[Profil maszyny] CV90120

  • Historia

Czołg lekki CV90120-T został opracowany przez BAE Systems Hagglunds. Głównym celem było połączenie siły ognia nowoczesnych czołgów podstawowych, ale o większej mobilności taktycznej i strategicznej. Pierwszy prototyp CV90120-T został ukończony w 1998 r. Po szeroko zakrojonych próbach opracowano ostatecznie czołg lekki w 2001 r. Mimo to, kontynuowano dalsze udoskonalenia w wielu obszarach, zwłaszcza w elektronice. CV90120-T jest proponowany na export, według BAE,  potencjalnym klientom na całym świecie, jednak od 2014 roku nie złożono żadnych zamówień produkcyjnych na ten lekki czołg.

CV90120-T jest uzbrojony we w pełni stabilizowane, wysokociśnieniowe działo gładko lufowe Swiss Ordnance 120mm z niskim odrzutem (lowrecoil). Obsługuje nowoczesną amunicję NATO. Przewożonych 45 sztuk amunicji dla działa głównego. Twierdzono, że maksymalna szybkostrzelność wynosi do 14 pocisków na minutę, jednak przy doskonałych warunkach bojowych co jest możliwe do osiągniecia tylko na poligonie. Czołg CV90120-T jest wyposażony w skomputeryzowany system kierowania ogniem i stabilizowane celowniki dzienne/nocne. Zintegrowany system zarządzania polem bitwy pojazdu zapewnia świadomość sytuacyjną dowódcy jak i załogi. Modułowy pancerz CV90120-T może być skonfigurowany do różnych poziomów ochrony. Można zainstalować dodatkowy pakiet pancerza pasywnego. Według danych BAE, pojazd jest w stanie wytrzymać trafienia pociskami 30mm. Ponadto można zastosować pancerz reaktywny, aby zapewnić jeszcze wyższy poziom ochrony. Wnętrze wyłożone jest podszewką. Przeżywalność lekkiego czołgu CV90120-T jest dodatkowo zwiększona dzięki pakietowi Defensive Aids Suite, w tym laserowym, radarowym i ostrzegawczym systemom ostrzegającym przed zbliżaniem się pocisków, multispektralnemu systemowi aktywnych środków przeciwdziałania oraz aerozolowi*. Radar może zidentyfikować precyzyjnie kierowaną amunicję przeciwpancerną.

*Aerozol rozpylany jest wokół czołgu jako zasłona termiczna.

Załoga – cztery osoby; dowódca, działonowy, ładowniczy oraz  kierowca. CV90120-T wykorzystuje zmodyfikowane podwozie bojowego wozu piechoty CV90 (lub Combat Vehicle 90). Pojazd jest napędzany turbodoładowanym silnikiem wysokoprężnym Scania DI16 o mocy 670 KM. Koszty eksploatacji są znacznie niższe w porównaniu z nowoczesnymi czołgami głównymi. Ponadto, w przeciwieństwie do większości nowoczesnych czołgów podstawowych, które mogą być transportowane samolotem tylko przez największe samoloty transportowe, CV90120-T może być transportowany wojskowymi samolotami transportowymi Airbus A400M.

  • W grze

W skrócie: Szklane działo na miękkim podwoziu. Świetna elektronika, doskonałe pociski, świetna mobilność, przeżywalności – brak

Pojazd znajdujący się w szczycie drzewa technologicznego Szwedzkich sił pancernych, VII era, battle rating 10.3. Maszyna uderzająca w kategorie lekkiego pojazdu, chociaż z jego parametrami czułem się, gdybym grał kołowcem. Bardzo szybko możemy dostrzec podobieństwa to pojazdu premium VI ery, CV90105TML. Spowodowane jest to rzecz jasna, tą samą platformą. Różnice tyczą się aktualnie tylko innego działa oraz parametrów mobilności. Jeśli kupiliście TML i daje Wam frajdę, takoż „kapeć” (nie pytajcie) da Wam jej podwójnie więcej.

