zamontowano system BRODA do pokonywania przeszkód wodnych po dnie. Zmodernizowano układ przeciw pożarowy, dodano lemiesz do samo okopywania, oraz trał przeciwminowy KMT 6. Budowano też wersję dowódczą T 64AK.

UzbrojenieDane trakcyjneOpancerzeniePozostałe
armata gładkolufowa kal. 125 mm (40 szt.jednostki ognia)

wielkokalibrowy karabin maszynowy kal. 12,7 mm (500 szt.jednostki ognia)

karabin maszynowy kal.7,62 mm (3000 szt.jednostki ognia)

Masa bojowa- 42 000 kg

Silnik 5 TDF, pięć ułożonych równolegle poziomo cylindrów i dziesięć tłoków

Moc silnika ok. 750 KM

Moc jednostkowa- 17,85 KM

Pojemność zbiornika- 1 000 lit

Maks. prędkość jazdy- 75 km/h

Zasięg po szosie (bez dodatkowego paliwa)- 400 km

Zasięg po szosie (z paliwem w dodatkowych beczkach)- 600 km maks.

Głębokość brodzenia (bez przygotowania)- 1,4 m

Głębokość brodzenia (po przygotowaniu)- 5,5 m maks.

Wysokość przeszkody pionowej- 0,8 m

Maks. szerokość rowu- 2,72 m

Od 16 do 599 mm ekwiwalentu RHA (23.5 cale)

Długość z armatą do przodu- 9,9 m

Długość kadłuba- 7,4 m

Szerokość(bez ekranów przeciwkumulacyjnych)- 3,36 m

Wysokość(bez km-u)- 2,2 m

Prześwit- 0,38 m

  • W grze

T64A model ’71 został dodany wraz z najnowszą aktualizacją 1.71 E.R.A

Dzięki temu do naszej gry zawitała VI era pojazdów. Początki tej idei miały miejsce 1 kwietnia 2017 roku, kiedy studio Ganijin wypuścił na prima aprilis event, w którym mogliśmy bawić się na piaskach pustyni taki pojazdami jak T-90, Leopardem A2A5 czy śmigłowcami (śmigłowce będą, w moim odczuciu „Soon™”) Rok temu, dokładnie w dniu 1 kwietnia 2016, też testowano statki, gdzie mogliśmy walczyć niczym Edward England pod piracką banderą. Co było tylko testem późniejszej marynarki. Jednak wracając do tematu.

T64A 1971 jest początkowym pojazdem VI ery w drzewku ZSRR. Dostęp do niego nie jest wymagany poprzez wybadanie pięciu pojazdów poprzedniej ery, przez co większość graczy ma możliwość dosięgnięcia go.

Tabelka z statystykami, tryb symulacji

Jakie są jego zalety w porównaniu z pojazdami V ery? Silnik. Moc silnika. Nawet czysty, bez modyfikacji, pojazd potrafi latać. Czuć przyśpieszenie, jego lepsze ruchy. Jednak gdy chcemy skręcić w miejscu. Lepiej wysiąść i całą załogą w miejscu go przekręcić. Bez wrzutki na bieg 1-2 nie ma mowy o nawet ruszeniu tego. Dużym minusem jest też prędkość cofania. Cztery (słownie cztery, w języku binarnym 00000100) kilometry na godzinę. Tak więc rozkaz 227 ciągle obowiązuje, nie ma mowy o biegu wstecznym. W ogóle możecie usunąć klawisz „S” z klawiatury, jeśli gracie T64. No dobrze a jak z pancerzem? Tutaj jest lepiej, jednak… tyłu nie urywa. Objaśnienie jak to działa, znajduję się tutaj. Dłuższy artykuł pojawi się na dniach. Zasada jest prosta. „O ile w obszary gdzie znajduję się moduł pancerza reaktywnego, trafi nas pocisk kumulacyjny z penetracją do 450 mm, nic się nie stanie. Nastąpi brak przebicia. Jeśli będzie to wartość większa, przeleci przez nas bez większego problemu. Inaczej ma się sprawa z APDS-FS oraz zwykłymi APDS. Tam, by przebić pancerz wystarczy już 305 mm penetracji, z powodu niechemicznego penetratora, jakim jest rozgrzany metal pocisku HEAT-FS, a z powodu ogromnej siły kinetycznej, która o wiele, wiele lepiej radzi sobie z tego typu pancerzem

