Przewodnik po okrętach promocyjnych/premium z 9-10 poziomu (oraz tych z Arsenału)

Jako, że jakiś czas temu zaczęliśmy dość ciekawą serię artykułów dotyczących okrętów 9 i 10 poziomu, czas na jakieś podsumowanie tego wszystkiego. Oczywiście bierzemy pod uwagę tylko okręty premium możliwe do wykupienia za Stal, Węgiel lub Wolne doświadczenie. Podsumowanie dotyczyć będzie także niższych poziomów, które znajdują się w Arsenale. Pamiętajcie, że są to subiektywne odczucia piszącego i najlepiej samemu zagrać danym okrętem. Po tej przy nudnej wstawce zaczynamy od…

Missouri

Jeden z pierwszych okrętów dostępnych poza sklepem (tak wiem, że Black był pierwszy ale do niego trzeba było mieć odpowiedni poziom rangi), który bardzo szybko stał się absolutnym hitem. Sekretnym sukcesem Mizeri (jak ją określają gracze) była ogromna ilość kredytów jakie dostawaliśmy za granie nią w porównaniu do innych okrętów.

Jeśli mamy podsumować statystyki tego okrętu, to taka Iowa z radarem, zmienioną pelotką i dłuższym czasem przestawiania steru. Gra się nią bardzo aktywnie, zatapiając krążowniki i denerwując niszczyciele radarem. Ważne żeby ustawiać się dziobem do wroga i tankować na niego, a nie na burtę.

Jest to prosta zasada, ale nie daje ukazania pełnej możliwości tego pancernika. W tej chwili stosunkowo rzadko spotykany gdyż są znacznie lepsze pancerniki

Farming kredytów: 10/10.

Był dostępny do zakupu za 750 000 free expa i symboliczny 1 kredyt. Teraz nie można go kupić, a jedynie zdobyć z kontenerów.


Musashi

Kolejny pancernik mający swój odpowiednik w drzewku, tym razem japońskim (tak, chodzi o Yamato). Czasem grającym nim czuje się troszkę jak oszust mając okręt ze statystykami X poziomu na poziomie IX. Musashi posiada słabszą obronę przeciwlotniczą, oraz mniejszą ilość dział artylerii dodatkowej, nadrabiając zarazem szybszym przestawieniem steru oraz większą pulą HP (o 100 punktów ale zawsze).

Gra nim jest bardzo komfortowa i wygodna, artyleria po trafieniu łamie krążowniki na pół, zjada większość pancerników. 460 mm przebija każdy dziób. Jako mastodont WoWsa posiada 45% osłonę torpedową śmiejąc się niszczycielom prosto w twarz. Niestety jest też duży minus tego okrętu, a jest nim brak skutecznej osłony przeciwko samolotom wroga. Pancernik niezwykle wytrzymały lecz mający słabe strefy. Cytka jest ustawiona wyżej niż w Yamato i dzięki temu niestety łatwiej je łapie.

Łatwy w użyciu jak młotek walący z dużej odległości, dlatego tak wielu graczy go kocha.

Farming kredytów: 9/10

Dostępne do nabycia za 750 000 sztuk darmowego doświadczenia i symboliczną 1 pożyczkę lub w Arsenale za 176 000 węgla. Po 0.8.0 nie można go będzie kupić.


Jean Bart

Kolejny przykład zmienionego okrętu. Tym razem przyszło na wykastrowanego z zasięgu Ryśka, prócz zasięgu zmieniono mu także leciutko obronę przeciwlotnicza na rzecz większej ilości dział artylerii dodatkowej. Ponad 5000 więcej punktów HP od swojego brata można zaliczyć na plus, plusem jest też szybkość przeładowania na poziomie 26 sekund (a nie 30), zwiększona Sigma oraz specjalny materiał eksploatacyjny dający nam przyspieszenie ładowania dział. Dużym plusem tego okrętu jest wykorzystanie 100% potencjału artyleryjskiego stojąc dziobem do wroga oraz 36% na wzniecenie pożaru.

Czy to wystarczy aby być pełnoprawną 9 i stawać w szranki i konkury z innymi pancernikami tego poziomu? Niestety nie.

Kaliber dla poziomu 9 jest zbyt mały, niektóre krążowniki (z pancerzem 28 mm lub więcej) 8-10 poziomów łapiące APki na dziób są dla JB nieprzebijalne.

Trudny w użyciu dla większości graczy, dlatego nie znalazł wielu popleczników.

