Gracza World of Tanks oskarżono o ekstremizm w związku z nawoływaniem do nienawiści wobec rosyjskich graczy

Bin4r

Gracz World of Tanks od 2014 roku. Gram, bo jestem pasjonatem i wiem, że większość graczy w WoT to pasjonaci. Niech nasza gra będzie bardziej taktyczna i przemyślana. Trudniejsza, ale mniej irytująca – a przez to bardziej satysfakcjonująca. Postawmy na miodność!

27 komentarzy

  1. Ian napisał(a):

    Ruskie trolle nie mają żadnych oporów.

  2. Harland napisał(a):

    Typowa putinowska prowokacja.

  3. aaa napisał(a):

    jak nas obrażają zostaje tylko wyrwać chwasta i tyle , ja tak robię po co pisać

  4. Tomek napisał(a):

    Ja spotkałem gościa który mówił, że świat bez Polaków byłby lepszy i nikt nas nas chce, ile lat dostanie?

  5. Vilentrthenmerth napisał(a):

    Ciekawe kiedy będą bany w WOT za „fcking polish, we lost” lub temu podobne.. (zamiast polish wstawcie sobie jakąkolwiek narodowość)

    • .. napisał(a):

      To musieli by wyłączyć cały serwer UE2

    • Wróg Szczecinianina napisał(a):

      W Final Fantasy słowo „Polak” jest cenzurowane, a „K****” już nie. To tak btw. Haha.

    • Ojciec dyrektora napisał(a):

      Kibice Realu przed meczem z Barcą zawsze śpiewają: kto nie skacze ten Polakiem… Katalonczykow nazywaj Polakami. W WOT pewnie też jest ten syndrom…

      • Siema. Kto PL? napisał(a):

        Jest. Potwierdzone. Daruję sobie ss z wyjaśnieniem, że f** bots= f* polacks i nie trzeba być Polakiem, żeby być f* useless shi*ty polacks bot w WoT. Możesz być byle jakiej narodowości i nie mieć nawet pojęcia, gdzie leży Polska ale jak grasz jak bot, to jesteś f* polacks. Takie wyjaśnienie dostałem od pewnego szwedzkiego ‚kolorka’ z wn8 2.5k+, który wieszał psy na jakimś Hiszpanie. To już nie jest syndrom. To epidemia.

  6. VER napisał(a):

    „Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie już na świecie. A skurwysyny będą zawsze.”

    • Alanosek5432 napisał(a):

      Zgadzam się z tobą w 100%

    • Anonim napisał(a):

      „Ludzie (…) lubią wymyślać potwory i potworności. Sami sobie wydają się wtedy mniej potworni (…) Wtedy jakoś lżej im się robi na sercu. I łatwiej im żyć.”

      To też by można było jakoś podpiąć pod mentalność graczy. Generalnie sam nigdy się odnosiłem się po tym kto z jakiego kraju jest. Jak już miałem jakieś „ale” to wobec stylu gry danej osoby. Narodowość nie ma znaczenia tak naprawdę. Każdy kraj posiada ogarniętych i nieogarniętych graczy. Nas jest najwięcej to najłatwiej niektórym zwalić winę za to, że kolejna porażka. I z doświadczenia wiem, że taki „yntelygent” sam nic nie zrobi(ł) w bitwie, albo ma nasrane we łbie od XVM’a, czy zwykłej tabelki z lista graczy, gdzie parę dopisków „PL” w nicku równa się natychmiastowa porażka. Ot zwykły człowiek z ludzkimi ułomnościami. Każdy jakieś ma i dlatego też przestałem na takich reagować zaczepnie. Ot raport, ignor i do boju. A tych co mam w ignoru, a nie zagraża wynik bitwy, nie pomagam w ogóle. Raz z resztą kiedyś mnie zapytał plutonowy takiego delikwenta, czemu mu nie pomogłem. Odpowiedziałem, że zachowywał się kiedyś jak cham wobec innych więc niech nie liczy, że każdy będzie mu spieszył z pomocą. Krzywdy mu nie robimy, nie grozi nam za to żadne konsekwencje ze strony gry, więc możemy grać spokojnie i jednocześnie dać nauczkę.

    • Wróg Szczecinianina napisał(a):

      To niezłe cytaty, Sophie Shadow v2? Nie no. Ale zgadzam się z wami w 100%. Lecz myślę, że zaledwie 30% wyzywających od Polaków mówi to ze złością i nienawiścią do Polaków. Pozostałe 70% mówi to po prostu for fun, bo się przyzwyczaili, że od Polaków trzeba wyzywać i bawi ich bezsens tych słów, bo dobrze wiedzą, że Polacy nie są temu winni. Z resztą, w wielu grach spotyka się już Polaków, którzy for fun wyzywają innych od Polaków śmiejąc się przy tym. Niektórzy (w szczególności mocni Patrioci) nigdy nie zrozumieją tego i zawsze będą to brać bardzo do siebie. Inni natomiast nie traktują tego na poważnie i bawi ich to w cholere. Taka prawda.

      • Anonim napisał(a):

        Miałem gre gdzie 8 wywaliło mnie na 10 i typek w Bacie 25t ujebał się w róg mapy i napisał „fuck polish we lost”.Końcem końców przegraliśmy ale jeszcze pod tego skurwysyna podciągnąłem 2 medy przeciwników które go zatłukły.

        • parabole tańczą napisał(a):

          ja z kolei „uwielbiam” sytuacje, kiedy grając lajtem robię otwarcie, spotuję całą flankę wrogów i efekt: 0 asysty, ok. na początku mogą nie mieć przestrzału więc luz, powtarzam spota kilka razy a team dalej śpi… po paru bułach chowam się w krzaku i wtedy budzi się jakiś szeryf który albo mnie wypycha albo wyzywa bo jestem lajtem i mam spotować…
          a ja się pytam, dla kogo k*wa

          • Jurus napisał(a):

            wlasnie, dla kogo… tez czesto gralem lightami i wsparcie jak bylo, to bylo mierne, albo wcale. Zreszta co mowic o WoTcie, mozna powiedziec podobnie o WoWsie, czlowiek pedzi DDekiem by spotowac, za 2-3 min obraca sie i widzi… pustke. Znakomity zespolik(pancerniki chowajace sie za skalami i inne ewenementy). Obecnie nie spiesze sie, jak bedzie ze spotem to bedzie – mam wy….ne tak w WoT jak i WoWs.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.