Albo wylew.

Podwójnie więcej wylewu, zniszczoną klawiaturę i wyrzucenie psa/kota przez okno.

Powodem jest jego klasa, czołg lekki. A jak wiadomo, czołgi lekkie z założenia w grze łatwo nie mają. Są OP jak Radpanzer 90 albo radzą sobie przeciętnie. Przełamanie kadłuba gra tutaj kluczową rolę. Pewnie, ma 120 mm działo z automatem ładującym. Oczywiście, strzela pociskami DM33 ze zdolnością penetracji 620 mm RHA z 500 metrów. Oczywiście armata posiada sporą depresję. Jednakże to szklane działo. Przeładowanie na poziomie 5 sekund? Daje sporę pole do popisu. Strzelec jak i dowódca posiadają termowizję w rozdzielczości 1200 × 800, wiec jest to najwyższa z możliwych w grze. Działa ona znakomicie, jak przystało na topke czołgów. Więc co i jak „cefałką”? Jeśli już zdobędziecie swój pojazd, co jest moim zdaniem drogą dosyć przyjemną, bo w szwedzkim drzewku gruzów brak, mogę Wam powiedzieć, że będziecie zadowoleni na starcie. Różnica między wypikowaym a świeżo kupionym jest w granicach +/- 5% jego możliwość. Oczywiście mówimy tutaj o mobilności i takich modułach jak szybszy obrót wieży bądź lepszej celności działa (pociski latają z prędkością 1700m/s więc, o jakim my opadzie mówimy). Warianty na rozgrywkę są dwa:

Duża, otwarta mapa via Kursk, Linia Maginota.
Jesteśmy w domu, stajemy na bliżej określonej pozycji (gracze na 10.3 raczej już powinni mieć swoje upatrzone pozycję) i lejemy swoimi strzałkami wszystko co się rusza. Akompaniament zniszczenia wspiera celownik laserowy.

Mała, zamknięta mapa via Forsowanie FPS Renu, Polska, Mały Mozdok.

Tutaj na ogół powinniśmy trzymać się od pola bitwy jak najdalej. Co jest relatywnie utrudnione biorąc pod uwagę fakt, że nasz pocisk może 10 razy przebyć pole bitwy wzdłuż i wszerz.

Z pojazdem miałem pod górkę bardzo długi okres. Jako że przyzwyczaiłem się do szybkiego grania pojazdami lekkimi (Object 906 za czasów B.R 7.0) tak tutaj musiałem zmienić swoje przyzwyczajenia. Jest to zachowawcza gra. Więc co jest jego plusem? W dużej mierze pociski. Jako jeden z przedstawicieli dwóch nacji, Szwedzkiej i Radzieckiej/Federacji Rosyjskiej, posiada burzaki na tym poziomie. Już nie raz uratowały mi cztery litery, gdy strzał z APDS-FS w Tunguskę przeszedł na wylot a ona z swoimi 2000 strzałami na minutę robiła z mnie sitko. Podsumować mogę go w ten sposób: fajna platforma dla potężnego działa z niskim wskaźnikiem przeżywalności. Czy warto? Nie, lepiej zrobić szwedzkiego Leoparda 2A5 który, mimo że to inna klasa, da nam więcej możliwość na polu bitwy. Ostatnio, dostał system ostrzegania przed laserem, LSW, więc jeśli namierzy Was helikopter możecie jeszcze sprawdzić z której strony się znajduje. Reasumując, pojazd moim zdaniem jako zapchaj dziura, mało wnoszący do generalnego gameplayu, zrobić, pograć, tyle.

Lancetti

Gracz War Thunder od fazy beta - 2012 roku. Tester jednostek naziemnych i okrętów. Wiedzę zdobytą w grze, staram się przekazać w jak najlepszy sposób początkującym oraz weteranom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.