Śmigłowce szturmowe w War Thunder

Od czasu pierwszego spotkania z tymi maszynami w grze, wszystkich nurtowało jedno pytanie – kiedy?

 

Na odpowiedź musieliśmy poczekać prawie półtora roku,  w końcu to co wielu przewidywało stało się faktem – do gry wraz z aktualizacją 1.81 wchodzą śmigłowce!

Na głównej stronie pojawił się dość obszerny FAQ, dla niecierpliwych dodaję jego kopię poniżej:

— Które kraje otrzymają śmigłowce na start?

Zaczniemy od USA oraz ZSRR.

— W jakich trybach gry będą brać udział?

Śmigłowce dostępne będą w bitwach mieszanych (wszystkie tryby). Prawdopodobnie dodamy w przyszłości bitwy tylko między śmigłowcami.

— Czy można rozpocząć bitwę śmigłowcem?

Sytuacja jest identyczna jak z samolotami, najpierw musisz uzbierać Punkty Odrodzeń.

— Planujecie specjalne wydarzenia dla śmigłowców?

Zbyt wcześnie by o tym rozmawiać. Gdy nadejdzie na to czas i będziemy gotowi, z pewnością pojawią się takie wydarzenia.

— Jak można nimi sterować? Będzie się to różnić między trybami gry?

Planujemy 4 tryby sterowania.

Najprostszym będzie sterowanie myszą, gracz kontroluje śmigłowiec przy pomocy autopilota, tak jak w lotnictwie z tą różnicą, iż model lotu śmigłowca wymaga innych mechanik. Inne tryby sterowania pozwolą na pełną kontrolę, gdzie gracz musi w pełni panować nad maszyną.

— Powiecie coś o modyfikacjach?

Tak jak przy innych maszynach zostaną podzielone na właściwości lotu, odporność oraz uzbrojenie.

— Czy badanie śmigłowców będzie dostępne od razu, czy może wprowadzicie ZBT?

Planujemy start ZBT po premierze aktualizacji 1.81. Dostęp będzie można zdobyć poprzez wykonywanie zadań lub kupno specjalnego zestawu ze sklepu.

— Czy śmigłowce będą posiadać osobne drzewko rozwoju?

Śmigłowce będą posiadać swoje własne drzewko rozwoju, do którego dostęp gracz otrzyma po odblokowaniu 5 Ery lotnictwa lub jednostek naziemnych.

— Czy planujecie śmigłowce premium dostępne od razu do zakupu?

Tak, będą to UH-1C XM30 oraz Mi-24D.

— Z jakiego okresu czasu będą to maszyny?

Zaczniemy od śmigłowców, które były modyfikacjami maszyn wielozadaniowych, a skończymy na współczesnych. Możliwe jednak iż nie wszystkie typy uzbrojenia będą dostępne na tą chwilę (np. pociski samonaprowadzające). Na pewno nie dopóki jednostki naziemne otrzymają środki przeciwdziałające takiemu uzbrojeniu.

— Czy można zbadać śmigłowce korzystając tylko z samolotów? Czy można przelać PB za pomocą Złotych Orłów?

Doświadczenie na śmigłowce można zdobyć tylko latając śmigłowcami. Konwersja RP działa tak samo jak przy innych typach wojsk.

— Czy załoga dla śmigłowców będzie osobna?

Nie, śmigłowce będą korzystać z załogi lotnictwa.

— Pojawią się malowania tworzone przez graczy? Co z oznaczeniami?

Tak, planujemy taką opcję. Oznaczenia są już dostępne, to te same co dla samolotów.

— Jakie uzbrojenie planujecie?

Praktycznie całe, które było dostępne: platformy z karabinami, granatniki, zasobniki z działkami, rakiety niekierowane oraz PPK. Mamy także plany dotyczące pocisków powietrze-powietrze/

— Czy stworzycie kokpity?

Dostępne będą prototypy kokpitów – będą posiadać geometrię i wszystkie wymagane instrumenty, a także osobną pozycję strzelca i system kierowania ogniem.

— Pojawią się specjalne lądowiska?

Dodaliśmy już lądowiska dla śmigłowców w locie testowym. Takie miejsca zostaną dodane na mapach, na których śmigłowce będą brały udział (strefy lądowania oraz przeładunku).

— Czy można przejąć strefę za pomocą śmigłowca?