Farming kredytów: 8/10

Obecnie dostępne do zakupu w Arsenalu za 228 000 węgla. Był to także pierwszy wysokopoziomy przedpremierowy okręt sprzedawany bezpośrednio za pieniądze. Jego cena wynosiła około 65 euro.


Bourgogne

Ulepszona Alzacja – oprawiona dokładność, szybkostrzelność, większy zasięg, dostał dopalacz cudu zwiększający ładowanie o 20% i został wysłany na poziom 10.

W przeciwieństwie do Jean Bara, Bourgogne czuje się dość dobrze po przeprowadzce, dzięki 12 działom 380 mm. Potrafi zjeść krążek w  ciągu 20 sekund, jeśli takowy pojawi się w zasięgu (a najlepiej burtą).

Jest to nieco skomplikowane w zastosowaniu i ogólnie rzecz biorąc, w obecności Alzacji, nie jest zbytnio oczywistym zakupem, ponieważ pancernik ten jest promocyjny, a nie jest okrętem premium. Ponadto, zakup jest za rzadki zasób (Stal), który można wydać na względnie bardziej wartościowe okręty.

Farming kredytów: 5/10

Obecnie dostępne do zakupu w Arsenalu za 30 000 stali.


Kronsztad

Pierwszy z wielki krążowników mających być odpowiedzią na pancerniki. Unikalny okręt w czasie testów, po pojawieniu się jego odpowiedników takich jak Stalingrad, Alaska, czy Azuma będzie się nim grło sporadycznie. Potężne działa, z dość średnią dokładnością. Dobry do tankowania dziobem (podobno lepszy od Stalina) ale z miękką burtą. Szkolimy kapitana z trochę odmiennymi perkami niż linia krążowników rosyjskich. Dla tych którzy umieją wykorzystać jego plusy i marginalizują minusy. Pali się jak pancernik – 60 sekund!

Farming kredytów: 8/10.

Dostępny do zakupu za 750 000 sztuk free expa i symboliczny 1 kredyt. Po 0.8.0 nie będzie można go kupić.


Stalingrad

Klanowa marchewka numer 1. Unikalny okręt, którego nikt nie może znieść na mapie i jest pierwszym celem do odstrzału lub zachwytu w zależności po której stronie jest. Zaprojektowany do wojny klanów lecz topowe klany już od niego odchodzą. Przeszedł wiele prób na testach, dopóki nie nabrał kształtu w obecnej formie.

Jest to nieco skomplikowane w zastosowaniu, z odrażającą manewrowością lecz jest to niezbyt istotne dla tego okrętu. Doskonałe pociski przeciwpancerne umożliwiające penetrację niczym napalony ogier z doskonałą celnością robią z okrętów wroga rzeź. Niestety pali się tak samo jak Kronek i tak samo długo jak pancerniki.

Zalecany do zakupu, jako pierwszy okręt za stal.

Farming kredytów: 5/10.

Obecnie dostępne do zakupu w Arsenalu za 28 000 stali.


Alaska

Najbardziej znany wielki krążownik, ulubieniec korespondencji wszystkich flotofilów i … absolutnie słabo grywalny dla większości graczy. Balistyka z przestrzeni kosmicznej, nie ma pancerza choć cytka nisko usadowiona ratuje trochę sytuację (na dziobie też!), Brak zwrotności, bez kamuflażu, bez nadziei na przeżycie. Choć nie każdy ma taką opinię, są tacy, którym się spodobał.

Ostrzeliwuj jak Atlanta z zza wysp lub nadbudówek sojuszników, bój się skupienia na sobie więcej niż jednego przeciwnika, nigdy się nie pal ani nie stawaj burtą młody padawanie. Pociski HE są szybsze!

Farming kredytów: 8/10.

Nie jest jeszcze dostępny do zakupu, ale będzie za 1,000,000 free expa.


Azuma

Wielki krążownik w prawdziwym japońskim stylu. Podczas testów. Mechanizm zakupu nie jest znany. Profil farmingu kredytów nie jest znany, ale jak wszyscy poprzednicy zapewne nie będzie wysoki.


Salem

Des z ulepszoną sondą z Minotaura, zdegradowaną obronę powietrzną, ogołoconym radarem. Pomimo grupy naprawczej boli to, że masz do wyboru albo sonar albo radar. HEki robią robotę.

Farming kredytów: 5/10


Black

Ship_PASD709_Black.png

Fletcher czyli okręt z chorymi torpedami. Zamiast tego oddali radar w oddzielnym gnieździe i już nie pokrywa się z dymem. Niszczyciel mający torpedy jak ninja na rowerach. Ciche, zabójcze i tak samo powolne.

