Alaska – czy warto czekać, gameplay MageT’a

Czy warto czekać na Alaskę, o tym dowiecie się z nagranej bitwy. Zapraszamy na World Of Warships – Alaska – Gameplay PL #100.

barula

Pływający batyskaf bojowy. Monotematyczny wojownik autostrad uwielbiający historię, a w szczególności mongołów. W wolnych chwilach łażący po lasach romantyk z nożem i składaną piłą. Majtek okrętowy szukający dziury w całym, a w szczególności WoWsie.

5 komentarzy

  1. J_jW pisze:

    Tu Maget odpowiada na drążony przeze mnie temat, dotyczący uzasadnienia ceny Alaski wyznaczonej na aż 1 mln free exp. I okazuje się, że taki koszt jest motywowany łatwością zdobywania free expa ze wzgl. na zastosowanie wysokopunktowanych kamuflaży, czy sygnałów pozwalających w połączeniu z kontem premium na szybsze niż kiedyś gromadzenie zapasu.

    • luki pisze:

      „motywowany łatwością zdobywania free expa” teoretycznie potrzeba by rozegrać 1000 bitew w których trzeba ugrać 1000 free expa, ile to kamuflaży, ile flag (najlepiej tych smoczych) okręty z stałymi kamuflażami najlepiej X lub premki IX (oczywiście najlepiej konto premium i tak jak wcześniej wspomniałem stałe kamuflaże które oczywiście kosztują), oczywiście raz na długiRUSKI rok jakieś evan’ty , podwójny exp za pierwszą bitwę, naprawdę nie wiem czy to takie hop śiup, znacznie łatwiej w mojej ocenie nazbierać węgiel. Wydaje mi się że to nie jest ostatnie słowo i w przyszłości okręty za free xp będą jeszcze droższe bo przecież każdy następny okręt będzie jeszcze lepszy od poprzednich. Oczywiście nie można zapomnieć o ludziach którzy będą konwertować free xp za dublony. Szkoda gadać w ogóle.

      • J_jW pisze:

        Nie wiem, czy Maget powiedział to tak od siebie, czy raczej jest to odpowiedź pochodząca od czynników oficjalnych, bo jako CC ma On możliwość zadawania pytań, składania petycji itp. 1 mln fexp to nie jest mało, aczkolwiek faktem jest też, że za bitwę w okolicach krakena na t. 10 i dobry zbiór flag i kamo z przelicznikiem x10 fexp można dostać i 10K. Dziś zbiera mi się na pewno łatwiej ten 1 mln niz kiedyś 750k i dlatego nie mam Missouri. Wydaje mi się, że taki okręt za fexp to ma byc coś trochę elitarnego jakby nagroda za wytrwałość,a le faktem jest też, że chyba zbieram od lata i wakacji. Regulamin arsenału nie daje możliwości zastosowania kuponu zniżkowego przy zakupie za dublony więc trzeba wybulić całość. Okręt węgiel było łatwiej zdobyc, bo był kupon i zwrot po przeliczniku za zbieraną ropę klanową. eraz ciułam węgiel , bo regularnie go wydaję, przede wszystkim na ulepszenia, więc o okręcie nie ma wogóle mowy, tak samo wydaję stal konwertowaną na węgiel. A jak tam u Ciebie, zdecydowałeś o okręcie za węgiel?

        • luki pisze:

          Tak, kupiłem musashi, bardzo dobrze gra mi się na Yamato, mam kilku japońskich kapitanów z 19pkt. Bardzo fajny okręt, nie żałuję.

          • J_jW pisze:

            Ja też wziąłem Musashiego chociaż nie grałem japońskimi pancernikami poza kupionym tanio niskotierowym Ishizuchi, zwłaszcza, że wpadł mi w końcu za misje Yamamoto. I też jestem zadowolony, Poza tym mam coś „egzotycznego”, innego od tych, którymi gram zwykle, i też fajnie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.