Tak, wprowadziliśmy już taką mechanikę.

— Model lotu śmigłowca różni się od tego z samolotu. Czy poziom odwzorowania będzie taki sam? Np. auto-rotacja (możliwość wylądowania przy zepsutym silniku)?

Tak, poziom odwzorowania będzie taki sam. Również mechanika jak auto-rotacja będzie wprowadzona. Oddamy także charakterystykę silników turbinowych, przekładni, systemów kontroli lotu itp.

 

Źródło: https://warthunder.com/pl


5 komentarzy

  1. DGN napisał(a):

    Rykoszecie.

    Wczoraj byłem u Was na strimie z czołgów WT.
    Zauroczyłem się ta grą, i wczoraj postanowiłem skorzystać z kodu zaproszeniowego strimera Spichris. (Pozdrawiam)
    Co też zrobiłem i w nocy komputer pobrał i zainstalował mi klienta WarThunder.
    Sam proces dobrze pomyślany, bo na początek instalator pobrał grę w wersji SD. Tylko niecałe 8 lub 9GB. Nie pamiętam dokładnie.
    Dziś od rana w przerwach od domowych obowiązków okiełznałem ustawienia graficzne, przeszedłem samouczek dot. czołgów i zacząłem grać w trybie arcade-zręcznościowym.

    Ludzie!!!
    Jakie to jest odświeżające po toksycznym WoT 😀 Gra jest przewciągająca. Nawet na tych pierwszych lolkach.
    Czuć, że te pojazdy mają masę, czuć te tony stali. Jak one się poruszają… Tego trzeba samemu doświadczyć.
    Tylko interfejs w garażu mało czytelny, jak dla mnie.
    Bitewny też taki sobie. Minimapa na starcie mała i nie można jej powiększać klawiszami +/-. Można to zrobić w ustawieniach gry tylko.
    Rozwiązania dotyczące badania pojazdów i szkolenia załóg kompletnie inne niż w WoT, i jeszcze mało z tego rozumiem.
    Z czasem pewnie zakminię, o co tam biega.
    Na razie cieszę się rozgrywką.

    Wargaming – macie mnie z głowy w WoT z tym Waszym darmowym kontem premium, na którym nie daje się grać przez losowe „inaczej” RNG. Wrócę jak będzie jakiś sensowny maraton.

    P.S. Jakby ktoś chciał spróbować czołgów w WT, to dam swego reflinka do rejestracji. Jakie są korzyści nawet nie wiem.
    Jak ktoś ma ochotę, to może wykorzystać.
    http://warthunder.com/en/registration?r=userinvite_75562726

    • Eberhard Mock napisał(a):

      Poczekaj, aż wyjdzisz z lolków i przestaniesz mordować boty. Na wyższych poziomach zginiesz od pierwszego trafienia zanim dojedzisz na miejscówkę i jeszcze zaczniesz z sentymentem wspominać HP i RNG z WoTa. A czy te stalowe potwory w WT nadal skracają jakby jeździły po tafli lodu?

      • DGN napisał(a):

        Cześć Eberhard 🙂

        O dziwo botów na lolkach nie ma dużo. Około po 1/3 na drużynę. Co ciekawe, boty osiągają lepszy wyniki, niż większość żywych graczy 😀
        W garażu klient rano około godziny 9:00 pokazywał, że na serwerze EU zalogowanych jest 40k graczy. Wydaje mi się, że boty nie są wliczane. Zdaję sobie sprawę, że do tej ilości zaliczają się też gracze tylko latający samolotami. Ale to i tak nie mało, chyba?
        Odnośnie wyższych poziomów. Być może będzie, jak piszesz, a może nie. Na razie na lokach nie spadam poniżej pierwszej czwórki w tabelach pobitewnych, a jak napisałem, boty to około 1/3 składu.
        Liczę na to, że w WT nie ma tak szalonego losowego „inaczej” RNG kształtującego „kreatywnie” Dzwon Gaussa 😀
        Skręcają tak jak powinny skręcać rozpędzone do kilkudziesięciu km/h pojazdy o masie ponad 10 ton.
        Trzeba się przyzwyczaić.
        I jeśli chodzi o fizykę, to jest wspaniała. Czołgi w WT nie przewracają drzew jak by to było zboże. Drzewa stawiają opór, im większe, tym bardziej. Murki nie są rozjeżdżane jakby były zrobione ze styropianowej dekoracji, tylko także zwalniają, a nawet zatrzymują czołg, który musi przez chwilę na nie napierać, żeby je rozwalić.
        Praca zawieszenia, każdego koła, rozpędzanie, hamowanie. Czuć, że prowadzisz pojazd, a nie przyklejone do podłoża kreskówkowe pudełko z gąsienicami.
        Na razie jest dobrze.
        Jak będzie dalej, czas pokaże 🙂