Farming kredytów: 7/10.

Dostępne do zakupu w Arsenale za 14 000 stali.


Nieustraszony

Ship_PRSD709_Pr_41_Neustrashimy.png

Ogień „na sterydach”. W trakcie testowania. Mechanizm zakupu nie jest znany, prawdopodobnie wolne doświadczenie i/lub węgiel. Profil farmingu kredytów nie jest znany


Klasyfikacja statków:

  1. Musashi, Kronsztad, Flint
  2. Missouri
  3. Jean Bar, Nieustraszony
  4. Black, Charleston
  5. Alaska

Ocena okrętów promocyjnych:

  1. Stalingrad
  2. Azuma
  3. Salem
  4. Burgonne

Bonus z pozostałymi okrętami z Arsenalu:

Flint

Pierwszy okręt za rankedy. Brat bliźniak Atlanty, mający tak samo jak ona nielimitowaną Obronę przeciwlotniczą. Prócz tego słabszy o dwie wieże, z bardzo długim czasem dymu oraz torpedami o zasięgu 10 kilometrów jest niczym mały potwór plujący ogniem piekielnym.

Tak samo jak i Atlanta jest to pływająca cytadela, więc jeśli ustawiamy się burtą do wroga to wyparowujemy zazwyczaj od drugiej salwy. Na swoim poziomie maszynka do mielenia mięsa z niesamowitym DPMem, najlepiej wykorzystywać wysoki tor lotu i strzelać zza wysp. Aby uzyskać maksymalną wydajność zaleca się pływanie z okrętem mającym radar, który będzie Ci świecić cele do przemielenia.

Farming kredytów: 7/10.

Można teraz zakupić 11600 stali.


Rewolucja Październikowa

Okręt, który można było zdobyć w maratonie, obecnie dostępny w Arsenale. Cechuje się niesamowitą Grupą naprawczą, ciekawym pancerzem (czasem łatwiej spalić niż przebić), niezłą prędkością jak na pancernik oraz celnością dział. Stosunkowo niska pula HP oraz nie duża siła artylerii pomocniczej wymusza na graczu skupienie się raczej na niszczeniu krążowników przeciwnika i unikaniu pancerników wroga. Plusem jest też niesamowity kamuflaż z ogromnymi literami CCCP. Jeśli zapuścisz sobie muzykę z Polowania na czerwony październik i odpalisz bitwę poczujesz się epicko!

Farming kredytów: 5/10

Trzeba sobie zadać pytanie czy potrzebujesz tego pancernika w porcie? Jeśli jesteś kolekcjonerem lub czekasz na linię sowieckich BB’czków to tak. Cena 53,500 węgla nie jest wygórowana, a na NIkołaja I raczej nie masz co liczyć, więc jest to jedyna alternatywa do szkolenia kapitana pancerników. Jeśli natomiast liczysz na porządny zarobek tym okrętem, to sobie odpuść – są lepsze zarabiaczki.


Yūbari

Jeden z kilku lolków, które być może warto będzie mieć w swoim porcie (wiecie 0.8.0 i nowe CV’ki). Niektórzy z graczy nazywają go Fire Wallem. Krążownik przeciwlotniczy na czwartym poziomie, który kiedyś był niezły, prawdopodobnie wkrótce będzie odpowiedni. Sprzedawany był w sklepie premium, a następnie został przeniesiony do Arsenału.

Zaletami są potężne, ale niezbyt dalekosiężne torpedy oraz specjalna modyfikacja dostępna tylko dla tego okrętu na tym tierze – Modyfikacja systemów celowania (tak wiem jest jeszcze Katori na III tierze i Iwaki Alfa nie do dostania), pozwalająca osiągnąć niesamowitą dokładność ostrzału. Do minusów można zaliczyć: dwie wieże, pancerz i wytrzymałość niszczyciela, dużą i nieopancerzoną cytadelę oraz wąskie pole wyrzutu torped. Acha, ma możliwość włączenia czasowej Obrony przeciwlotniczej. Dodatkowo Yubari był jednym z pierwszych okrętów premium dostępnym jeszcze w przedsprzedaży.

Farming kredytów: 4/10.

Kosztuje 25 500 węgla.

Czy warto brać? Cóż, z wyjątkiem kolekcji, no chyba że idziesz na wojnę z lotniskowcami przeciwnika i jest to Twój priorytet.


