World of Tanks – Czołgi adwentowe #4

4 komentarze

  1. szeryf napisał(a):

    „Jednak cena za tą przyjemność” – TĘ PRZYJEBNOŚĆ wy je*ani grammar nazi.

  2. GustawPol napisał(a):

    Czołg jak czołg. Miałem początkowo „kogucika” ale skorzystałem z możliwości wymiany na normalny pojazd. Czołg wyjątkowo sytuacyjny i nie dla wszystkich. Trzeba się nauczyć jak nim grać aby ładnie strzelać i jednocześnie nie dać się zabić. Jego największą wadą jest papierowy boczek – arta nie musi trafić, żeby zrobić mielonkę ze wszystkiego. Grając nim trzeba umieć strzelać, żeby zarobić. Drogie pestki powodują to że bijąc z golda gramy wyłącznie for fun.

  3. proteinowy_szejk_tluszczowy napisał(a):

    Uwielbiam Liberte…. w sensie grac przeciwko niemu, jego garnek przyjmuje wszystko jak gimnazjalistka kutasy kolegów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.