        • Kisiel napisał(a):

          Jeździłeś kiedyś czołgiem kolego? Wiesz może jak to się zachowuje na różnych nawierzchniach? Nie? To się nie wypowiadaj.
          Fakt, WT ma lepszą fizykę obiektów, właściwie nieporównywalną z WoT. Fizyka pojazdów za to, (szczególnie kołowych) to jakiś żart. Pojazdy jeżdżą jak rozpędzone kostki mydła po mokrej podłodze w łazience.
          Oczywiście, jeśli nie przeszkadzają nam „drifty”, to można trochę przyjemności z gry wyciągnąć.
          Niestety, gra w WT wymaga poświęcenia mnóstwa czasu na naukę celowania, rozkładu załóg w pojazdach, możliwości bojowej naszych maszyn itp. itd. Ja gram w WT równolegle z WoT-em, ale używam go wyłącznie jako odstresowanie, ponieważ sama gra nie daje nawet w 1/3 tyle frajdy co WoT. Jest za mało dynamiczna, nie wybacza błędów i nakłania do bardzo zachowawczej gry. System progresji też jest spartaczony. Dotarcie do V ery z jakimś sensownym BR wymaga niewspółmiernie więcej czasu, niż zajmuje zbadanie DWÓCH czołgów X poziomu w WoT.
          Aha, i WT boryka się z tym samym problemem co WoT, tylko na większą skalę, mianowicie: „Ruskie OP”!
          To moje zdanie na temat WT. Szczerze życzę Ci, abyś nie odbił się od tej gry tak jak ja, mimo iż uważam, że to mało prawdopodobne.

          • DGN napisał(a):

            Jakby to napisać, żebyś nie poczuł się urażony?…
            Jestem z pokolenia, gdy ADHD było chorobą, a nie cechą charakteru.
            Właśnie ta zwiększona dynamika bitew w WoT mnie odstręcza od tej gry.
            Wolę bardziej taktyczne – czyli przemyślaną kampę. Jeśli tak będzie w WT, to to jest właśnie dla mnie.
            Odnośnie ślizgania się pojazdów w WT. Owszem, chyba trochę to przesadzone, ale i tak lepsze, niż hamujące w miejscu i startujące do pełnej prędkości jak bolidy F1 czołgi w WoT. Jak się ogram w trybie zręcznościowym, to przejdę na realistyczne. Tam podobno te drifty są już mocno ograniczone.

            Jeszcze kilka refleksji po moich kilku popołudniowych rozgrywkach.
            Trudno jest mi się przyzwyczaić do pracy kamery. Jest jakaś taka bezwładna. Mam wrażenie, że nad nią nie panuję. Nie widzę, tego co w danej chwili mnie gdzieś interesuje. Zanim kamera się przemieści, to czołg mi się przemieści, i tracę kontrolę nad całokształtem otaczającej sytuacji.
            Muszę się do tego przyzwyczaić.

            Interfejs – dla mnie tragedia. Mogę to porównać do Windowsa i Linuksa. Od 25 lat pracuję z Windowsami, od wersji 3.11. W okolicach 2000 roku eksperymentowałem z okienkowymi dystrybucjami Linuksa. Nie dałem rady.
            Tak tez odczuwam różnice między interfejsem/garażem WoT (windows) a WT (linuks).
            Ciężko będzie 😛
            Na plus WT. Można wstawić sobie adresy ulubionych stacji radiowych bezpośrednio w grze i słuchać zamiast wbudowanej muzyki. Rewelacja 🙂

            Na razie, poza interfejsem, nie zrażam się. Bitwy są miodne, i – powtórzę – odświeżające po World of Tanks.
            W każdym razie, mam sensowną odskocznię od WoT. Jak mnie Ślimaki zmęczą, to pogram w WoT, i odwrotnie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.