Screeny z „modułami kompozytowymi”

Porozmawiajmy teraz o uzbrojeniu. Armata 125 mm 2A46-1 ma konkretną siłę ognia. Bazuje ona na pociskach APDS-FS, HEAT-FS oraz HE. Nie została wyposażona w kierowane pociski kumulacyjne, tak jak to miało miejsce w przypadku MBT-70 oraz Kpz-70. W grze pojazd ten posiada zamontowany system auto ładujący, który pomógł mi w wielu, podkreślam w wielu sytuacjach. Normalnie, gdy się palimy, nie możemy strzelać. Tutaj to nie problem. Przydaje się to w przykładowej sytuacji. Wyjeżdżamy zza rogu budynku, czołg A oddaje do nas strzał. Zostajemy podpaleni, działonowy nie żyje. Mamy teraz dwie opcje.

A) o ile znamy czas przeładowania pojazdu A, można zastosować opcje wyczekania, aż inny członek załogi wróci na miejsce działonowego (cały czas będąc podpalonym), oddać strzał, po czym się ugasić. W tym czasie działo samoczynnie się ciągle ładuje więc nawet gdy wystrzeliliśmy pocisk, po powrocie działonowego nowa „buła” została już załadowana”

B) schować się za rogiem budynku, ugasić i poczekać aż celowniczy wróci na swoją pozycję. Zaletą automatu jest fakt, iż stan osobowy załogi nie wpływa na szybkość ładowania. Czy będzie ich 10, czy 2, zawsze jest to ta sama stała wartość. Jaką taktykę wybierzesz, zależy wyłącznie od Ciebie.

Teraz pytanie, z czego strzelać? Sprawa prosta. Pociski APDS przydają się aktualnie na każdy wrogi pojazd. Wystarczy przycelować w dolną płytę czołgu by wysadzić go w pięknej eksplozji. Moim zdaniem, podkreślam nie ma sensu wozić amunicji HEAT-FS o ile mamy odblokowane najlepsze „strzałki” (pod kalibrowe APDS-FS). Dla mnie jest to pewniejszy rodzaj amunicji, szybszy z większym potencjałem obrażeń, pomijając już fakt rentowności strzału – 1600 kredytów HEAT-FS / 450 kredytów APDS-FS 3BM12).

Amunicja APDS-FS. HEAT-FS oraz HE

Pociski 3BM9 są podstawowym, gorszym rodzajem amunicji w porównaniu z 3BM12!

(kliknij aby powiększyć)

 

Oczywiście jak to w radzieckich czołgach, dobrej depresji armaty nie posiadamy, ale jednak te -6* daje radę.

Czołg jest dosyć płonny, na co trzeba szczególne uważać. Jednak jest tu zainstalowany „system przeciwpożarowy” który spowalnia trawienie maszyny od środka przez płomień, słowem-nie spalicie się tak szybko. Ciekawą rzeczą są też ekrany, a raczej „ekraniki” przeciw kumulacyjne zamontowane po bokach. Dzięki nim, w razie „skątowania się” pocisk zostanie aktywowany pierw na takim ekranie, po czym wytraci swój impet uderzenia, dochodząc do właściwego pancerza z małą już energią. Mała rzecz, a cieszy. Oczywiście błogosławiona przez same RNG „belka stalinwoodu” nie raz uratowała mi cztery litery, gdy wróg chciał mi wpakować pocisk w plecy. Po prostu przyjęła na siebie jego uderzenie.

100 mm sowieckiego drewna = 100000 mm kapitalistycznej stali? Będziemy musieli to przetestować na naszym poligonie – Dr. Groniev


Jako że w końcu sprzęt mi pozwala, będę od teraz do każdego „Profilu maszyny” montował parę ujęć z gier na danym pojeździe. Ten jest moim pierwszym. Mam nadzieje, że przypadnie Wam do gustu.

Enjoy! 


Towarzysz_Piesov

Gracz War Thunder od fazy beta - 2012 roku. Tester jednostek naziemnych i okrętów. Wiedzę zdobytą w grze, staram się przekazać w jak najlepszy sposób początkującym oraz weteranom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.