Dodatkowe bonusowe okrety:

Campletown

Kolejny lolek, tym razem amerykański niszczyciel w siłach Royal Neavy. Torpedy na 7,5 km z prędkością 57 węzłów nie urywają głowy, Kamuflaż jak i inne statystyki jakoś nie przekonały mnie do tego, aby nim grać częściej niż raz w roku. Jest dużo innych dobrych niszczycieli, którymi pływa się przyjemnością.

Farming kredytów: 2,5/10

Jest wart 19,500 węgla. Nawet nie piszę czy brać :P.


Charleston

Premkowy St. Louis, kto nim grał będzie dobrze się czuł także na Charlestonie. Duża ilość dział głównych i artylerii dodatkowej, duża ilość HP oraz niezły promień skrętu wymusza uśmiech, na tych którzy lubią „bić foczki” na niższych tierach.

Farming kredytów: 3/10

Kosztuje 15 000 węgla.

barula

Pływający batyskaf bojowy. Monotematyczny wojownik autostrad uwielbiający historię, a w szczególności mongołów. W wolnych chwilach łażący po lasach romantyk z nożem i składaną piłą. Majtek okrętowy szukający dziury w całym, a w szczególności WoWsie.

7 komentarzy

  1. q pisze:

    Beda premki CV.. trzeba bedzie sie im przyjrzec 😀

  2. luki pisze:

    A musashi za węgiel?? Co zły jest?? Osobiście uważam że nie ma lepszej IX, mam też Missouri, z tym jego gadzeciarskim radarem przydajacym się raz na ruski rok, kupiłem musashi ponieważ dowiedziałem się że to zabierają a w ostatnim czasie dodali pseudo IX Jean barta, pomyślałem że w najbliższym czasie nie pojawi się żadna nowa 9, a jak się pojawi to zdążę nazbierac ten węgiel, kupiłem musashi nawet pomimo tego że na Yamato nagrane mam 500bitew że średnim 100k dmg, uwierz mi długo nie będzie dla niego godnego odpowiednika, gniecie system na swoim tierze, czy samoloty to taki problem, …? Jeśli masz pecha to jedna zablakana torpeda spowoduje detonacje, i wcale na musa nie trzeba płynąć. Jak się cv doczepi to i tak nic nie pomoże i taka jest prawda.

  3. kkas pisze:

    Salem nie zarabia wcale 5/10 . Zarabia dużo. HE nie zawsze robią robotę,bo czasami zadają śmieszne obrażenia, tak jakby się strzelało lekkim krążkiem bez perku. Bardzie cenię jego AP. Jak ktoś płynie bokiem, to ma kredki, nie ważne czy krążek czy BB. A co do Musashi…gniecie krążki na pół…jak trafi ;D I to trafi dobrze. Bo rozrzut pocisków jest tragiczny (chociaż i tak lepszy niż na Lyonie ) A overpeny wchodzą bardzo często. Nie ma nic bardziej irytującego, jak strzelić w krążek z 6 km centralnie w bok, za 3k.. albo w pancernik za ledwo 5k. A Salema i Mussahi łączy jeszcze jedno..palą się świetnie. Szczególnie Salem. Większość hp tracę przez pożary. Bo BB przebijają mnie od przodu, dopiero od 5-6 km. No chyba że Musashi trafi..wtedy boli nawet z 20.

    • pold77 pisze:

      No właśnie zastanawiam się pomiędzy Salemem a Alaską. Dla mnie najważniejsze w premce, po przyjemności z gry są zarobki…i teraz nie wiem :/. Salem zarabia porównywalnie do Musashi czy gorzej/lepiej??? (Musashi mam, stąd moje pytanie)

      • luki pisze:

        Na pewno musashi lepiej zarobi, przede wszystkim krążek masz na X to już jest dużo, poza tym na musashi na pewno szybciej i łatwiej natluczesz dmg a to właśnie od NIEGO zależy zarobek, mam Missouri i musashi mógłbym już kupić coś następnego ale wolę się wstrzymać, ostro jeszcze zastanawiam się nad blackiem, ten radarek może być bardzo ciekawy w niektórych sytuacjach. W każdym razie na twoim miejscu bym się wstrzymał i poczekal na jakąś fajną ofertę na 9 za węgiel czy stal

  4. Kriss pisze:

    Te dobre można kupić za stal, która nie jest dostępna dla graczy casualowych.
    Te kijowe są za węgiel ale po co je brać skoro są do ****.
    Czyli jeśli nie masz życia poza graniem to jesteś zadowolony, śmiechu warte.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.